No i minęło parę dni. Wyskok do Chorwacji pozostał miłym wspomnieniem, trzeba było rzucić się w codzienny kierat obowiązków domowych, dzieciowych, pracowych. Doszło do tego, że rano po przyjeździe nie dałem rady pobiegać - ale w sumie nie płakałem, bo wieczorem koleżanka organizowała przebieżkę połączoną ze zwiedzaniem Nowej Huty, a konkretnie jej neonów (。◕‿‿
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- 22
72 942,90 - 4,52 - 8,30 - 8,21 - 6,21 - 10,02 = 72 905,64
No i minęło parę dni. Wyskok do Chorwacji pozostał miłym wspomnieniem, trzeba było rzucić się w codzienny kierat obowiązków domowych, dzieciowych, pracowych. Doszło do tego, że rano po przyjeździe nie dałem rady pobiegać - ale w sumie nie płakałem, bo wieczorem koleżanka organizowała przebieżkę połączoną ze zwiedzaniem Nowej Huty, a konkretnie jej neonów (。◕‿‿
No i minęło parę dni. Wyskok do Chorwacji pozostał miłym wspomnieniem, trzeba było rzucić się w codzienny kierat obowiązków domowych, dzieciowych, pracowych. Doszło do tego, że rano po przyjeździe nie dałem rady pobiegać - ale w sumie nie płakałem, bo wieczorem koleżanka organizowała przebieżkę połączoną ze zwiedzaniem Nowej Huty, a konkretnie jej neonów (。◕‿‿
źródło: IMG_F56D8FD68BDE-1
Pobierz- 19
73 555,63 -21,37 = 73 577,00
Na pożegnanie z Chorwacją (tak, to był nanowyskok) jeszcze wpadł poranny papatonik Tempo nienajgorsze, choć już słabsze niż wczoraj - ale nie obraziłbym się, gdybym z takim czasem pobiegł za miesiąc na Cracovia Półmaratonie (ʘ‿ʘ)
Pogoda nadal spoko, ciut siąpiło ale i tak przede wszystkim się spociłem
Na pożegnanie z Chorwacją (tak, to był nanowyskok) jeszcze wpadł poranny papatonik Tempo nienajgorsze, choć już słabsze niż wczoraj - ale nie obraziłbym się, gdybym z takim czasem pobiegł za miesiąc na Cracovia Półmaratonie (ʘ‿ʘ)
Pogoda nadal spoko, ciut siąpiło ale i tak przede wszystkim się spociłem
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 19
73 966,58 - 15,04 = 73 951,54
No to kontynuujemy zabawę ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wczoraj nie było jak pobiegać - pobudka o 3 rano, szybkie śniadanko, pędem na lotnisko a potem na miejscu cały dzień spędzony na spacerach i przejazdach. Chorwacja okazała się być pogodowo łaskawa i z zapowiadanego armageddonu wyszedł mały deszczyk i
No to kontynuujemy zabawę ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wczoraj nie było jak pobiegać - pobudka o 3 rano, szybkie śniadanko, pędem na lotnisko a potem na miejscu cały dzień spędzony na spacerach i przejazdach. Chorwacja okazała się być pogodowo łaskawa i z zapowiadanego armageddonu wyszedł mały deszczyk i
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 20
74 134,96 - 8,02 - 11,09 - 11,03 - 5,22 = 74 099,60
Kilka spokojnych dni po weekendzie. Wtorek skrócony, środa i czwartek w miarę - a dziś jeszcze wpadła piąteczka z ziomkami z dzielnicy na podbiegach. Tempo różne, od ultraemeryckiego po słabe. Ale dobra, jakoś to idzie do przodu.
Kończę, trza iść spać bo o 3:30 pobudka. I na bieganie czasu nie będzie (╯︵╰,) Ale i
Kilka spokojnych dni po weekendzie. Wtorek skrócony, środa i czwartek w miarę - a dziś jeszcze wpadła piąteczka z ziomkami z dzielnicy na podbiegach. Tempo różne, od ultraemeryckiego po słabe. Ale dobra, jakoś to idzie do przodu.
Kończę, trza iść spać bo o 3:30 pobudka. I na bieganie czasu nie będzie (╯︵╰,) Ale i
źródło: IMG_7073
Pobierz- 47
74 623,67 - 6,08 - 10,47 - 11,33 - 12,05 - 3,61 - 13,02 - 13,28 = 74 553,83
No i minęło sobie kilka spokojnych dni. Grzeczne truchtanie po Krakowie, tempo w porywach od prawie-emeryckiego (5:51/km) po leniwe (5:25/km), aż dotrwałem do niedzieli gdzie miałem - jak już pisałem - okazję zadebiutować w Business Run. Nie, nie poszedłem do korpo, tylko kolega miał kontuzję.
No to o tym Business Run napiszę, bo w sumie
No i minęło sobie kilka spokojnych dni. Grzeczne truchtanie po Krakowie, tempo w porywach od prawie-emeryckiego (5:51/km) po leniwe (5:25/km), aż dotrwałem do niedzieli gdzie miałem - jak już pisałem - okazję zadebiutować w Business Run. Nie, nie poszedłem do korpo, tylko kolega miał kontuzję.
No to o tym Business Run napiszę, bo w sumie
źródło: IMG_D78A7A3E97B6-1
Pobierz- 3
- 9
- 19
75 538,29 - 10,03 = 75 528,26
Dziś już bliżej prawdziwego trybu szkolno-przedszkolnego - o tyle lżej, że najstarszy syn ma dzisiaj na później, więc nie było aż takiego ciśnienia. Od jutra chodzi na 7:30 na drugim końcu miasta, więc już nie będzie takiego luzu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Pobudka ustawiona na 4:47, ale zbudziłem się ciut wcześniej. Nie chciało mi się spać, ale wstawać też nie ( ͡º ͜ʖ͡º
Dziś już bliżej prawdziwego trybu szkolno-przedszkolnego - o tyle lżej, że najstarszy syn ma dzisiaj na później, więc nie było aż takiego ciśnienia. Od jutra chodzi na 7:30 na drugim końcu miasta, więc już nie będzie takiego luzu ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Pobudka ustawiona na 4:47, ale zbudziłem się ciut wcześniej. Nie chciało mi się spać, ale wstawać też nie ( ͡º ͜ʖ͡º
źródło: IMG_75C32A794625-1
Pobierz- 23
75 861,26 - 10,02 = 75 851,24
Jak się mówi A to się mówi bleble i tak dalej ( ͡º ͜ʖ͡º) Staram się trzymać z codziennymi wpisami żeby znowu nie zebrać ogona xD
Dzisiaj pobudka o 5, ale sił by wstać już trochę brakło. Jak już się zebrałem, to okazało się że najmłodsze dziecko się przebudziło - jak wydawało mi się, że go uśpiłem, to wstając z łóżka usłyszałem "ale tato
Jak się mówi A to się mówi bleble i tak dalej ( ͡º ͜ʖ͡º) Staram się trzymać z codziennymi wpisami żeby znowu nie zebrać ogona xD
Dzisiaj pobudka o 5, ale sił by wstać już trochę brakło. Jak już się zebrałem, to okazało się że najmłodsze dziecko się przebudziło - jak wydawało mi się, że go uśpiłem, to wstając z łóżka usłyszałem "ale tato
źródło: IMG_148E072A6009-1
Pobierz- 20
75 936,55 - 12,36 = 75 924,19
Dzisiaj leniwa niedziela z wypadem po bułeczki do jedynej sensownej piekarni w okolicy czynnej w niedzielę. Niby obudziłem się przed 7, ale znowu wygrało wylegiwanie się w łóżku i kawka z żoną - a na domiar złego jeszcze przed wyjściem zagadał do mnie sąsiad z pytaniem o remont i dobry kwadrans zjadło xD Koniec końców poczłapałem dopiero o 9:25 ¯\(ツ)/¯ Dobrze, że pogoda była spoko -
Dzisiaj leniwa niedziela z wypadem po bułeczki do jedynej sensownej piekarni w okolicy czynnej w niedzielę. Niby obudziłem się przed 7, ale znowu wygrało wylegiwanie się w łóżku i kawka z żoną - a na domiar złego jeszcze przed wyjściem zagadał do mnie sąsiad z pytaniem o remont i dobry kwadrans zjadło xD Koniec końców poczłapałem dopiero o 9:25 ¯\(ツ)/¯ Dobrze, że pogoda była spoko -
źródło: IMG_6743
Pobierz- 27
77 343,80 - 4,05 - 13,09 -13,03 - 13,51 - 11,02 - 7,97 - 10.04 - 14,22 - 10.06 - 13,02 - 12,13 - 10.03 - 11,30 - 9,01 - 15,03 - 12,09 - 21,37 - 5,08 - 7,22 - 5,02 - 6,19 - 6,14 - 12,50 - 7,03 - 17,11 - 10,37 - 10,02 - 8,03 - 13,03 - 11,45 - 12,06 - 6,19 - 7,16 - 12,02 - 7,02 -
źródło: IMG_0CFEAD8D7DB7-1
Pobierz- 18
85 187,16 - 13,10 - 7,03 - 5,43 - 7,03 - 15,06 - 6,09 - 6,12 - 16,05 - 7,02 - 7,03 = 85 097,20
Lipiec mija bardzo leniwie. Tempa leniwe. Pobudki bardzo leniwe. Dystanse leniwe. No do porzygania xD
Ostatnie dni to już w ogóle tragedia - żona wyjechała z dziećmi na działkę i wydawałoby się, że powinienem szaleć ile wlezie niczym się nie przejmując... Tymczasem organizm mi zgłupiał i jestem jakiś nienaturalnie
Lipiec mija bardzo leniwie. Tempa leniwe. Pobudki bardzo leniwe. Dystanse leniwe. No do porzygania xD
Ostatnie dni to już w ogóle tragedia - żona wyjechała z dziećmi na działkę i wydawałoby się, że powinienem szaleć ile wlezie niczym się nie przejmując... Tymczasem organizm mi zgłupiał i jestem jakiś nienaturalnie
źródło: IMG_5239
Pobierz- 52
86 870,67 - 4,16 - 3,56 - 11,57 - 7,11 - 16,08 - 8,04 - 10,01 - 9,11 = 86 801,03
Przez tydzień siedziałem cicho, bo i nic ciekawego się nie działo. No może raz się fajnie zebrałem na truchtanko i wybiegłem o 4:30, ale generalnie ani przebiegi ani tempa nie warte odnotowania.
Ale dzisiaj jest koniec miesiąca. I do tego miałem okazję uczestniczyć w przefajnym
biegu (
Przez tydzień siedziałem cicho, bo i nic ciekawego się nie działo. No może raz się fajnie zebrałem na truchtanko i wybiegłem o 4:30, ale generalnie ani przebiegi ani tempa nie warte odnotowania.
Ale dzisiaj jest koniec miesiąca. I do tego miałem okazję uczestniczyć w przefajnym
biegu (
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 12
@enron: ja też, tylko z bieganiem gorzej xd
- 54
87 946,14 - 5,03 - 12,10 - 12,02 - 11,07 - 14,01 - 18,04 = 87 873,87
Kolejny tydzień za nami. Kolejny tydzień leniwego człapania - coś nie bardzo mi się chce wyrwać z tego ciągu powolnego dreptania ¯\(ツ)/¯ Czy mi z tym źle? Eeetam xD
Nadal ostro pilnuję ciągłości - udało się nie opuścić ani jednego dnia biegania w maju, może i w czerwcu się uda? Kilometraż przeciętny - ledwo 260
Kolejny tydzień za nami. Kolejny tydzień leniwego człapania - coś nie bardzo mi się chce wyrwać z tego ciągu powolnego dreptania ¯\(ツ)/¯ Czy mi z tym źle? Eeetam xD
Nadal ostro pilnuję ciągłości - udało się nie opuścić ani jednego dnia biegania w maju, może i w czerwcu się uda? Kilometraż przeciętny - ledwo 260
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 32
wspomniany #koteczkizprzypadku
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 15
Piknie jest (。◕‿‿◕。)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 48
89 037,47 - 6,02 - 10,08 - 10,02 - 8,02 - 13,21 - 10,02 - 5,02 - 12,02 - 13,02 - 7,05 - 7,35 - 17,05 - 11,13 = 88 907,46
I tak sobie spokojnie na człapaniu mijają kolejne dni od powrotu do #krakow - z początku sennie, a później leniwie xD
Staram się trzymać rygor i nie odpuściłem jeszcze ani jednego dnia w czerwcu, ale przebiegi są dużo skromniejsze niż by
I tak sobie spokojnie na człapaniu mijają kolejne dni od powrotu do #krakow - z początku sennie, a później leniwie xD
Staram się trzymać rygor i nie odpuściłem jeszcze ani jednego dnia w czerwcu, ale przebiegi są dużo skromniejsze niż by
źródło: IMG_E23F0B88958E-1
Pobierz- 44
91 651,98 - 10,43 = 91 641,55
Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Dobrze, że wyjazd nie jest o jakiejś wściekle wczesnej porze, dzięki czemu mogłem sobie strzelić pożegnalną dychę po okolicy.
Będzie mi brakowało tego Zakrzówka.
Miłego
Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Dobrze, że wyjazd nie jest o jakiejś wściekle wczesnej porze, dzięki czemu mogłem sobie strzelić pożegnalną dychę po okolicy.
Będzie mi brakowało tego Zakrzówka.
Miłego
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 36
91 746,55 - 23,00 = 91 723,55
Koniec wyjazdu za pasem, więc czas odwalić jakąś grubszą akcję ( ͡º ͜ʖ͡º) Mianowicie góra, u której stóp stoi hotel, od pierwszego dnia mnie wkurzała swoją obecnością; męczyło mnie strasznie, że nie wiem jaki jest widok po drugiej stronie (ʘ‿ʘ) zwłaszcza przy wschodzie Słońca...
Parę dni temu zrobiłem testowy marszobieg do monastyru w 2/3 góry - podbieg (w większości w
Koniec wyjazdu za pasem, więc czas odwalić jakąś grubszą akcję ( ͡º ͜ʖ͡º) Mianowicie góra, u której stóp stoi hotel, od pierwszego dnia mnie wkurzała swoją obecnością; męczyło mnie strasznie, że nie wiem jaki jest widok po drugiej stronie (ʘ‿ʘ) zwłaszcza przy wschodzie Słońca...
Parę dni temu zrobiłem testowy marszobieg do monastyru w 2/3 góry - podbieg (w większości w
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 9
Tu zrzut trasy przy planowaniu
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 11
na zielono miejsce startu, na czerwono - tam gdzie mniej więcej przekroczyłem na drugą stronę góry (ʘ‿ʘ)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 36
91 994,57- 21,37 = 91 973,20
Wczoraj musiałem króciutko pobiegać - zaspałem wykończony po powrocie z Rammsteina, a do tego trzeba było wcześnie zacząć dzień przez wzgląd na wycieczkę. Cud, że choć te 3 km zaliczyłem ¯\(ツ)/¯
Ale dzisiaj niedziela, rodzina wykończona łażeniem po Atenach - więc jak wstałem koło 5, to postanowiłem sobie potruchtać po okolicy. Chwilę mi zeszło na planowaniu trasy, ale w końcu zdecydowałem że polecę coś mniej ambitnego.
Wczoraj musiałem króciutko pobiegać - zaspałem wykończony po powrocie z Rammsteina, a do tego trzeba było wcześnie zacząć dzień przez wzgląd na wycieczkę. Cud, że choć te 3 km zaliczyłem ¯\(ツ)/¯
Ale dzisiaj niedziela, rodzina wykończona łażeniem po Atenach - więc jak wstałem koło 5, to postanowiłem sobie potruchtać po okolicy. Chwilę mi zeszło na planowaniu trasy, ale w końcu zdecydowałem że polecę coś mniej ambitnego.
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 8
lubię takie surowe widoczki (。◕‿‿◕。)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 7
mało brakowało, a musiałbym czekać na podniesienie mostu zwodzonego
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 56
92 514,93 - 6,02 - 3,43 = 92 505,48
Skromne zamknięcie maja i otwarcie czerwca - ale wypad na #rammstein był na tyle wykańczający, że zeszły dwie noce żeby to odespać xD
Maj koniec końców zamknięty w 418 km.
No
Skromne zamknięcie maja i otwarcie czerwca - ale wypad na #rammstein był na tyle wykańczający, że zeszły dwie noce żeby to odespać xD
Maj koniec końców zamknięty w 418 km.
No
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz@enron ale wielka woda!
- 19
92 868,04 - 8,15 = 92 859,89
A dzisiaj luzik i relaks - po pierwsze wczoraj sobie dałem trochę w kość, po drugie
dzisiaj przede mną intensywny dzień, sporo jazdy autem po tym dzikim kraju i wybuchowy wieczór (ʘ‿ʘ)
Miło tak zacząć dzień, w sumie nie wyobrażam sobie lepszej
A dzisiaj luzik i relaks - po pierwsze wczoraj sobie dałem trochę w kość, po drugie
dzisiaj przede mną intensywny dzień, sporo jazdy autem po tym dzikim kraju i wybuchowy wieczór (ʘ‿ʘ)
Miło tak zacząć dzień, w sumie nie wyobrażam sobie lepszej
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 8
miałem towarzystwo (ʘ‿ʘ)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 32
92 892,48 - 12,15 = 92 880,33
A dzisiaj coś z trochę innej beczki. Miałem lekkie ambicje, by pobiec rano - ale wczorajszy dzień zaczął się o 4 rano, cały dzień minął w podróży, a spać poszedłem koniec końców grubo po północy. Do tego jeszcze ciutkę inna strefa czasowa (+1h) nie pomogła, przez co obudziłem się w sumie o 8 rano xD
Ale nic straconego - dzień jest długi, obowiązków mało, a wokół tyle
A dzisiaj coś z trochę innej beczki. Miałem lekkie ambicje, by pobiec rano - ale wczorajszy dzień zaczął się o 4 rano, cały dzień minął w podróży, a spać poszedłem koniec końców grubo po północy. Do tego jeszcze ciutkę inna strefa czasowa (+1h) nie pomogła, przez co obudziłem się w sumie o 8 rano xD
Ale nic straconego - dzień jest długi, obowiązków mało, a wokół tyle
źródło: IMG_84C1AE724945-1
Pobierz






źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierzbardzo ładnie
tak trzymać