• 1
@Szej_Hulud: Wzniesione szklanką grzanego miodu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nie wiem, dlaczego Tolkien Society przyjęło dokładnie tę godzinę - być może chodzi o to, że to w przybliżeniu godzina urodzin Tolkiena (godziny podane w przytoczonym liście to godziny wieczorne).
  • Odpowiedz
Tymczasem oto moje przeczytane książki w tym roku:

1. J.R.R Tolkien - Opowieści z niebezpiecznego królestwa.
2. J.R.R Tolkien - Beren i Lúthien.
3. J.R.R Tolkien - Dzieci Húrina.
4. J.R.R Tolkien - Upadek Gondolionu.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gofer12: żdanych technik. zalezy od książki, jedne wejdą w dwa dni inne w dwa tygodnie.
przy większych gabarytowo, bo jeśli ma tysiąc stron to sobie zakładam żeby przeczytać np 50 stron dziennie. a tak to bez planu.
  • Odpowiedz
  • 0
Bo tych zbiorów opowiadań nie traktuje jako fanfików, to są normalnie wydane książki, dostępne w sklepie, zedytowane, z korektą, można przeczytać ich recenzje itd. Mi chodziło o rzeczy napisane przez jakiś anonów na jakiś stronkach, tylko żeby to było dobre. A 20 opowiadań to można w weekend przeczytać.
  • Odpowiedz
@gwbkbw98: no to są krótkie opowiadania napisane przez fanów wiedźmina, z tym że ci fani piszą bardziej profesjonalnie niż anony z wattpada, nadal można je nazwać fanfikami. Osobiście gdybym przeczytał w jeden weekend prawie 1000 stron różnych fanfików (bo tyle mają w sumie oba zbiory), które zapewne często odbiegają od poziomu sagi wiedźmińskiej to bym chyba zraził się do fanfiction na najbliższą dekadę co najmniej.
Najlepiej przeczytaj to co już
  • Odpowiedz
  • 47
@rybazryzem85 funfact: w tej scenie Sigurney wystawał kocur z majtek. Ridley Scott prosił, by się ogoliła, ale uparła się i nie chciała, kocur musi być ( ͡º ͜ʖ͡º) Trzeba było więc zapłacić kilka tysi $ żeby zrobić ręczny retusz kłaków klatka po klatce.
  • Odpowiedz
@Degotia: A właśnie. Najpierw powstała "Czarna Kompania", potem Steven Erikson, wzorując się na Czarnej Kompani stworzył "Malazańska księga poległych".
A same "opowieści z meekhańskiego pogranicza", porównywane są do tych dwóch cykli. Nie wiem jak Wegner odnosi się do tych opinii. Czy potwierdza, czy zaprzecza.
  • Odpowiedz
@500filmow obejrzałem ostatnio, miałem spore opory, no bo gdzie chłop po 30stce będzie bajki oglądał, co one mogą mi zaoferować...Nawet nie wiedziałem jak się myliłem.
  • Odpowiedz
  • 1
@miauczar: U mnie podobnie. Choć jestem trochę młodszy i piszę właśnie magisterkę z animowanych adaptacji komiksów, to jakoś nigdy nie przepadałem za anime. No, ale skoro piszę o filmach, to wypada je znać. Obejrzałem oryginalny "Death Note" i był niezły, choć bez szału. A potem odpaliłem "Berserka"... Powiem tak - manga jest obecnie na szczycie mojej listy życzeń, jeśli chodzi o papierowe książki :D
  • Odpowiedz