Od długiego czasu nie wierzę, że istnieje jakikolwiek sens istnienia tego świata. Nie znam też, żadnego powodu by żyć, które wymieniają inni, np. ludzie, rodzina, dobro, uczciwość, życie dla życia, realizacja, miłość, szczęście, poznanie itd. Nie wymieniłem Boga, ponieważ nie pasuje on do powyższego opisu, gdyż jeżeli istnieje to jest On z pewnością sensem życia. Swoją drogą jaki jest Jego powód do istnienia? Ja nie wierzę w Boga - wierzę, że nie
@Aspirrack:

Ktokolwiek tego broni?

W linkach pada parę nazwisk.

Najciekawsze jest imho dojście do tego z paradoksu Curry'ego ("jeśli to zdanie jest prawdziwe, to blablabla"). Żeby uznać, że nie jest, to poprzednik musi być prawdziwy, a następnik fałszywy. Tyle że jeśli poprzednik jest prawdziwy, to jednak całość też, a potem z modus ponens dochodzimy do wniosku, że blablabla.

Jeśli to cokolwiek pokazuje to chyba tyle, że korespondencyjna definicja prawdy szwankuje.