Od dawna nie robiłem. Wyszło dobrze, a nawet bardzo dobrze. Delikatny w smaku bulion. Nie przesadziłem tym razem z sosem sojowym. Odpowiednio długo też gotowałem, nie za długo, ani nie za krótko. Okazało się, że kiełki fasoli mung, po zanurzeniu w bulionie, całkiem dobrze smakują. Tylko żółtko w jajku nitamago trochę mi się ścięło.

Przy okazji, wie ktoś jak zrobić, by bulion miał bardziej wyrazisty posmak imbiru? Wystarczy może dorzucić marynowany imbir?
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Chrystus: Generalnie jeśli rozbijesz sobie taki klasyczny ramen na składowe, to zdecydowana większość przepisów ma jakiś aromatyzowany olej jako jeden z komponentów. Idea jest w sumie dosyć prosta - smaki idą do tare (czyli do skoncentrowanego sosu odpowiadającego za smak), a aromaty do oleju. Zalej imbir jakimś tłuszczem, gotuj na małym ogniu, aż olej będzie tak aromatyczny, jak Ci pasuje, daj do smaku do bulionu w misce. Będzie git. (
  • Odpowiedz
@Chrystus: Trochę tak. Oczywiście zależnie od bulionu masz różne dodatki w samej gotującej się zupie (tbh, mój ulubiony przepis na paitan ma w sobie imbir, czosnek, cebulę i jabłka), ale sam bulion stanowi tylko bazę, wzbogacaną innymi niezbędnymi elementami. Masz wspomniany już tare, który determinuje m.in. rodzaj ramenu (miso, shoyu - wspomniany przez Ciebie sos sojowy, ale nie tylko, shio), który zawiera komponenty smakowe (sól, cukier, sos sojowy, coś z
  • Odpowiedz
@humpf: Jasne. Dodam, że ciasto było mięciutkie, prawie rozpływające się w ustach. Farsz też smaczny, ale za suchy. Niestety wziąłem mięso mielone jakie akurat miałem pod ręką, szyli z szynki, które było za suche i za twarde. Mielone z karkówki powinno lepiej się sprawdzić. To jedna z rzeczy, które chcę pozmieniać.
  • Odpowiedz
Cześć wszystkim mirkom i mirabelkom!

TL:DR Żebram o tak ze 2-3 suby dla żony japonki na YT. Pomożecie?

Long story short. Żona pracowała od zawsze w gastronomii. Pech sprawił, że po krótkim pobycie w Japonii pod koniec 2019, wróciła do Polski i rozpoczynając poszukiwania nowej pracy odnalazła się w zupełnie innej koronawirusowej rzeczywistości - czyt. brak pracy w gastronomi.
Finalnie rozpoczęła pracę zdalną w zupełnie innej branży, ale ponieważ gotowanie a w szczególności cukiernictwo od
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sommerfeld: Leci sub, czekam na filmiki z japońskimi słodyczami robionymi w polskich warunkach. Szukałem książek na ten temat ale większość rzeczy nie znalazłem w sklepach. Tak wiec liczę na was. Powodzenia ! ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
via Zakop
  • 2
@kotbehemoth: Fasola azuki w deserach, ciastkach i jako dodatek do bubble tea to jest NADJEDZENIE ( ͡º ͜ʖ͡º) W cywilizowanej i rozwiniętej Japonii... ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
  • 15
Udało mi się pozyskać koji (japońska szlachetna pleśń, wykorzystywana m.in. do produkcji sake, sosu sojowego i miso) i przygotowalem swoje pierwsze miso.

Pierwszy raz bez eksperymentów:

2,3 kg ugotowanych ziaren soi;
0,8 kg ryżu zaszczepionego koji;
Idahoo - Udało mi się pozyskać koji (japońska szlachetna pleśń, wykorzystywana m.in. ...

źródło: comment_1608148108lS7okLFuZaRKENg9qAmUvt.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Chrystus: Jeśli więc jesteście fanami nuggestów ze znanych sieciówek wypróbujcie w domu przepis na ich japońską wersję – będzie to o wiele zdrowsze i smaczniejsze rozwiązanie!

O wiele zdrowsze smażenie w głębokim oleju? Nie wydaje mi się.
  • Odpowiedz
@oremi: Baza jest z pasty miso oraz dashi - takiego samego jak do ramen. Tutaj masz opisane dokładniej jak zrobić od zera: https://steamykitchen.com/106-how-to-make-miso-soup-recipe.html kombu nie tak trudno znaleźć, gorzej z katsobushi. Natomiast dodatki to już kwestia preferencji oraz sezonu. Dobrze zrobiona zupa miso powinna mieć tak dobrane dodatki żeby naturalnie były na wszystkich poziomach zupy. Część powinna się unosić, część pływać w zupie a część tonąć. Chyba mój ulubiony dodatek
  • Odpowiedz
Onigirazu
To moje drugie podejście do tego dania. Nie jestem fanem sushi i podobnych dań, ale innym smakowało. Więc chyba będę od czasu do czasu to robił.

Może wpierw trochę historii, którą poznałem na tej stronie LINK

Początki onigirazu są związane z jednym z kulinarnych komiksów z połowy lat 80 zatytułowanego „Cooking Papa”, która została wydana po raz pierwszy w 1986 roku i była jedną z najdłużej wydawanych serii mangi, zawierającą pełne przepisy w
Chrystus - Onigirazu
To moje drugie podejście do tego dania. Nie jestem fanem sushi ...

źródło: comment_1596994716MajMQdhDEHbgm7wsgn4Bke.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ramen do oceny. 5 - 7-dme podejście i w końcu naprawdę dobrze smakuje.
Marynowane jajka mitago, drobno pokrojoną polędwica wieprzowa, podsmażoną, a potem ugotowaną w sosie sojowym z cukrem, mirinem i sake.
Do tego podsmażone grzyby shiitake.
A wszystko doprawione odrobina togarashi.
Do tego parę innych dodatków.
#kuchnia #kuchniaazjatycka #kuchniajaponska #chwalesie
Chrystus - Ramen do oceny. 5 - 7-dme podejście i w końcu naprawdę dobrze smakuje. 
Ma...

źródło: comment_15848853199C8Jsne04CjbsSg9WaL6WN.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nitamago Marynowane jajka
Wczoraj zrobione, dzisiaj zjedzone. A w smaku słone.
Może następnym razem coś pozmieniam, dam więcej cukru, więcej imbiru i czosnku. Może inaczej będzie smakować. No i ciut dłużej będę same jajka gotować.

SKŁADNIKI:
0,5 kubka sosu sojowego
Chrystus - Nitamago • Marynowane jajka
Wczoraj zrobione, dzisiaj zjedzone. A w smaku...

źródło: comment_1584267149xGMmtYoo6GhPJH2vY0UIxp.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Katsudon, czyli kotlety w jajku. Za każdym razem smakują coraz lepiej.
Kotlety robię ze schabu wieprzowego, ale w panierce panko. Chyba można ją jeszcze dostać w Biedronce.
Jak zwolni się patelnia to rozgrzewam na niej 1/4 szklanki sosu sojowego, 1,4 szkl. mirinu, 1/4 szklanki dashi i 1/4 szklanki sake.
Zamiast sake, można dać białe wino, zamiast dashi można dać wodę z ćwiercią łyżeczki soli.
Jak już bulion zacznie się gotować, dajemy pokrojoną w piórka cebulę.
Chrystus - Katsudon, czyli kotlety w jajku. Za każdym razem smakują coraz lepiej.
Ko...

źródło: comment_cIv3MYOxdobc74psExfgGKh7qjFsUIeZ.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@emerjot: Robię dla większej ilości osób, więc żeby więcej mi się zmieściło na patelni, to przecinam je na paski. Oryginalnie, to wg przepisu daje się pojedynczo, dodatkowo są one grubsze. I chyba nawet nie są bite tłuczkiem, ale bulion akurat ładnie rozmiękcza mięso, więc nie ma z tym problemów.
  • Odpowiedz