Mirki, wytłumaczcie mi bo sam nie umim into ekonomia. Inflacja to wskaźnik statystyczny uzyskiwany w drodze analizy cen pewnego określonego koszyka dóbr (bułki, mydło, powidło, usługi, pampersy, nieruchomości itp.). Jeśli dobra z koszyka są droższe w jednym roku, wzrost cen w stosunku do roku ubiegłego określa się procentowo. M/m też można. Ok. Dlaczego więc niektórzy traktują inflację jako tajemną siłę, która doprowadzi co utrzymania/wzrostu cen mieszkań, skoro wzrost jednych cen (np. żywności
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karl_Tofel:
Ceny mieszkań WOGÓLE nie są uwzględniane w modelu inflacji naszego GUS ani chyba żadnym innym modelu na świecie. Może się to wydawać trochę głupie, bo wydatki związane z mieszkaniem (wynajem) mają najwyższy udział w wielu domowych budżetach. Jest to jednak nieco bardziej skomplikowana kwestia, bo wzrost cen nieruchomości to wzrost wartości majątku właścicieli tych nieruchomości (i częściowo osób spłacających kredyty). Wynajmujący są natomiast w całkiem innej sytuacji.
  • Odpowiedz
@to_nie_tak_jak-myslisz: Nadchodzącym? Fed od kilku tygodni pompuje po 200-300 mld $ tygodniowo xD, Teraz te kilkumiesięczne programy jak QE1 QE2 QE3 są wtłaczane każdego tygodnia jako standardowa procedura, któa jak widać wcale nie pomaga na dramat giełdowy który obserwujemy.
  • Odpowiedz
Co za parszywe czasy. Mam ponad 30 lat. Od dziecka jestem obyty z internetem, nigdy nie zostalem oszukany przez cwaniakow poniewaz zawsze bylem ostrozny. Ale to co sie teraz dzieje to przechodzi ludzkie pojecie. Fejk na fejku. Ciagle napuszczenie ludzi na siebie. Pogarda i nienawisc. Kiedys trafilem na stwierdzenie ze w odroznieniu od czasow komuny, gdzie na kazdym kroku byla cenzura, we wsplczensym swiecie nie bedziemy w stanie odroznic prawdy od falszu
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 33
Kiedy to wszystko p--------e? Bo na razie dziwnie się to jeszcze wszystko trzyma.
- był już krach na giełdzie
- masowe bezrobocie w USA
- krach na kontraktach ropy

Mimo wszystko nie słyszę o jakichś wielkich bankructwach, wielkich demonstracjach, zamieszkach. Nie widać tego kryzysu, mimo że połowa gospodarki światowej stoi.
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cybher1: Poki co swiat leci na oparach. W kuluarach zaczyna sie kreatywna ksiegowosc i przepychane sa ustawy, ktore maja na celu zwiekszenie kontroli (glownie chodzi o przeplyw pieniadza). Biznesy dopiero zaczely upadac, a masa branz zyje od pierwszego do pierwszego. Splywa coraz mniej podatkow. Swiat nie stanie nagle w ciagu tygodnia. To bedzie trwalo miesiacami, a najgorsze jest to, ze nie zwrocimy na to zbytniej uwagi, bo gotuja nas jak
  • Odpowiedz
Znalazłem sposób na nasz kryzys!

Cena ropy to -37$ za baryłke
Roczne zapotrzebowanie Polski to ~25000 tys ton czyli 25 milionów ton
Tona to 7,4 baryłki
Potrzebujemy 185000000 baryłek
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach