@oceanNerwowy: Nie uważam się żadnego eksperta, ale może zacznij coś ćwiczyć, podobno podczas ćwiczeń w mózgu wytwarza się dopamina która poprawia nastrój. albo psycholog na tym tagu kilka osób korzysta, więc może tędy droga.
  • Odpowiedz
Mirki mam problem, właściwie to zaczynam się tym dopiero przejmować i zauważać, że to co robię jest złe. A co? A no to, że jestem strasznym skąpcem, boję się wydawac pieniędzy, serio. Jest jakaś metoda żeby się tego pozbyć?
Dodam, że normalnie pracuje i zarabiam więcej niż najniższa krajowa a i tak boję się wydać na cokolwiek pieniędze bo chce jak najwięcej mieć dla siebie ( ͜͡ʖ ͡€)
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@badteeth: moim zdaniem powinieneś wystawić się na większą ekspozycję takich kontaktów - po chwili się przyzwyczaisz i Ci przejdzie, będziesz mógł dalej się rozwijać. Pamiętam miałem podobnie kiedy pierwszy raz pracowałem dla zagranicznej firmy - nigdy wcześniej nie musiałem używać mówionego angielskiego na codzień i też budziło to we mnie duży dyskomfort. A jeszcze gorzej jak były niezapowiedziane rozmowy w ciągu dnia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Poszukuję dobrego psychiatry jeśli chodzi o fobię społeczną, dokładnie z okolic Bierunia, Oświęcimia, Tychów. W końcu postanowiłem, że coś zrobię z tym gównem bo tak się nie da żyć. Nigdy się nie leczyłem a już 28lvl. Od razu mówię, że nie mogę sobie pozwolić by co tydzień latać na takie spotkania i płacić po 150 zł + lekarstwa. Jak wygląda kwestia jeśli chodzi o receptę i tabletki? Dzięki za namiary. #lekarz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vCertus szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie terapii na własną rękę, opierając się wyłącznie na czytaniu materiałów, zwłaszcza przy fobii społecznej.
Jasne, to może być pomocne. Sam wspomagałem się różnymi książkami podczas psychoterapii, które pomogły mi lepiej zrozumieć wiele rzeczy, ale wiem, że bez faktycznej terapii nie przyniosłyby większego skutku.

Terapia to jednak bezpośredni kontakt z człowiekiem, który potrafi odpowiednio zmotywować i obiektywnie stwierdzić gdzie leży problem i jak z nim walczyć
  • Odpowiedz
OP: @DulGukat: i znowu czekanie pół roku na NFZ, rok temu się przełamałem i zadzwoniłem się zarejestrować to pamiętam to był chyba podobny czas jak teraz i termin był na luty to zrezygnowałem, ale potem pamiętam że żałowałem bo jednak długo ale jak widać do tej pory nie byłem.

Ostatnio lepiej już jest, ale dalej piję kawę i jaram, wczoraj pomogło mi wygadanie się kumplowi bo oczywiśćie z niczego
  • Odpowiedz
wstydzicie sie robic dwojeczke kiedy ktos jest na chacie (niewazne, starzy, znajomi czy rozowa)?
raz ze jest niebezpeiczenstwo odglosow, kiedy zwieracz zrobi #przypau
druga rzecz jeszcze gorsza to jelita i dieta jaka macie...a mianowicie SMROD.
niestetey w moim przypadku czasami potrafi to i na 5-10 metrow sie rozejsc jakosc...a akurat ktos bedzie przechodzil obok i no sami wiecie rozuymieie :/
w zwiazku z tym #fobia przed dwojeczka jest
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Cześć Mireczki
Słuchajcie mały strach mam, w poniedziałek zaczynam trenować boks w jakiejś grupie dla januszów i sebków amatorów i wszystko spoko, jestem dość sprawny fizycznie więc poza jedną rzeczą nie powinno być przypału. Tą jedną rzeczą jest fikołek, nie potrafię, nigdy nie potrafiłem, zawsze się bałem ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Myślicie że mogą wymyślić jakieś robienie fikołków
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: @Valsodar: No z tym że sprawność mam jak podejrzewam mało kto, wszelkie przeskoki, podciąganie się i inne ćwiczenia poza przewrotem wykonuje bardzo dobrze, mój problem z fikołkiem leży gdzieś w psychice a nie braku sprawności.

@Blahblahaa: @Hajden1337: Ogólnie dobrą godzinę teraz trenowałem i ogłaszam że się nie da. Za każdym razem mam jakąś blokadę, nigdy w życiu tego nie zrobię XD Myślicie że będzie
  • Odpowiedz
Mam pytanie - jak to jest z tym pływaniem...
Od dziecka mam lęk przed wodą, lecz ostatnio bywam na basenie kilka razy w tygodniu, zależnie od czasu.
Moim celem jest zwalczanie lęku przed tą wodą i myślę, że już jest lepiej.
Nie boje się już zanurzyć głowę, wydychać powietrze pod wodą (bąbelki). Strach wywołuje jeszcze woda w nosie, bo od razu mam wrażenie, że spływa mi do gardła i się duszę...
Chociaż
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@damian44__:

nie potrafię się puścić swobodnie do przodu, położyć się na wodzie, bo jestem niemal pewny, że od razu pójdę pod wodę głową


Niech ktoś stanie obok i cię przytrzymuje, a jak poczujesz się pewniej to odpuści, ale będzie blisko w razie paniki. I tak do skutku. Jak nie masz nikogo takiego, to spróbuj się trzymać jedną ręką murka albo weź jakąś gąbkę czy deskę. I nie stresuj się, że
  • Odpowiedz
Miras_wykopek - Pytanie do osób z #arachnofobia 
#pajaki #fobia #ankieta #pytanie #k...

źródło: comment_eRfc8kWMCtD7XIRECg4mhepvDJYoLzKG.jpg

Pobierz

Czy solfugi budzą w tobie lęk?

  • Tak 42.1% (24)
  • Tak, większy niż pająki 26.3% (15)
  • Tak, mniejszy niż pająki 7.0% (4)
  • Nie 12.3% (7)
  • Nie na zdjęciach 5.3% (3)
  • Nie wiem 7.0% (4)
  • Inna odpowiedź 0% (0)

Oddanych głosów: 57

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ua_kari: Same here. Nienawidzę, gdy czasem budzę się w nocy przerażony ze świadomością, że kiedyś przestanę istnieć tak naprawdę. Po chwili gdy budzą się części mózgu odpowiedzialne za logiczne myślenie jest już ok, ale samo przebudzenie jest straszne.

Ale właśnie. Gdy śpimy to jakoś tego nie odczuwamy negatywnie. Jestem niemal przekonany, że podobnie jest jak umieramy - tyle, że się nie budzimy..
  • Odpowiedz