Nie jestem człowiekiem nauki. Szukam pewnego artykułu o którym kiedyś czytałem. Chciałbym przypomnieć sobie cokolwiek konkretnego ale jedyne co pamiętam to to że artykuł był krótki i sporo namieszał a mówił o tym że to co widzimy wcale nie musi tym być, że nasza percepcja jest łatwa do zmylenia. Podawano chyba przykład z psem w ogrodzie ale nie wiem czy w samym artykule też on występuje.
Wierci mi to świadomość i chciałbym
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Si4Di myślę że radość to za duże słowo. Bardziej małe poczucie zadowolenia/satysfakcji z umartwiania się? Nie wiem jak to opisać ale chodzi o takie wyżalanie się samemu sobie co daje uczucie pewnej ulgi. Tak jak jeden z powodów samookaleczeń to robienie tego po to by potem się sobą zaopiekować i w ten sposób poczuć się lepiej.
  • Odpowiedz
Jeśli chodzi o zmysły, to doznając ogromnej przyjemności w jakimkolwiek odstępie czasowym z takim samym impetem przychodzi cierpienie- mocna góra i potem mocny dół. I na odwrót- mocne cierpienie i mocna przyjemność, tak jakby życie było tylko grą, epilogiem do czegoś większego, mistycznego. Zatem cierpienie i przyjemność to tak naprawdę ułuda. Gdy za bardzo zatracę się w tym lub tamtym wtedy tracę rozsądek, rozum, życie.
#przemyslenia #filozofia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adversarius: niekoniecznie, ponieważ możesz w tej sinusoidzie cierpienia i przyjemności przez większość czasu obcować na poziomie neutralnym z którego to przechodzisz na stany przyjemności i powracasz z powrotem do stanu wyjściowego.
  • Odpowiedz
@Bonwerkz: jasne, że tak i tak właśnie powinno być. Zawsze w cierpieniu i przyjemności zachować neutralność; korzystać w pełni z tego i tamtego ale nie wchodzić za głęboko, tak jakby z boku. Swego rodzaju podział ciała z moim prawdziwym JA
  • Odpowiedz
@knur3000: chudy, niski(chyba), wąskie ramiona, słabo zarysowana twarz. Ciekawe czy by tak skakali do barczastego 190cm byczka, wątpię. Blackpill to coś więcej niz zwiazki. Szkoda że miał takie trudne dzieciństwo lubiłem cykl jego mini wykładów które leciały swego czasu na TVP Kultura.
  • Odpowiedz
Tak naprawdę praca to ucieczka od siebie, od wolności, zajęcie umysłu jakimiś prymitywnymi czynnościami, oddanie wolności pod władze innych, unikanie odpowiedzialności za własne życie. No bo co taki korpotryb, niewolnik- pracownik będzie miał robić niby jak nie będzie mógł pracować? Przecież on sfiksuje, palnie se w łeb z powodu nadmiaru czasu i braku możliwości usłyszenia pochwał od szefa.
Niestety taka jest prawda, że do wolności trzeba dorosnąć i jest ona atrybutem mędrców.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czemu powstała szkoła? No bo tak serio mamy miejsce w którym zbieramy całą młodzież, nie pozwalamy im spać nie uczymy ich niczego, przecież w szkole trzeba samemu z---------ć aby coś osiągnąć. Wmuszamy do umysłu dzieci, że oceny są najważnijesze, i ogólnie powodujemy u młodszych duży stres i można by to określić stanem lękowym. Po co nam takie budynki i takie miejsca w których każdy się męczy będąc niewyspanym, bo zakuwał albo ma
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Każdy człowiek bez względu na płeć woli przebywać z osobą szaloną, kontrowersyjną, niezależną, odważną niż z otępiałym, pokornym, szarym barankiem


@adversarius: zależy. Spotykałem często tych "szalonych" i "kontrowersyjnych" i w większości przypadków to były osoby nieszczęśliwe. Można z nimi przebywać w ramach atrakcji, jak oglądanie małpy w ZOO ale żyć z nimi codziennie to byłaby udręka.

@darkembrace777: dokładnie. Chaos i kontrowersje są fajne ale w małych dawkach. Większość
  • Odpowiedz
Istnieje jak najbardziej sprawiedliwość jako prawo naturalne. Jest ono absolutne, niezależne, odwieczne, stałe, niezmienne. To człowiek nie rozumiejąc istoty sprawiedliwości przez złe pojmowanie mówi: „świat jest niesprawiedliwy” często motywując to cierpieniem, złem, krzywdą, biedą etc. Sprawiedliwość jest i wszystko dzieje się tak jak powinno.

#filozofia #przemyslenia #pytanie
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ludzie bezmyślnie zadają pytania „no i co Ci z tej filozofii, po co Ci ona, nie filozofuj, zajmij się robotą”. W zasadzie gdyby ktoś zagłębił się najmocniej jak się da w odkrywanie sensu filozofii i mądrości to pytania, które zadaje nie miały by miejsca naturalnie. To tak jak powiedzenie gdzie socjalizm rozwiązuje wszystkie problemy, które nie istnieją w żadnym innym ustroju. Zatem docierając do istoty rozwiązujesz problemy. Docierając do filozofii ograniczasz potrzeby
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj na youtube wleciała bardzo ciekawa debata:
"Czy można być szczęśliwym nihilistą?"
Całość ponad dwie i pół godziny, ale moim zdaniem warto, bo nieczęsto można posłuchać ścierających się stron na filozoficzne tematy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#filozofia #gruparatowaniapoziomu
m.....3 - Wczoraj na youtube wleciała bardzo ciekawa debata:
"Czy można być szczęśli...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bawiąc się definicjami słów mam spostrzeżenie niezupełnie obojętne i mało znaczące- rzekłbym nawet, że bardzo istotne i do rzeczy. Dla ludzi rozumnych i z godnością oczywiście.
Mówimy jak chodzimy do pracy, obozu, łagru, niewoli pańszczyźnianej potocznie zrozumiale czyli: „idę do pracy”, „pracuję”. Oczywiste i jasne mniemam. Zbliżający się urlop kwitujemy słowem „będę miał wolne” lub na zapytanie kogoś mówię: „mam wolne”. Szukając stanu w jakich człowiek przebywa podczas pracy i bez niej
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LaurenceFass: Jezus jako pierwszy filozof przecież powiedział, aby nie troszczyć się zbytnio o inne rzeczy bo te będą Wam dodane, ale aby troszczyć się o poznanie siebie, życia, sensu co już Tales wcześniej od niego napisał jako najważniejszą sentencję: „Poznaj samego siebie”. Po co rozwiązywać problemy, które mogłyby zniknąć lub stać się naturalne do rozwiązania wtedy kiedy ludzie naprawdę zrozumieli ww. sentencję? Tymczasem ludzie przez haniebną niewiedzę, niechęć do zdobywania
  • Odpowiedz
Człowiekowi tak naprawdę nie potrzeba wiele, to ludzie mnożą potrzeby proporcjonalnie do swojej próżności.


@adversarius:
Tak, ale jeść musi jak i zapewniać sobie inne podstawowe potrzeby. A jedzenie może zdobywać albo pracując (czyli oddając wolność), albo kraść. Innej drogi nie ma.
„Kto nie pracuje, ten nie je” - św. Paweł
  • Odpowiedz
Czy ja jestem tym, którym byłem minutę wcześniej czy jestem kimś innym? Czy teraz to pisząc jestem tym, który napisał to co przed chwilą z przekonaniem, że jest to prawdziwe jest tym samym, który teraz pisze to co teraz? Czy to ja siebie stwarzam czy ja siebie tylko odkrywam? Dlaczego mam uzależniać się od osoby, którą byłem rok, dwa, trzy, dziesięć lat temu do osoby, którą jestem teraz? Zatem jestem w każdej
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

albo jestem tym czym byłem, albo jestem kimś zupełnie innym niż byłem, (trzeciej możliwości nie ma zgodnie z Arystotelesem


@adversarius: aa jak Arystoteles tak pisze to temat zamknięty xd jakiś ziom z XX wieku dobrze argumentował za stopniowalną tożsamością ale nie mogę sobie przypomnieć imienia, może znajdę
  • Odpowiedz