Jutro w #lidl jest w promocji mikser ręczny Silvercrest 300 W z miską obrotową za 99 zł.

Znalazłem na YT jedną recenzję po francusku (można włączyć automatycznie generowane napisy) https://www.youtube.com/watch?v=d60rmjm0Rn8

Czy ktoś miał styczność z tym urządzeniem? Czy warto dopłacić do czegoś droższego (polecicie coś?), z większą mocą, czy ten wystarczy dla początkującego?

Czy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@64757061:
300 W to jakaś śmieszna moc. Jeśli spróbujesz wrzucić tam ciasto drożdżowe to go zwyczajnie spalisz.
Mój stary ręczny Zelmer ma 450W, a ręczny blender 600W.
Weź też pod uwagę, że ta recenzja nie musi dotyczyć tego produktu. Silvercrest to marka własna - producentów jest wielu i często różni w różnych latach.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
1. Marzy mi się maszynka do pierogów ruskich (i nie tylko), do której wkładam kulę ciasta i kulę farszu, a która po naciśnięciu guzika lub pokręceniu korbką wyrzuca gotowe, dobrze ulepione pierogi. Czy dostanę coś takiego na użytek domowy? W internecie znalazłem tylko potężne maszyny na pół pokoju dla zakładów gastronomicznych lub wątpliwej jakości maszynki z Aliexpress, same foremki do pierogów nie sprawdzają się u mnie. Może znacie coś
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
1. Marzy mi się maszynka do pierogó...

źródło: comment_16441820024cp2HGfUwioz3riY1qPIjD.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: wg mnie oszczędza na maksa dużo czasu przy walkowaniu :D tak z 90% bym powiedziała (z silniczkiem) i ciasto zawsze jest równe i takiej grubości jak chcę. A czyszczenie to po prostu przejechanie suchym pędzelkiem, żadnej filozofii, trwa to 10 sekund
  • Odpowiedz
tldr: Największym game changerem w mojej kulinarnej karierze było odkrycie domowych sosów do makaronów.

Jak wiadomo, na studiach ma być szybko, tanio i byle jak ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dlatego przez ich sporą część napychałem się gotowymi sosami do spaghetti z toną cukru w składzie. Wkurzało mnie to, że po otwarciu takiego słoika byłem skazany na jedzenie tego samego przez 3 dni, żeby nic się nie zepsuło. Aż w końcu postanowiłem
Eustachiusz - tldr: Największym game changerem w mojej kulinarnej karierze było odkry...

źródło: comment_1644152268UrcKUuMj6yfryYiNzbe3Yz.jpg

Pobierz
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Polnischefuhrer: Mnie natomiast wkurza zaglądanie komuś do koszyka. To czy kupuję mrożoną pizze i cole zero to moja sprawa, więc dlaczego miałbym z tego powodu się np stresować, że ktoś zobaczyć co kupuje? Moja kasa = moja sprawa.
  • Odpowiedz
@kargulasty: ani w lodówce ani w temperaturze pokojowej. Najlepiej jakby było kilka stopni na plusie, ciemno, najlepiej trochę przewiewnie i odpowiednio wilgotno. Jak mieszkasz w bloku to wrzuć do jakiejś drewnianej skrzynki, nakryj czymś żeby nie było światła i wystaw na balkon.
  • Odpowiedz
@kargulasty: Marchew możesz przechowywać w lodówce, ale będzie ona tam szybko wysychać więc dobrze jeżeli w lodówce masz odpowiednią szufladę do trzymania warzyw.
Cebula nigdy w lodówce. Straci swoje walory, zacznie gnić a nawet może pleśnieć. W tym przypadku najlepiej zrobić tak samo jak z ziemniakami, jakaś chłodna i ciemną spiżarnia czy piwnica ewentualnie balkon w takich warunkach jak mamy teraz w Polsce, kilka stopni na plusie, ale nie za
  • Odpowiedz
Zacząłem ostatnio pierwszy raz ogladać #masterchef (znajomy występował) i czy to jest normalne, że ktoś oblizuje łyżkę a potem... dalej nią miesza? I jeszcze ci jurorzy żrą z tego samego talerza często tym samym sztućcem. O ciągłym wsadzaniu w coś palucha i oblizywaniu go przez uczestników nawet nie wspominam. Tak wygląda praca w kuchni? Ja p------ę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#gotowanie #kuchnia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dumpmuzgu: Znam gościa, który ma dostęp i przywozi mi do domu. Są też chyba sklepy, gdzie można kupić (w makro widziałem)

Wiem że z policzkami zasadniczo jest problem, bo to mięso typowo restauracyjne, ale da się znaleźć. Nie jest tak że w ogóle nie są dostępne.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@xDgg: kurde, chyba trochę ciężko wierzyć w etykiety na zmielonym mięsie. Lepiej kup chudą wołowinę i zmiel sam, jak ci zależy na małej ilości tłuszczu.
  • Odpowiedz
  • 0
@Minetqa: Normy ich obowiązują jak wszystkich, dlatego wszędzie jest do: 10 czy tam 20% i to ma się zgadzać. Jakbym miał możliwość zmielenia to bym to zrobił. W mięsnych też problem, bo często nie chcą mielić wołowiny.
  • Odpowiedz