51 467,07 - 22,73 = 51 444,34
No tyle się nasłuchałem o tej pięknej krakowskiej choince, że nie było wyjścia, musiałem zobaczyć.
A zaczęło się od tego, że wczoraj wieczorem zapomniałem kupić zapas arbuza, więc dziś o 6 rano jako razowy arbuzoholik pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem, czy już jest czynna biedra na dworcu głównym jest czynna. Była. Szybko zacząłem sobie wyliczać trasę pod #2137 - i kurczę, jak bym nie próbował
No tyle się nasłuchałem o tej pięknej krakowskiej choince, że nie było wyjścia, musiałem zobaczyć.
A zaczęło się od tego, że wczoraj wieczorem zapomniałem kupić zapas arbuza, więc dziś o 6 rano jako razowy arbuzoholik pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem, czy już jest czynna biedra na dworcu głównym jest czynna. Była. Szybko zacząłem sobie wyliczać trasę pod #2137 - i kurczę, jak bym nie próbował





















Tak, wiem, ubrałem się jak na podbój Grenlandii u boku Trumpa a mróz był taki, że mógłby co najwyżej w-----ć jamnika gdy zahaczy jajami o śnieg. No ale zapowiadane było -11°C, "termometr" z googla pokazywał -7°C a było tak naprawdę tylko -5°C i do tego tylko słaby wiaterek. No ale jakoś pobiegłem (ʘ‿ʘ)
W ogóle
źródło: IMG_0086
Pobierz@Gumez: bo? W imię czego mam sobie wiercić dziury w szczęce i wydawać tysiące na implanty, jeśli obecny stan mi w niczym nie przeszkadza? Już nie mówiąc o tym, że mogę gwizdać dzięki temu na różne sposoby (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)