@adversarius: Bardzo zależy od sytuacji i konkretnej firmy i pracownika. Jak ktoś ma problemy ze znalezieniem pracy, nie ma umiejętności które warto sprzedawać i ląduje jako np kasjer w Lidlu, jeszcze tymbardziej jak mieszka w małym mieście, to tak, on jest trochę niewolnikiem tej pracy, o ile się godzi z tym. Oczywiście nie każdy tak ma, bo jak ktoś to traktuje jako tymczasowy krok i wieczorami np uczy się czegoś
  • Odpowiedz
  • 33
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 11
@BigKahunaDick Jasne tylko trzeba cbcieć, mi sję podoba życie w nocy. A co do tego przystosowania wiesz jak to jest masz system walcz albo uciekaj tak samo po starych czasach masz nocny tryb życia w końcu ktoś musiał pilnować obozowiska kiedy inni spali.
A jeszcze co dopowiem przestawienie się jest problemem ponieważ jak już to zrobie (czyli nie śpie ponad 24h potem ide spać wieczorem i wstaje rano czyli spanie 18-3
  • Odpowiedz
Przywykliśmy rzeczom destrukcyjnym dla nas przypisywać łatkę " należy mi się trochę przyjemności " . Prowadzę się zdrowo , ale czasami lubię zapalić papierosa bo przecież każdemu należy się trochę przyjemności. Czyż w obliczu choroby spowodowanej paleniem największą przyjemnością nie będzie dla nas bycie zdrowym ? Będzie. Czy przyjemność prowadząca do nieprzyjemnosci to nadal przyjemność ?
#filozofia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Uzin:

Czy przyjemność prowadząca do nieprzyjemnosci to nadal przyjemność ?


Arystoteles twierdził, że celem naszego życia powinno być dążenie do szczęścia. Przy czym nie chodziło mu o chwilowe szczęście spowodowane wygraną twojej drużyny czy może zapaleniem papierosa właśnie. Dla Arystotelesa szczęściem była "eudajmonia", nożna to przetłumaczyć jako "rozkwit" czy "sukces", chodzi w tym mniej więcej o to, że cały nasz wkład w kształtowanie naszej rzeczywistości składał się na prawdziwe szczęście (nawet
  • Odpowiedz
Jeśli moc i słabość istnieje jako absolut to można określić słabość jako „mocną słabość” i „słabą moc”, a więc istnieje tylko moc. Bo jest znów potraktujemy słabość jako absolut to odniesiemy to do wszystkiego zatem i do mocy zatem otrzymamy tak jak wyżej „słabą moc”. Nie istnieje brak czegoś, brak jest ułudą bo nawet brak jest posiadaniem. Odnosi się to do wszelkich aspektów życia.

Mówiąc „jestem biedny” mówię „jestem bogaty w biedę”
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawy cytat Hayeka o tym, że liberałowie mają najmniejszy problem z akceptacją obecnego stanu wiedzy. Raczej się z nim zgadzam, ale jednak dosyć szybko nasuwa się kontrprzykład. Podejście środowisk wolnorynkowych/liberalnych do globalnego ocieplenia cechuje denializm. Jeszcze zrozumiałbym, gdyby polegał on na krytykowaniu niektórych środków walki z globalnym ociepleniem z pozycji etycznych, jednak często sprowadza się do samego kwestionowania aktu globalnego ocieplenia czy wpływu człowieka na nie. Jednak o jednym jestem przekonany: liberalizm
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój główny argument polega na tym, że gdyby mendelizm był kompatybilny z marksizmem, nie byłby zwalczany w ZSRR.


@BRTM: ZSRR w wielu miejscach sprzeczało się z marksizmem. Gdyby ten argument rozszerzyć to by wyszło, że marksizm posiada ze sobą sprzeczne założenia. Dlatego zamiast odnosić się pewnej konkretnej interpretacji, pewnej myśli która źródło miała w marksizmie, lepiej po prostu zacytować Marksa. Ale go nie zacytujesz, bo nie masz czego.

Może bym się
  • Odpowiedz
Zarzucasz marksizmowi, że posiada nie dość dokładne tezy socjologiczne, mimo że chwilę wcześniej za to chwaliłeś liberalizm xD


@screenshot: Wręcz przeciwnie. Zarzucam marksizmowi, że stawia bardzo silną tezę (historia ludzkości dąży do komunizmu) w taki sposób, że nie można jej zbadać. Gdyby chociaż określił, że komunizm nastąpi do 2500 roku, to chociaż można ją badać.

A co do sprzeczności marksizmu z nauką, to czy determinizm nie jest sprzeczny z najbardziej
  • Odpowiedz
Czy doprawdy ludzie sądzą, że aby być szczęśliwym należy być bogatym i dążyć do bogactwa materialnego? Nie jest przypadkiem tak by to właśnie ograniczać potrzeby do tych niezbędnych a nie je mnożyć jak w przypadku bogactwa?
Rozumny i rozsądny człowiek ceni charakter drugiego a nie jego posiadanie. Zatem na podstawie czystego rozumu czy można się w ogóle w życiu czymkolwiek przejmować i robić dramaty będąc człowiekiem mądrym i czasami biednym?
Opinia ludzi
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OrzechowyDzem: korzystaj sobie, przecież na tym polega wolność, możesz mieć nawet stajnie samochodów. Ale spójrz na to z tej strony. Kręcą Cię samochody bo kręci Cię bycie podziwianym i szanowanym, nawet pożądanym przez innych. Nic w tym złego, a nawet powiem więcej- to jest zajebiste i tez warte życia. Tylko ja idę głębiej i nie chce mi się zwracać na siebie uwagi kosztem mojej pracy bo to jest dla mnie
  • Odpowiedz
@adversarius: słuchaj to, że coś działa u ciebie nie znaczy że każdy tak ma. On może lubię szybkie samochody bo uwielbia uczucie jak z--------a 260km/h.ale przyszedłeś ty, który uważasz, że każdy ma tak samo jak miałeś, więc on też potrzebuje podziwu i akceptacji.
  • Odpowiedz
Ten realizm spekulatywny z poniższego linku naprawdę jest tak obecnie popularny?

Wprawdzie przedstawione koncepcje się różnią i szczerze wydaje mi się, że nie mają ze sobą dużo wspólnego. Muszę przyznać, że pomysły Brassiera najbardziej są chyba zgodne z mentalnością człowieka XXI wieku.

Ray Brassier nazywa swoją koncepcję nihilizmem transcendentalnym. Czerpie on zarówno z koncepcji współczesnych filozofów francuskich jak François Laruelle i Alain Badiou, których myśl popularyzuje w świecie anglojęzycznym, jak i z prac
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BRTM: Myślę, że trochę trudno oceniać rozmiar bieżących wpływów poszczególnych poglądów z perspektywy aktualnej, dopiero czas rozstrzygnie, jakie jest to oddziaływanie. Toteż w okresie dekadencji powszechnie wydaje się, że nihilizm jest tendencją trwałą. A czy jest faktycznie? Raczej nie, aczkolwiek sądzę, że najnowsze perypetie, jakie przechodzi bardziej cywilizowana (a zatem wpływowa) część ludzkości, choć nie są bezpośrednio związane z powyższym pojęciem sensu i uporządkowania, mogą takie myślenie pogłębić.
  • Odpowiedz
Był kiedyś taki gość który zostawił swoją żonę i małe dziecko, poszedł żyć samemu do lasu gdzie próbując znaleźć sposób na zakończenie swojego cierpienia, mając natychmiastowy dostęp do stanów absorbcji które rozkoszą/ekstazą przewyższają MDMA, w końcu doszedł do wniosku że najlepsza rzecz jaka może ci się przydarzyć to całkowite zgaszenie świateł, wygaśnięcie, zgaśnięcie jak świeczka.

(Sanskrit: nirvāṇa; Pali: nibbana, nibbāna) is the goal of the Buddhist path. The literal meaning of the
well_being - Był kiedyś taki gość który zostawił swoją żonę i małe dziecko, poszedł ż...

źródło: comment_1612695250DsA9AHqeauyDkJJKSVSWmZ.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ale to non-dualistyczne doświadczenie zazwyczaj zostaje na zawsze


@well_being: Co rozumiesz przez "doświadczenie zostaje na zawsze"? Pamięć o tym, że miało się takie doświadczenie - tak, to zapewne zostaje na zawsze; ale przestaje to mieć przełożenie na życie. Człowiek zaczyna z powrotem funkcjonować i zachowywać się tak, jakby to doświadczenie nie wywarło na nim wiekszego wpływu, wraca do typowo samsarycznego poziomu świadomości.

nie jest też aż tak ciężko doświadczyć tego zaniku
  • Odpowiedz
@well_being: Dzięki za linki do materiałów, będę chciał się z tym zapoznać.

Culadasa, Daniel Ingram, Kenneth Folk, Michael Taft wszyscy związani z Buddyzmem których znam raczej zgadzają się co do tego czym jest Nirvana



Byłbym ostrożny co do tego co mówi się i naucza w obozie buddyzmu modernistycznego.Jest to najgorsze miejsce w jakim można zdobywać wiedzę o buddyzmie.Dlaczego? Jako przykład podam ten artykuł w którym Bhikkhu Analayo poddaje druzgocącej krytyce
  • Odpowiedz
@Dziczek3000: Szkoda, że żeś na pierwszym akapicie nie poprzestał. Pomijając te wysrywy, co są potem, to jak najbardziej ludzkości (wszystkim ludziom) powinno zależeć na sprawieniu, by znane życie (czyli to ziemskie) przestało istnieć we wszechświecie, gdyż to ono jest źródłem problemów i nieuniknionego cierpienia wszystkich organizmów żywych (bynajmniej nie tylko tych, które w aktualnym momencie je odczuwają).
  • Odpowiedz
@Xarazix: Przecież Platon twierdził, że miłość rozpoczyna się od cielesnego upodobania, by dopiero potem wzrastać ku miłości "dla samej siebie". Nie rozumiem tego przypisywania mu miłości "nieskalanej" cielesnością.
  • Odpowiedz
Zakładając, że to prawda. Ciekawi mnie ich byt, ontologia. Czy mają oni odrębną świadomość? No tak, w dodatku na przykładzie bliźniaków syjamskich można moim zdaniem wejść w obszar badań nad świadomością.
Zastanawiam się jak oni odczuwają tę granicę między ichnimi "ja". Czy gdy jeden np. uczy się jakiegoś języka czy ten drugi też cokolwiek z tego zapamięta.

I przede wszystkim jak do tego wszystkiego podchodzić prawnie np. z tym molestowaniem?

#prawo
sweet_sociopath - Zakładając, że to prawda. Ciekawi mnie ich byt, ontologia. Czy mają...

źródło: comment_1612502166Yyy1MUaF9v0rchZLm0o9an.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

świadomość na pewno miały oddzielną


@sweet_sociopath @karolinana: przecież rozdzielne mózgi gwarantują rozdzielną świadomość, tutaj nawet nie ma z czym dyskutować.

Problem bardziej jest z takim odczuciem (ale to już na poziomie psychologicznym, za zasadzie wzajemnego uzależnienia) z samoidentyfikacją - ile razy używa słowa "ja", ile razy "my", na ile mają podobne poglądy w jakiejś sprawie itp - ale to wszystko problemy dwóch niezależnych świadomych jednostkowo ludzi, którzy są zmuszeni żyć w
PinkFloyd - > świadomość na pewno miały oddzielną

@sweetsociopath @karolinana: prz...

źródło: comment_16125037764yRsWw5guBoB2kXnPDAa7N.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Nauki Buddy skupiają się na 4 szlachetnych prawdach.

Druga Szlachetna Prawda mówi, iż przyczyną wszelkiego cierpienia jest przywiązanie. Gdy przyjrzymy się cierpieniu mentalnemu, szybko zauważymy, w jaki sposób jest ono tworzone przez przywiązanie. Gdy pragniemy czegoś, czego nie możemy zdobyć, jesteśmy rozczarowani i sfrustrowani. Gdy nastawiamy się, że ktoś spełni nasze oczekiawania, lecz tak się nie dzieje, odczuwamy zawód i złość. Nawet jeśli pragniemy czegoś, co jest osiągalne, to także nie zawsze prowadzi
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach