Witam,

Jak bardzo może spaść zdolność kredytowa dla pary jeżeli w wariancie A gdzie dwie osoby mają umowę na czas nieokreślony zdolność maksymalna wynosi około 900k, a w drugim wariancie jedna z osób planuje zmianę pracy przed zaciąnięciem kredytu?

Wiem, że ciężko wróżyć z fusów i pewnie to "zależy" ale jedni mówią, że zdolność spada drastycznie, z kolei gdzieś indziej słyszę, że umowa na czas określony też jest okej jeżeli jej początek
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

a w drugim wariancie jedna z osób planuje zmianę pracy przed zaciąnięciem kredytu?


@BurmistrzDrawska: Każdy bank ma inne kryteria akceptacji dochodów. W wielu, aby dochód z umowy o pracę został zaakceptowany musi ona trwać przez określony czas z danym pracodawcą. W przypadku umów na czas określony badany jest również czas do zakończenia umowy.

W przypadku, gdy ten dochód nie zostanie przyjęty przez bank to zdolność będzie oparta tylko na dochodach
  • Odpowiedz
Spodziewamy się, że NBP zdecyduje się na cztery cięcia stóp procentowych o 25 pb. (punktów bazowych) między marcem a wrześniem 2025 r., z dodatkowym łagodzeniem o 50 pb. w 2026 r., kiedy spodziewamy się, że inflacja spadnie poniżej 3,5 proc., czyli górnej granicy przedziału odchyleń od celu NBP. Silna aktywność gospodarcza i osłabienie waluty mogą zapobiec dalszym cięciom stóp


EY European Economic Outlook

#nieruchomosci #kredythipoteczny
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Drodzy wykopowicze z kredytem!
Myślę nad przeniesieniem się do innego banku na stałe oprocentowanie 6,5 % gdzie obniżyłbym obecne zmienne 7,5%.
Czytałem o planach obniżenia stóp procentowych najpierw może w marcu a teraz mówią i o lipcu. Jeśli bym przeszedł to zawsze jakieś 300 zł do przodu na racie.
Ktoś może rozkminiał albo się już przeniósł do innego banku?

#kredythipoteczny
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@darqp: Samo obniżenie oprocentowanie, bez zmiany okresu kredytowania skutkuje zwiększeniem części kapitałowej raty.

Oczywiście można przy okazji dodatkowo skrócić okres kredytowania. Regularne nadpłacanie może też dać identyczny efekt.
  • Odpowiedz
@Zawarudo: Czaisz że nie wiadomo ile zapłacisz bo stopy się zmieniają cały czas, a przy stałym co 5 lat? Równie dobrze może tam pisać że zapłacisz 11 miliona albo 0.41 miliona. Ta symulacja nie ma sensu
  • Odpowiedz
Jest dosłownie chociaż jeden sens korzystania z biura nieruchomości? Pytam całkiem poważnie. Czy pośrednik wyrazi zgodę że w sytuacji w której nie sprzeda mi nieruchomości do określonego czasu to zapłaci mi karę umowną? Chcę sprzedać nieruchomość za kwotę X , za ile pośrednik to sprzeda średnio mnie interesuje. Jeśli sprzeda i zarobi bardzo fajnie. Jeśli w określonym czasie nie sprzeda mi to i po prostu mi to blokuję to musi mi wypłacić
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czerwona-zielonka jedyny plus jaki widzę, to to, że pomogą ci z różnymi formalnościami prawnymi, powiedzą jaki świstek gdzie zanieść (chyba). ale pomoc w tej kwestii na pewno da się ogarnąć taniej, niż 2% ceny mieszkania od obu stron ( ͡° ͜ʖ ͡°) w gruncie rzeczy to jest w c--j droga usługa, z której dostajesz w c--j niewiele. zapomnij o wyciągnięciu od nich jakiejś kasy, jeśli się z
  • Odpowiedz
Deweloperzy, bankstierzy i politycy umoczeni w kurniki doprowadzili do takiego zepsucia i zła oraz potwornego cierpienia tak wielu młodych ludzi w tym kraju, że gdyby karma istniała to adekwatną karmą za to co zrobili byłby tylko nieoperacyjny nowotwór kości udowej, lub penisa z amputacją i to taki powodujący bóle nie dające się znieczulić nawet nasilniejszymi opiatami.

Z własnej starczej chciwości i żądzy władzy odebrali młodym ludziom wszelkie perspektywy w tym kraju na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MakiawelicznyAltruista: to jest bardzo prosta gra popytu i podaży. Na to - jako minimum - nakładają się ceny nabycia ziemi, koszty zastosowanych materiałów i robocizny plus marża dewelopera. Możesz sobie przecież również nabyć kawałek gruntu i zrobić wszystko sam czy swoimi ludźmi.
Dlatego
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin @arnoldinho71 jak masz zmienne to po co czekać na koniec cyklu, jak rata spadnie i tak i tak? jak człowiek ma ciśnienie na nieruchomość, to nie będzie czekał na koniec cyklu, dla większości początek będzie wystarczająco zachęcający moim zdaniem
  • Odpowiedz
Czy komuś się zdarzyło, że przy spełnianiu wszystkich innych warunków (wiek ok, dobre zarobki ws. wysokość kredytu, niewielki kredyt, wkład własny 20%, stabilne zatrudnienie itp.) brak historii kredytowej uniemożliwił uzyskanie kredytu hipotecznego?

#kredythipoteczny
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mala_rybka: Dla kredytu hipotecznego brak historii kredytowej nie ma znaczenia. Chyba że jest negatywna ( ͡° ͜ʖ ͡°) Bodaj tylko Alior ma coś takiego że marża może być wyższa, ale w pozostałych bankach nie opłaca się budować historii pod hipotekę. W ogóle całe to budowanie historii to w większości mit
  • Odpowiedz
@mala_rybka: nie. Brak historii kredytowej w przypadku hipoteki nie ma znaczenia przynajmniej w większości najpopularniejszych banków. Z budowaniem historii próbują nas naciągnąć na jakieś g---o kredyty,limity kredytowe itd
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Szukam szerszego świeżego spojrzenia na problem, najlepiej od doświadczonych ludzi... Dlatego uznałem, że napisze na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Problem natury co dalej z życiem, ale trochę też ekonomiczny...

Będzie długo, ale musi tak być żeby

Która opcja lepsza?

  • Opcja 1 17.6% (15)
  • Opcja 2 82.4% (70)

Oddanych głosów: 85

  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ogólnie to zdecydowanie opcja nr 2.

Dodatkowo w tej opcji zakładam, że będę w stanie w przeciągu 5 lat uzbierać bez kredytu(ewentualnie szybciej posiłkując się małym kredytem) kasę na drugie mieszkanie-kawalerkę w Wawie pod wynajem. Różowa w tym scenariuszu robi równolegle to samo i kupuje też swoją kawalerkę. Jakby nie patrzeć w tej opcji jest to już budowanie całkiem fajnego majątku, lepsze zabezpieczenie emerytury dzięki kasie z wynajmu i możliwość przekazania dziecku dobrego
PfefferWerfer - Ogólnie to zdecydowanie opcja nr 2.
Dodatkowo w tej opcji zakładam, ż...

źródło: Galx131WsAAWrSt

Pobierz
  • Odpowiedz
Jak dzieciak będzie szedł do liceum, to przecież będziesz mieć swoje mieszkanie w Wawie. Zamiast dojeżdżać, dzieciak może się przenieść do tego mieszkania na czas nauki, a wy sobie zostaniecie dalej te 20km od Wawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Żadne elitarne liceum nie sprawi że będziesz mieć wykształcone dziecko. Jeśli będzie się chciało uczyć, to nawet z przeciętnego liceum dostanie się na studia, a jak będzieialo w------e, to
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Po co wydawać tyle kasy na mieszkanie w centrum skoro można kupić dom? Ale pytam serio.. pomijam kwestie tego że dom jest tańszy, większy metraż, masz ogródek, możesz robić grilla i generalnie masz więcej swobody to zrobiłem research i jest wiele miejscowości blisko miasta dobrze skomunikowanych (np. blisko kolei) i blisko usług bez których miastowi nie przeżyją typu barber czy kraftowe burgery.

#dom #mieszkanie #
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Wszystko ma swoje plusy i minusy. Dom w miejscu z dobrym zbiorkomem jest ok. Ale jeśli to jest miejsce na uboczu (a tak jest zazwyczaj) gdzie jest się uzależnionym od auta, mając dzieci przez kilkanaście lat robisz za szofera co jest mordęgą. W mieście jednak wszystko jest łatwiejsze.
  • Odpowiedz
@Yuri_Yslin trochę odbiles piłeczkę. Przez 30 lat 95% rzeczy będzie do wymiany/poprawki/remontu. Chyba tylko fundamenty i pustak nie będzie do poprawek. Jeśli uważasz, że kostka brukowa, ogrodzenie, elewacja, okna nie będą wymagały remontów to moim zdaniem się mylisz. Nie mówiąc już o jakichś sprzętach. Falownik, klima, AGD nie ma szans, żeby wytrzymały 15 lat a co dopiero 30.
  • Odpowiedz
Mam takie pytanie. Otóż, jak typowy #przegryw nie posiadam mieszkania własnościowego, tylko kupione na kredyt. Odłożyłem trochę grosza i zastanawiam się, czy lepiej byłoby mi nadpłacić krechę, czy kupić samochód z salonu (mam trochę dość jeżdżenia 15 letnim szrotem)? Niby nic mu nie dolega, ale poprawiłoby mi to komfort psychiczny, z krechą na mieszkanie jest w sumie podobnie. Co lepsze, jak myślicie?

#kredythipoteczny #mieszkanie #samochody
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach