@Epoche: z tego co wiem ewolucja nie ma żadnego planu i wyznaczonego celu, po prostu się dzieje w oparciu o jakieś reguły. Z racji tego, że w naturę wpisany jest niedeterminizm efekt końcowy nie może być znany. Wiara, że wszechświat powstał aby mogli wyewoluować ludzie to kreacjonizm.

@Tron: nie wierzę w absolutne dobro i zło.
@Tron: nie ma znaczenia co było "pierwotną przyczyną", "stwórcą", "programem" o ile nie ingeruje w naszą rzeczywistość. Wierzę w przypadek i skłonność naszego umysłu do odnajdywania pozornych prawidłowości w zdarzeniach czysto losowych. Nie wierzę też, że jest jakaś konkretna przyczyna dla której wyewoluowała u nas samoświadomość.
@Johny_Locke: no i tutaj dochodzimy do tej całej filozoficznej paplaniny. NIe musze wnikać czy dedukcja i indukcja jest jakaś idealna, bezzarzutowa, czy jest coś w filozofii bezzarzutowe? Opieram sie na niej ponieważ daje wymierne korzyści a nie znam rozwiązań lepszych. Dzieki tym załozeniom, ktore rózni filzoofowie mogą różnorako atakować, mamy tak czy siak konkretne rezultaty.

Jeśli przyjmujemy epistemologicznie że nasza wiedza opiera sie na faktach to nawet jesli nasze empiryczne techni
Ostatnio myślałem nad takim konceptem. Zbiera się grupa osób, kilkadziesiąt no i ktoś wrzuca ich na bezludną wyspę. Taką z której nie ma powrotu i nikt nie może dojechać do nich. Ludzie ci dostają na start jedynie jakieś podstawowe narzędzia, jakieś kawałki materiałów, blach itd. na prowizoryczne domki, trochę lekarstw, jakieś użyteczne książki, ubrania i tyle. Żyją sobie tam bez internetów, komputerów, telewizji, radia, po prostu czyste życie jak w średniowieczu. W
@gimbusiarz: Cholera wie jak się nazywało. Niedawno nawet wykop o tym był (tam były 2 drużyny - męska i żeńska i wyszło im że faceci dają radę, a kobiety nie). Zagooglaj :)

A co do mycia - bez mydła zapachu ciała nie zmyjesz. Sama woda nic nie da.
2715 - 1 = 2714

Emil Cioran

Zły demiurg

filozofia

Książka o religii (właściwie przeciwko niej) i o pocieszającej (wg Ciorana) możliwości samobójstwa. Ogólna jej wymowa jest dość pesymistyczna i nihilistyczna. Niektóre zarzuty czynione chrześcijaństwu są trochę śmieszne, niektóre nawet ciekawe. Plus za antynatalizm.

Czy jest większy skandal niż to, że najpośledniejszą nawet kreaturę obdarzono zdolnością przekazywania życia, wydawania na świat? Jakże bez trwogi czy odrazy myśleć o takim cudzie, mocą którego
źródło: comment_bQr52nsIopt4PjhcLjoNLDkPoo0BIH4T.jpg
@Espo: (#) Jeżeli masz czas i lubisz podejść do autora całościowo, polecam czytać według chronologii powstawania, zaczynając od okresu rumuńskiego i przechodząc potem do francuskiego, czyli kolejno Na szczytach rozpaczy, Księga złudzeń, Święci i łzy, Samotność i przeznaczenie (zbiór tekstów publicystyczno-filozoficznych z wrzącej Rumunii lat 30.) itd. Niezwykle frapująca jest jego ewolucja z, powiedzmy, bergsonisty, uprawiającego filozofię w nietzscheańskim stylu (choć od samego Nietzschego się odżegnuje), zafascynowanego odnową
@fantomasas:

Rekomenduję na zachętę tekst wprowadzający do Cioranowskiego uniwersum


Dzięki, przeczytam to sobie dzisiaj przed snem.

Ze swojego doświadczenia dodam, że nie zapoznawszy się naprzód z eseistyką Ciorana, trudno docenić jego aforystykę, chętnie i bez zrozumienia przytaczaną w internecie, nie wyłączając blogów nastolatek i komentarzy na Onecie.


Cenna wskazówka - następnym razem sięgnę zatem po coś z początków jego twórczości. Pewnie skuszę się na "Na szczytach rozpaczy".

Wyróżniłbym Rozmowy z Cioranem,
Doszedłem do wniosku że im więcej wiem tym bardziej życie nie ma sensu.

Jesteśmy tylko pierwiastkami, mózg interpretuje wszystko dzięki chemii.

Narkotyki blokują/pobudzają wydzielanie odpowiednich substancji, przez co mózg jest mylony, podobnie do snu.

To co widzę to są fale o odpowiedniej częstotliwości, muzyka tak samo.

Tak jak kiedyś lubiłem słodycze tak teraz dla mnie w sumie nie mają sensu, przecież to jest glukoza, dlaczego to mi smakuje?

Ehh... Chyba zostanę filozofem.
Może te pytania są głupawe ale wybaczcie mi moją ignorancję.

1. Boli nas stłuczony palec czy impuls elektryczny w mózgu? Bo sparaliżowanego od pasa w dol stłuczenie palca nie boli, więc

2. Jesli "boli mózg", to jak to działa, że jakiś impuls nerwowy jest przyjemny a inny nieprzyjemny? Mózg ma pewną kontrukcje fizyczną ktora ma "wbudowaną interpretacje sygnałów"? Czy kiedyś były mózgi ludzkie róznie interpretujace te sygnały a przetrwały te osobniki ktore
gdzie jest to doswiadczenie bólu.


@Epoche: no w mózgu, w tej symulacji ;) świadomość jest tą symulacją+informacje zapisane wcześniej, doświadczenia/informacje. problem z jej opisaniem polega na tym, ze nie mamy układu odniesienia, nie wiemy jakie symulacje maja inne zwierzęta. Nie na tym poziomie techniki, trzeba trochę poczekać ;) świadomość to taki twór semantyczno-filozoficzny, próba opisania słowami zjawiska biologicznego. Słabo idzie z tym opisywaniem, bo człowiek musi wszystko sobie rozdzielać i wkładać
"Do dziś mam marksizm za składnik swojego poglądu na świat, co nie raz publicznie deklarowałem. To była godna uwagi filozofia dziejów, której dalszy rozwój potem przerwano, czyniąc z niej zestaw ideologicznych haseł i polityczną ortodoksję.(...) W uznawaniu się za marksistę nie widzę nic uwłaczającego."


Prof. Wolniewicz, mentor polskiej prawicy, uczestnik Kongresu Nowej Prawicy

Zgadzam się z nim!

#korwin #filozofia #4konserwy #neuropa
Immanuel Kant said that the recognition of man as an end and not as a means was the categorical imperative and that it could be discovered by reason alone. But what is the origin of reason? Enter religion. Kant claimed that the existence of reason itself is an intimation of the existence of God. All of ethics and, as it happens, all of economic progress flows from this one maxim. Christianity teaches
@Epoche:

Kelthuz jest dla mnie bardzo merytorycznie kompetentnym człowiekiem. Poza samą ekonomią kilka razy natrafiłem na jego posty w interesujących mnie wątkach dotyczących choćby genezy Słowian i innych ludów, w których wiedza bił na głowę wszystkich innych rozmówców. Mimo wszystko z powodu swojego zachowania, piosenek itd robi z Wolności kółko wzajemnej adoracji dla nieco bardziej ogarniętych licealistów i studenciaków płci męskiej nie pozwalając na dalszy rozwój ruchu. Przy czym sam jest
http://marxmyths.org/ Polecam bardzo ciekawą stronę, w której autorzy zmagają się z popularnymi mitami dotyczącymi Marksa. Większość tekstów jest w formie akademickiej i na takim też poziomie. Mity dotyczą na przykład materializmu dialektycznego, rzekomego antysemityzmu Marksa w "O kwetii żydowskiej", relacji z leninizmem. Większość autorów reprezentuje tzw. heglomarksizm. Ponieważ teksty są trudne w tym wpisie mogę odpowiedzieć ewentualnie na jakieś pytania, zarzuty wobec Marksa i marksizmu. Na wykopie jest cała masa kompletnie idiotycznych
Po lekturze "Świata Zofii" naszła mnie taka myśl - co gdyby za wiele lat dzięki postępowi w dziedzinie sztucznej inteligencji udało się stworzyć "myślący" - uczący się i świadomy program? Ale nie dopuścić do jego kontaktu z ludźmi, tylko opracować mu pewne środowisko w którym mógłby przebywać czy nawet w nie ingerować.

Czym wówczas taki program różniłby się od ludzi, w znaczeniu ludzkiej świadomości?

Co stałoby na przeszkodzie, żeby program napisać na
Co stałoby na przeszkodzie, żeby program napisać na wzór człowieka i jego mechanizmów


@blackyabbol: Na przeszkodzie stoi to, że te mechanizmy, czyli podejmowanie decyzji, emocje itp., działają na poziomie kwantowym i przy obecnym stanie wiedzy ludzkości żaden program nie będzie w stanie tego odtworzyć.
@daniel_w:

Broń zwiększa śmiertelność jeżeli jest w rękach przestępców. Broń w rękach odpowiedzialnych ludzi redukuje tę śmiertelność.

@eleengard:

Obrazek ma sens, legalna broń ratuje życie...

Nie promuję broni wyłącznie do celów obronnych, to po prostu wspaniała pasja i sport...
Beka z Rothbarda, zwolennika sprzedawania dzieci na wolnym rynku.

In a purely libertarian society, the young child is not as bereft as might at first appear. For in such a society, every parent would have the right to sell their guardianship rights to others. In short, there would be a free market in babies and other children.


Jeszcze lepiej jest potem:

Parents, then, have not only the moral right but the moral
@fredo: To moja ulubiona myśl Maurycego:

Applying our theory to parents and children, this means that a parent does not have the right to aggress against his children, but also that the parent should not have a legal obligation to feed, clothe, or educate his children, since such obligations would entail positive acts coerced upon the parent and depriving the parent of his rights. The parent therefore may not murder or