bylibyście w stanie odebrać życie niewinnej istocie - np. bo was irytuje? Może rozgraniczacie gatunki? Czyli owady - tak, ssaki - nie? Dajmy na to, czy bylibyście w stanie skręcić kark małemu kotkowi, bo uznalibyście, że jest bezużyteczny, wkurza was i nic wam po nim? Gdzie jest wasza granica? A może jesteście typem osoby, która muchy by nie skrzywdziła?
Bylibyście w stanie - mam przez to na myśli, że nie mielibyście potem
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@niemowmojejmamie: jest niewinny. To właściciel go z----ł, wykręcił mu mózg. Do tego nadal zostaje kwestia "szkodnik". Na mysz z kanałów zastawię pułapkę, ale mysz taka do hodowania bym przygarnął jakbym miał warunki
  • Odpowiedz
@niemowmojejmamie bez sensu przykład, jest wiele sposobów na pozbycie się niepotrzebnego, wkurzającego kotka. Wybranie jego zabicia to czysty sadyzm.
Co innego mucha czy komar, ich nie przepędzisz z domu, nie oddasz do schroniska czy komuś kto chętnie przygarnie muchę/komara, a dodatkowo niosą potencjalne zagrożenie w postaci chorób.
  • Odpowiedz
Trzy fajki to przypowieść-recepta na zgodne współdziałanie między sobą, a tym samym życie w lepszym świecie, w którym nie ma nienawiści i wojen.

http://www.swiatidei.pl/fajki-opowiesc-o-tym-wazne-przebaczenie/

#codzienneopowiesci -> to tag pod którym publikuję codzienne opowieści.

#przebaczenie #empatia
tomaszek00 - Trzy fajki to przypowieść-recepta na zgodne współdziałanie między sobą, ...

źródło: comment_Y3uiwtDSYImV2hblNNe2f898UVVbws6d.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BAJPA: Ciekawostka: opowieści są często dobrym sposobem na tłumaczenie zawiłych spraw. Szczególną popularnością cieszą się we wschodniej kulturze, gdzie komunikowanie wprost jest niemile widziane.
  • Odpowiedz
Mirki, które robicie zakupy w sklepach. Pamiętajcie, że ekspedientki i kasjerki to też ludzie. To, że robicie zakupy i wydajecie swoje pieniądze, nie upoważnia nikogo do wyżywania się i obrażania obsługi klienta. Moja mama pracuje na mięsnym i tyle obelg co się nasłucha od klientów, to uszy wiedną. A nic nie może powiedzieć, bo "klient nasz pan" i zaraz pójdzie na skargę. Święta są, trochę empatii. Pamiętajcie, że Ci ludzie po calym
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A mistrzostwem jest, jak jakiś dziadek wszczął awanture,bo... napiła się wody między klientami.


@ogrod87: nawet nie ma co komentować. jak tak można pić wodę a dziadek chce kupić 12g salcesonu!
  • Odpowiedz