1. Jeśli jesteś bogaty i uciekasz do raju podatkowego gdzieś na Maltę, Ukrainę czy inne Malediwy, nie płacisz podatków w Polsce, to nie powinieneś mieć możliwości decydowania o tym, kto zarządza budżetem państwa.
2. Jeśli od X lat mieszkasz i rozwijasz się w UK, Norwegii czy Stanach, a do Polski przyjeżdżasz raz na dwa lata na święta, nie powinieneś mieć możliwości decydowania o tym, kto kreuje przepisy i codzienność w ojczyźnie.
Osobiście































Komentarz usunięty przez autora