Gdzie my jesteśmy z wartością pracy i siłą nabywczą pieniądza?
Robert Burneika w 1999 r. wyjechał do USA. Bez języka, żadnego konkretnego zawodu (umiał tylko robić blachy samochodowe co wcześniej robił chałupniczo).
Czas szukania pracy: 2 dni. Zarobki: 2 tys. USD miesięcznie. (10 USD/h)
Wg relacji utrzymanie kosztowało go ok. 500 dolarów miesięcznie, na co zawierało się: wynajem 4-pokojewego mieszkania w trzy osoby, wyżywienie, paliwo i inne.
Oszczędzał 75% pensji z zarobków początkującego
LaurenceFass - Gdzie my jesteśmy z wartością pracy i siłą nabywczą pieniądza? 
Robert...
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LaurenceFass ale jaki to sens porównywania obecnej sytuacji w naszym kraju do usa w latach 90? Ludzie z dziećmi przy zarobkach 120k dolarów nie wychodzą na zero, bezrobocie i drożyzna jest tak samo w usa
  • Odpowiedz
#finanse
Mój brat jest księdzem i piszę na jego prośbę. Ludzie dają coraz mniej w kopercie a wielu nawet nie przyjmuje duszpasterza do swojego domu co jest karygodne.

Pamiętajcie, że księża też mają koszty, kredyty, marzenia. 200 zł w czasach inflacji Tuska to takie minimum dla biedniejszych rodzin, które należy włożyć do koperty.
Nic wam się nie stanie jak tipsów raz nie zrobicie albo termomixa kupicie sobie miesiąc później.

Szczesćboze.
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć!

TL;DR Inwestuję w spółki zaproponowane przez ChatGPT 4.o z comiesięcznym rebalancing w portfelu.

Pytanie zadanie do ChataGPT 4.o:

„Zaproponuj
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@PedzacaGuma: Szczerze? Obligacje rodzinne o, których mówiłem będą dobre w 2025 roku jak i następnych a 3 letnie dopóki drastycznie nie spadną stopy procentowe. Więc nie zgodzę się z twoją opinią.
  • Odpowiedz
Trochę #nieruchomosci bo głównie myślałem o nich gdy dochodziłem do tego wniosku:

Trochę #finanse i specjalnie nie daje tagu polityka, bo chodzi tutaj o perspektywę finansową

Gdyby ktoś chciał zwalczyć drożyznę, to należałoby podnieść stropy procentowe, ale jako że deweloperka być może ma układy po obu stronach politycznych, zobaczymy wyższe stopy procentowe jak świnia słońce. Zarówno w tym jak i prognozy na przyszły rok wskazują że wzrost PKB
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukradlem_ksiezyc: Wiesz że coś dzwoni ale nie bardzo w którym kościele. Celem RPP jest cel inflacyjny, a nie PKB niemniej w sytuacji Bardzo niskiego wzrostu PKB rada powinna się raczej przychylać do obniżenia stóp dla dobra gospodarki nawet kosztem podwyższonej inflacji, taka jest rzeczywistość. Niemniej nikt nie rozmawia o podnoszeniu stóp bo Polska jest otwartą gospodarką, to co my zrobimy ma tylko częściowy wpływ na rzeczywistość, jesteśmy biorcą polityki monetarnej
  • Odpowiedz
@DeoLawson
Ok, ale to nie ma sensu.

Że jednej strony mówisz, że RPP dba o pieniądz a z drugiej mówisz, że powinni obniżyć stopy żeby nie z----ć państwa.

A więc również uważasz, że celem RPP nie powinno być wyłącznie dbanie o dobro
  • Odpowiedz