@freedomseeker: Jadalny, ale nie ma podejścia do czubajki kani - ani smakiem ani zapachem. No i lepiej nie zbierać/nie zjadać bardzo podobnych czubajników ogrodowych (chlorophyllum brunneum) z ogrodów i kompostowników, bo chłoną toksyny z ziemi.
  • Odpowiedz
Dziś albo wczoraj pamiętam, że czytałem tu wpis tej osoby z tym samym zdjęciem (teraz nie mogę go odnaleźć, pewnie usunęła), o identyfikacje grzybów które znalazła, a teraz trafiam na ofertę sprzedaży. Miałem chwilę zamyślunku i doszedłem do wniosku - że to trochę c-----e zachowanie sprzedawać coś czego nie jest się pewnym XDD.

Ciekawe ile na forach jest podobnych historii.

#grzyby
slabyslabek - Dziś albo wczoraj pamiętam, że czytałem tu wpis tej osoby z tym samym z...

źródło: grzibi

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dzyndzla o, to po sąsiedzku praktycznie latamy bo ja po stronie jastrzębiej góry bywam najczęściej, to mój las docelowy. Odezwij się w przyszłym roku to się możemy zgrać na wspólny wypad ;)
  • Odpowiedz
@dzyndzla zapisałem sobie notatkę, że grzybiarz i że latasz po sąsiedzkich rejonach, może w przyszłym roku będę o tym pamiętał, albo przypomni mi się jak się zobaczymy na tagu.

No i po sezonie, zaraz tag znowu zapadnie w sen zimowy i ożyje dopiero wiosną, a w międzyczasie będą tylko wpisy o pleśni, grzybie w fugach czy na ścianie w łazience i sporadyczny news o grzybach psylocybinowych

  • Odpowiedz
  • 0
@kastrator2 właśnie skończyłem oczyszczać, sortować i zaczynam smażyć i sloikowac. Po wnikliwym oczyszczeniu i odrzuceniu wszystkiego co brzydkie i robaczywe wyszło prawie 2.5kg grzyba, nie jest źle. W tym roku już przebiłem 50kg towaru jak nic.
  • Odpowiedz