59 119,96 - 11,02 - 12,38 - 11,02 - 14,10 - 6,02 = 59 065,42

Ten tydzień ciut intensywniejszy, choć i tak poniżej moich ambicji kilometrowych - chciałem dobić dzisiaj do 300 km w listopadzie a zabrakło 3 km ʕʔ
Za to dzisiaj... po raz pierwszy w tym sezonie zaliczyłem bieg w śniegu (ʘʘ) Ciutkę poniżej 0°C, więc choć chwilę się jeszcze utrzymywał -
enron - 59 119,96 - 11,02 - 12,38 - 11,02 - 14,10 - 6,02 = 59 065,42

Ten tydzień ciu...

źródło: IMG_8708

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

59 847,11 - 4,24 - 6,02 - 12,12 - 11,06 - 11,15 - 21,37 = 59 781,15

No i ani się człowiek obejrzał, a tu minął tydzień. Pogoda nadal łaskawa - ciepło i sucho, z reguły nawet słonecznie. Nie powiem, trochę lenia miewałem - ale jakoś udawało się codziennie pozbierać na tyle żeby jeszcze rano pobiegać. Raz nie wyszło, to wieczorem zaliczyłem bardzo fajne podbiegi z osiedlowym towarzystwem (ʘʘ)

Wczoraj
enron - 59 847,11 - 4,24 - 6,02 - 12,12 - 11,06 - 11,15 - 21,37 = 59 781,15

No i ani...

źródło: IMG_8577

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

60 543,08 - 23,21 = 60 519,87

Dziś rano nie mogłem biegać - a raczej nastawiłem się na niebieganie, bo przed południem mieliśmy się zebrać z powrotem do #krakow - i już byłem umówiony ze znajomymi, że wieczorem sobie wyskoczymy na jakieś małe co nieco do Rynku z okazji #swietoniepodleglosci
Nie znaczyło to, że rano nic się nie poruszałem - musiałem odkupić swoje winy wobec psa siostry, więc o 7
enron - 60 543,08 - 23,21 = 60 519,87

Dziś rano nie mogłem biegać - a raczej nastawi...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

61 910,00 - 22,05 = 61 887,95

Po wczorajszej burzy na mirko po moim wpisie dziś nie będę się specjalnie rozpisywał ani wrzucał fotek triggerujących domorosłych stomatologów xD

Dziś niedziela, dzień wolny - więc cały dom spał, gdy się obudziłem. Plan był taki, żeby zaliczyć relaksacyjną połówkę i dotrzeć do polecanej piekarni 5 km od domu tuż po jej otwarciu. Piekarnia otwierana o 8:30, więc przy spokojnym 5:30/km miałem wybiec równo o 7. Ale
enron - 61 910,00 - 22,05 = 61 887,95

Po wczorajszej burzy na mirko po moim wpisie d...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: A ja powiem szczerze, że wpisy z charakterystycznie uśmiechniętym Mirkiem wyróżniały się na tle reszty, w sensie, że biły pozytywną energią i mówię to jako naczelny narzekacz tagu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ignoruj malkontentów i rób swoje :)
  • Odpowiedz
62 615,64 - 5,77 - 11,05 - 12,20 = 62 586,62

POV: spotykasz #enronczlapie wieczorem we mgle xD

Tak na szybko ( ͡º ͜ʖ͡º) po dwóch dniach od GPK jakoś do siebie dochodzę, dziś rano dałem już radę uczciwie się przebiec 11 km. No dobra, wczoraj rano xD Ale coś mnie męczyło, chciałem wyskoczyć na trening ze znajomymi na bieżnię nad Zalewem Nowohuckim. Jeszcze wyszło, że trzeba skoczyć do
enron - 62 615,64 - 5,77 - 11,05 - 12,20 = 62 586,62

POV: spotykasz #enronczlapie wi...

źródło: IMG_8348

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
Jak dla mnie rewelacja - wcześniej o tak precyzyjnym pomiarze tempa na moim staruszku (Fenix 5) mogłem tylko pomarzyć. Może przy jakichś odcinkach typu 500/500 by coś ciutkę było widać i tyle... a tu zaledwie 200/100 i zmiany tempa od razu widoczne ( ͡ ͜ʖ ͡)
enron - Jak dla mnie rewelacja - wcześniej o tak precyzyjnym pomiarze tempa na moim s...

źródło: IMG_8349

Pobierz
  • Odpowiedz
63 050,36 - 9,24 - 8,77 - 4,25 - 8,01 - 12,06 - 4,00 - 0,82 - 0,80 - 7,01 - 5,00 - 2,34 - 2,34 - 22,44 = 62 963,28

Mija kolejny tydzień - i choć chciałbym robić wrzutki codziennie, to nijak nie jestem w stanie się do tego zmobilizować. Z drugiej strony w sumie nie ma się czym chwalić - ot parę kilometrów, w najlepszym wypadku 10 z hakiem, do tego
enron - 63 050,36 - 9,24 - 8,77 - 4,25 - 8,01 - 12,06 - 4,00 - 0,82 - 0,80 - 7,01 - 5...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

64 390,95 - 10,06 - 3,38 - 3,48 - 10,48 - 10,49 - 30,05 = 64 323,01

Nijaki tydzień, za to zakończony z przytupem ()

Ten tydzień nie należał do specjalnie udanych biegowo. Rano późno wstawałem, były komplikacje i odwożenie dziecka na tramwaj, z pracy wracałem późno i nie mogłem dołączyć wieczorem do biegów z osiedlowymi zapierdzielaczami. Dwa razy strzeliłem "bliźniaki" -
enron - 64 390,95 - 10,06 - 3,38 - 3,48 - 10,48 - 10,49 - 30,05 = 64 323,01

Nijaki t...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@komakow abstrakcyjne to są maratony i jakieś górskie ultra xD a ja głupi się zapisałem na GPK na dystans 23 km i 1000+ m przewyższenia... i tak przez najbliższe 5 pierwszych niedziel (ʘʘ)
  • Odpowiedz
65 050,28 - 10,06 = 65 040,22

Boli? No to chyba tylko jedną można zrobić – rozbiegać! ( ͡ ͜ʖ ͡)

Dzisiaj już pospałem po swojemu, czyli jakieś 4 godziny xD No ale chyba po wczorajszych niemal 7 godzinach to
enron - 65 050,28 - 10,06 = 65 040,22

Boli? No to chyba tylko jedną można zrobić – r...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: gratki Mireczki, lubię czytać te Twoje zmagania, jednoczesnie ciut smutłem, bo dotarło do mnie, że w moim amatorskie truchtaniu, nie zrobiłem w tym sezonie nic w okolicy 20 km... Upały mnie położyły, ale za to odbyłem kilkanaście biegów bladym, letnim świtem i było to za każdym razem mistyczne doświadczenie.
Zdrówka i szybkiej regeneracji, bo pewnie będą jutro te przyjemne bóle w całym ciele i krok ciut koślawy ( ͡
  • Odpowiedz
65 932,44 - 12,05 - 4,15 - 7,25 - 3,04 - 4,12 - 17,04 - 14,11 - 9,24 - 8,28 - 11,05 - 10,15 = 65 831,96

No to tak na szybko ( ͡º ͜ʖ͡º)

Minęło parę dni, a ja sobie klepię kilometry. Coraz bliżej Cracovia Półmaraton i coraz częściej się ciut bardziej staram utrzymać przynajmniej przyzwoite tempo. Nawet w miarę wychodzi - z reguły oscylowałem wokół 5:30 z tendencją
enron - 65 932,44 - 12,05 - 4,15 - 7,25 - 3,04 - 4,12 -  17,04 - 14,11 - 9,24 - 8,28 ...

źródło: D97AC3B5-A908-478F-B29A-91E9CCE374E6

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

67 371,29 - 12,06 = 67 359,23

I tak jakoś cyknęło, kolejne 939951145 km za mną - już po raz 48. ( ͡º ͜ʖ͡º) Innymi słowy- tak, dziś #urodziny

Obudziłem się dzisiaj nawet w miarę wcześnie, ale jakoś tak wyszło że z łóżka wyszedłem dość późno i pobiegłem dopiero tuż przed szóstą rano. Bułeczki od razu kupiłem i potem już sobie spokojnie truchtałem. Trochę chodziło mi po głowie
enron - 67 371,29 - 12,06 = 67 359,23

I tak jakoś cyknęło, kolejne 939951145 km za m...

źródło: IMG_4CA71F53F492-1

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

67 529,84 - 12,07 - 7,25 - 5,03 - 21,11 = 67 484,38

Dotarłem jakoś do końca tygodnia, w ramach wyjątku odpuszczając sobie sobotę. Ot, obiecałem żonie że nie będę świrował i raniutko pojedziemy do jej rodziców... czasem trzeba zrobić akt dobrej woli ( ͡º ͜ʖ͡º)
Przebiegi miałem w tym tygodniu średniawe, ale na zakończenie, gdy dzisiaj obudziłem się grubo przed 6, uznałem że dobry moment do wypróbowania się na dystansie
enron - 67 529,84 - 12,07 - 7,25 - 5,03 - 21,11 = 67 484,38

Dotarłem jakoś do końca ...

źródło: IMG_5BCD560BDC50-1

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

68 252,78 - 8,29 - 11,02 - 7,67 - 5,02 - 8,14 - 16,42 - 8,52 - 12,16 = 68 175,54

I tak sobie dzień po dniu upłynął wrzesień. Miesiąc dość spokojny, wyrobiłem ledwie ustawowe minimum (301 km), a z drugiej strony nie mam powodów do narzekania - co prawda opuszczone dwa dni, ale za to sobie pobiegałem w Chorwacji ☺️ Pogodowo było wręcz rewelacyjnie - praktycznie same piękne dni (choć deszczu się
enron - 68 252,78 - 8,29 - 11,02 - 7,67 - 5,02 - 8,14 - 16,42 - 8,52 - 12,16 = 68 175...

źródło: IMG_4D1EDA1EF574-1

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

72 942,90 - 4,52 - 8,30 - 8,21 - 6,21 - 10,02 = 72 905,64

No i minęło parę dni. Wyskok do Chorwacji pozostał miłym wspomnieniem, trzeba było rzucić się w codzienny kierat obowiązków domowych, dzieciowych, pracowych. Doszło do tego, że rano po przyjeździe nie dałem rady pobiegać - ale w sumie nie płakałem, bo wieczorem koleżanka organizowała przebieżkę połączoną ze zwiedzaniem Nowej Huty, a konkretnie jej neonów (
enron - 72 942,90 - 4,52 - 8,30 - 8,21 - 6,21 - 10,02 = 72 905,64

No i minęło parę d...

źródło: IMG_F56D8FD68BDE-1

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

73 555,63 -21,37 = 73 577,00

Na pożegnanie z Chorwacją (tak, to był nanowyskok) jeszcze wpadł poranny papatonik Tempo nienajgorsze, choć już słabsze niż wczoraj - ale nie obraziłbym się, gdybym z takim czasem pobiegł za miesiąc na Cracovia Półmaratonie (ʘʘ)

Pogoda nadal spoko, ciut siąpiło ale i tak przede wszystkim się spociłem
enron - 73 555,63 -21,37 = 73 577,00

Na pożegnanie z Chorwacją (tak, to był nanowysk...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron to świetnie ale mój syn Robert ukończył dziesięciokrotnego ironmana w rekordowym tempie i to w dodatku chory chyba, bo cały miesiąc jakieś zastrzyki brał

  • Odpowiedz
73 966,58 - 15,04 = 73 951,54

No to kontynuujemy zabawę ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wczoraj nie było jak pobiegać - pobudka o 3 rano, szybkie śniadanko, pędem na lotnisko a potem na miejscu cały dzień spędzony na spacerach i przejazdach. Chorwacja okazała się być pogodowo łaskawa i z zapowiadanego armageddonu wyszedł mały deszczyk i
enron - 73 966,58 - 15,04 = 73 951,54

No to kontynuujemy zabawę ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wczoraj ...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

74 134,96 - 8,02 - 11,09 - 11,03 - 5,22 = 74 099,60

Kilka spokojnych dni po weekendzie. Wtorek skrócony, środa i czwartek w miarę - a dziś jeszcze wpadła piąteczka z ziomkami z dzielnicy na podbiegach. Tempo różne, od ultraemeryckiego po słabe. Ale dobra, jakoś to idzie do przodu.

Kończę, trza iść spać bo o 3:30 pobudka. I na bieganie czasu nie będzie (,) Ale i
enron - 74 134,96 - 8,02 - 11,09 - 11,03 - 5,22 = 74 099,60

Kilka spokojnych dni po ...

źródło: IMG_7073

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

74 623,67 - 6,08 - 10,47 - 11,33 - 12,05 - 3,61 - 13,02 - 13,28 = 74 553,83

No i minęło sobie kilka spokojnych dni. Grzeczne truchtanie po Krakowie, tempo w porywach od prawie-emeryckiego (5:51/km) po leniwe (5:25/km), aż dotrwałem do niedzieli gdzie miałem - jak już pisałem - okazję zadebiutować w Business Run. Nie, nie poszedłem do korpo, tylko kolega miał kontuzję.

No to o tym Business Run napiszę, bo w sumie
enron - 74 623,67 - 6,08 - 10,47 - 11,33 - 12,05 - 3,61 - 13,02 - 13,28 = 74 553,83

...

źródło: IMG_D78A7A3E97B6-1

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 9
pierwszy raz chciało mi się pójść po grawerunek. Kolejny raz będzie dopiero wtedy, gdy* przebiję swój rekord w półmaratonie (ʘʘ)

* JEŚLI
enron - pierwszy raz chciało mi się pójść po grawerunek. Kolejny raz będzie dopiero w...

źródło: IMG_6954

Pobierz
  • Odpowiedz