Nigdy nie pomyślałbym, że będę nienawidzić weekendów. Kiedyś czekałem na nie z utęsknieniem, dziś chce mi się płakać, jak już wracam w piątek z roboty, bo wiem, że znowu spędzę tych kilka dni sam, kiedy inni będą ze swoimi dziewczynami, facetami, rodzicami. I ten scenariusz się ciągle powtarza. I nie wiem, czy to się zmieni kiedykolwiek.
I nikt nie przyjdzie, nie zobaczy moich łez.
#samotnosc #przegryw #przegrywpo30tce #feels (
@czteroch:
Jak miałem 10, 11 lat chodziłem z rodzicami do Parku Miejskiego w Legnicy na majówkę, był tam zawsze targ. I jakieś starocie. I zawsze można było znaleźć jakiegoś Giganta xD i zawsze wyblagalem rodziców o niego. Z tym do dziś kojarzy mi się majówka. Z parkiem, ciepłem i Gigantem :)
Dzisiaj właśnie odebrałem dowód i się wstydzę tego co w nim jest. Rodzice dali
mi na imię Zdzisław po dziadku, co jest moją udręką od małego. Już w
przedszkolu dzieci się ze mnie śmiały, a w szkole
biły mnie za to. W liceum było lepiej bo jakoś wszyscy się przyzwyczaili. Ale
jak spotykam kogos po raz pierwszy to nikt nie wierzy, że jestem Zdzisiek. Albo
śmieją się pod nosem i nie chcą
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@Grejt_Sajaman: #!$%@? człowieku, w latach 12-16 robiłem w Sądzie i co jakiś czas mam sny właśnie związane z tym miejscem, ale są w #!$%@? realne - widzę pokój w którym byłem, ludzi którzy tam wtedy pracowali, a czasem pomieszanych z moimi znajomymi albo ludźmi których spotkałem w przeszłości - zdecydowanie muszę zacząć brać mniej tego co biorę... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Płakać się chce.
22 lata wspólnych wyjazdów, tony przewiezionych towarów. Trzy osoby z domu pierwsze kilometry robiły po zdaniu prawa jazdy i w końcu diagnosta podał diagnozę. Nie nadaje się do dalszej jazdy bo podłużnica przegniła.
Żegnaj asterko boża może kiedyś część ciebie wróci w jakimś innym wyrobie stalowym.
#motoryzacja #samochody #zalesie #feels #smutnazaba
Pobierz Pesa_elf - Płakać się chce. 
22 lata wspólnych wyjazdów, tony przewiezionych towarów....
źródło: IMG_20230427_123944
Pamiętam ten klimat gdy za dzieciaka lvl11 tata kupił pierwszy komputer i do tego od razu neostrade. Człowiek się czuł jakby właśnie miał lecieć na księżyc. Później kuzyn(notabene już nieżyje) pożyczył pierwszą strzelankę Desert Storm. Pamiętam te emocje, człowiek bardziej się przejmował grą od żołnierzy w realu, pamiętam że bardzo mnie to emocojonowało. Pamiętam, że czołgów panicznie się bałem no i za wszelką cenę było trzeba słuchać czy mama nie nadchodzi. Jak
@Musze_wygrac_zycie a co mają robić? jak mają pomóc osobie z depresją? nikt nie patrzy na 2 stronę medalu. różowa ma depresję, leczy się od 2 lat i tak, staram się jakoś pomagać i wspierać, ale czasem się nie da, czasem sam mówię, że mam dość jak któryś dzień z rzędu masz wszystko ma głowie: siebie, dom, kota, pracę i musisz zadbać o 2 osobę. to #!$%@? wykańcza. miesiąc, dwa, pół roku, ale
szkoła do której jeszcze chodzę bardzo negatywnie wpłynęła na to jak się dzisiaj czuję. Jest to dla mnie trochę wstydliwy temat bo jak ktoś mówi że nienawidził szkoły to mają go za debila któremu nie chcę się uczyć. Było jednak odwrotnie - uczyłem się ciężko żeby dostać się do miejsca w którym kompletnie sobie nie poradziłem. Wolałbym już szczerze chodzić z patologią niż z oskarkami, w których oczach wyglądałem pewnie na jakiegoś
Pobierz iluvmypickle - szkoła do której jeszcze chodzę bardzo negatywnie wpłynęła na to jak s...
źródło: Pepe The Frog Laptop Cry
@iluvmypickle: No to określ się. Uczyłeś się ciężko czy się po prostu #!$%@?łeś i siebie tylko usprawiedliwiasz? Żeby nie było, twój opis całkiem nieźle opisuje mnie z czasów szkolnych, bo też czekałem na mature i pisałem poprawki w sierpniu ale jak przestałem się #!$%@?ć i faktycznie się uczyłem to skończyłem średnią z dobrą oceną i całkiem nieźle napisałem mature, ucząc się do niej samemu. Ale jako że i tak jestem zbyt
@Profanumopus: Uczyłem się ciężko i z tym raczej nie mam sobie nic do zarzucenia. Ze względu na poziom szkoły nie byłem w stanie nauczyć się materiału w terminie, nawet jak uczyłem się w dzień zapowiedzi to albo nie zdawałem albo byłem blisko żeby nie zdać. Spowodowało to tym, że zamiast zrozumieć tematy musiałem po prostu zapamiętywać podobne zadania i przykłady przez co po czasie nie pamiętałem nic. Z perspektywy czasu cała
Ja już w sumie nie wiem co mam zrobić z tą ukrainką. Spróbowałem zdystansować się ostatnio do tego bo najpierw miała wyjechać, teraz nie bo jej nie przyjeli tam gdzie chciała to myślałem że będzie ok ale ona myśli już o innym wyjeździe do pracy za granicę. Z jednej strony takie coś mam wrażenie że nic z tego nie będzie a z drugiej jak się spotykamy to traktuje mnie raczej jak potencjalnego
Siema.
Wyszedł długi wpis, nie wiem ile osób dobrnie do końca, ale myślę że jest przystępnie napisany i liczę na odpwiedzi.

Od dobrych 3 lat mam nieustannie myśli dotyczące mojego życia i jak ono wygląda na tle innych. Ten wpis będzie dotyczył głównie wykorzystywania czasu wolnego od pracy.

Dobijam do trzydziestki, mieszkam u rodziców w domu jednorodzinnym na kilkunastoarowej działce. Zazwyczaj pracuję po 8 godzin (piszę to, bo to w polsce nie
@matiKKS: no to był długi tekst.
Dom ma swoje plusy bo ma się kawałek działki i czym większa ona jest to trzeba na niej robić. Nie jest to łatwe, trzeba czasu i siły. Mieszkanie natomiast to kilkadziesiąt m2 w bloku, a nie oznacza to, że nic nie trzeba robić. Jak są dzieci to jest zawsze armagedon. Mieszanie w mieście czy miasteczku to taki plus, że wiele rzeczy jest dookoła, żłobki, przedszkola,
Witajcie.

Nie daje już rady z moim życiem.
Nie mam żadnych znajomych ani przyjaciół a wieku 33 lat ciężko o nowe znajomości które miały by szanse przetrwać.
Obecnie nie pracuje,co prawda są targi pracy niedługo ale moje CV jest prawie puste,zaledwie pół roczny staż i tyle.
Niestety ale moja choroba czyli depresja i nerwica zabrały mi 8 lat życia i ciągle zabierają kolejne dni.
Jeśli bym jakimś cudem miał dostać pracę to
@MlETEK: współczuje #!$%@?.

jedyne co mi przychodzi do głowy to "próbuj".
kiedy pytali tych żydów z getta którzy poszli do powstania dlaczego zdecydowali się walczyć mimo że wiedzieli iż przegrają to mówili "lepiej się umiera na stojąco"

jeśli miałbym coś praktycznego doradzić, to zacznij od biologi. odżywiaj się normalnie i ruszaj ile się da. wyjdz na słońce. zadbaj o zęby nawet na nfz. to nie jest cudowna metoda na wszystko ale