@freedomseeker: Jadalny, ale nie ma podejścia do czubajki kani - ani smakiem ani zapachem. No i lepiej nie zbierać/nie zjadać bardzo podobnych czubajników ogrodowych (chlorophyllum brunneum) z ogrodów i kompostowników, bo chłoną toksyny z ziemi.
  • Odpowiedz
@dzyndzla o, to po sąsiedzku praktycznie latamy bo ja po stronie jastrzębiej góry bywam najczęściej, to mój las docelowy. Odezwij się w przyszłym roku to się możemy zgrać na wspólny wypad ;)
  • Odpowiedz
@dzyndzla zapisałem sobie notatkę, że grzybiarz i że latasz po sąsiedzkich rejonach, może w przyszłym roku będę o tym pamiętał, albo przypomni mi się jak się zobaczymy na tagu.

No i po sezonie, zaraz tag znowu zapadnie w sen zimowy i ożyje dopiero wiosną, a w międzyczasie będą tylko wpisy o pleśni, grzybie w fugach czy na ścianie w łazience i sporadyczny news o grzybach psylocybinowych

  • Odpowiedz
  • 0
@kastrator2 właśnie skończyłem oczyszczać, sortować i zaczynam smażyć i sloikowac. Po wnikliwym oczyszczeniu i odrzuceniu wszystkiego co brzydkie i robaczywe wyszło prawie 2.5kg grzyba, nie jest źle. W tym roku już przebiłem 50kg towaru jak nic.
  • Odpowiedz
@generator_beki opienieczki to mój ulubiony cel i zarazem to jedne z najwdzięczniejszych grzybów zarówno do zbierania jak i konsumpcji. Małe w ocet, średnie i duże na farsze i sosy, zbiera się super bo zazwyczaj rosną gromadnie, nie mają dużo wody, świetnie znoszą ocet i obróbkę termiczną, raczej rzadziej są robaczywe (chociaż nie zupełnie zero jak np przy kurkach). Nie próbowałem ich nigdy suszyć bo suszę zazwyczaj grzyby z hymenoforem rurkowym, ale
  • Odpowiedz