@peszek_leszek: rośnie jak jesteś zarobasem. Jak nie jesteś to spada, a ludzie w wieku rozrodczym zarobasami przeważnie nie są. Te statystyki nie mają znaczenia dla przeciętnego robola na dorobku. Może poza NFZem, ale jakoś tego nie widzę, raczej widzę najdłuższe kolejki od lat, co mnie obchodzi że jakimś 60-latkom robią więcej kolonoskopii. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Tylko pamiętaj że w Polsce nikogo nie dziwi że lekarz czy programista zarabia 8x więcej niż brukarz albo kierowca autobusu, a na zachodzie jest to sytuacja rzadko spotykana i dysproporcje są na poziomie 2-3x.


@PfefferWerfer: powołujesz się na jakieś ekstremalne przypadki, tymczasem średnia pensja lekarza w PL to podstawa 12 tys. brutto, takiego bez specjalizacji poniżej 10 tys. zł. + dodatki za dyżury, nadgodziny, średnia dla specjalisty to 22 tys.
  • Odpowiedz
A co bankowi żymianie z Nowego Jorku mogą poradzić na odwróconą krzywą dochodowości obligacji USA? Zadłużenie USA bije rekordy, więc nie za bardzo można się dalej zadłużać. Oszczędzać też nie za bardzo można, bo trzeba utrzymywać wpływy na świecie. Można drukować pieniążki i to dużo pieniążków.

#ekonomia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Odwrócona krzywa dochodowości to sytuacja patologiczna, w której obligacje długoterminowe są gorzej oprocentowane niż obligacje krótkoterminowe. Zwykle, historycznie, odwrócenie krzywej dochodowości oznacza kryzys w okresie następnych 18 miesięcy. Krzywa dochodowości odwróciła się w październiku 2022 roku i pozostaje taka do dzisiaj. Minęły 3 lata bez kryzysu. Ciekawe jak długo pożyje ten trup, zanim padnie.

#ekonomia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niejako w uzupełnieniu do poprzedniego wpisu https://wykop.pl/wpis/83582563/presja-deflacyjna-rosnie-w-chinach-ostatnie-dane-d w którym przedstawiłem problem Chin z rosnącą deflacją tym razem zamieszczam wykres pokazujący wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych jako procent PKB.

Tak jak wspomniałem w poprzednim wpisie, konsumpcja wewnętrzna w Chinach regularnie spada i nie tylko nie jest ona wystarczająca żeby zwalczyć deflację co wręcz przyczynia się do jej zwiększania.

Zatem wszystkie analizy o tym że Chiny mogą sobie poradzić bez eksportu i skompensować to konsupcją wewnętrzą
@baidu +8
Presja deflacyjna rośnie w Chinach. Ostatnie dane deflacji w Chinach wskazują na najwyższy spadek cen od 2004 roku.

Największy wzrost deflacji widać na "durable consumer goods" czyli tych najczęściej eksportowanych do USA. Pokazuje to że wpływ amerykańskich ceł bardzo mocno uderza w Chińską gospodarkę, i wbrew powszechnej opinii,
baidu - Niejako w uzupełnieniu do poprzedniego wpisu https://wykop.pl/wpis/83582563/p...

źródło: china-household-consumption

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
Zesrały. Jak tam metale ziem rzadkich, przypłynęły/odpłynęły? Nvidia happy?


@PfefferWerfer: Tak, chinśkie restrykcje dla USA zostały wstrzymane: https://www.nytimes.com/2025/10/26/business/china-us-trade.html w zamian za wstrzymanie dodatkowych ceł USA na Chiny (Chiny zgodził sie na utrzymanie ~55% ceł USA na Chiny same mając ok ~10% na USA co pokazuje kto tutaj negocjował z pozycji siły).

W ostatnich dniach USA podpisały też umowy handlowe na REE, między innymi z Tajlandią, Malezją i Australią. Chiny prawdopodbnie
  • Odpowiedz
  • 5
Czyli wracamy do punktu wyjścia i USA nic nie zmieniło oraz Chiny nic nie zmieniły. Wielkie zwycięstwo hegemona ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@PfefferWerfer: W jakim sensie? Przecież USA podniośly cła na Chiny mają obecnie 55% cła na import z tego kraju (a Chiny wycofały się na 10%). Te chińskie restrykcje były odpowiedzią właśnie na te cła, bo jak widać (co pokazałem na poprzednim wykresie) chińska gospodarka się dusi pod nimi
  • Odpowiedz
Jeśli libki czy konfiarze chcą aby obniżono podatki lub by je zlikwidować to trzeba... zastąpić podmioty prywatne państwowymi jak za komuny. Państwo potrzebuje pieniędzy z tego co wypracują obywatele jeśli samo nie zarabia. Jeśli sektor państwowy miałby monopol na wiele sektorów byłoby niczym przedsiębiorca, który wygeneruje dla siebie zysk, a co za tym idzie potrafi się utrzymać albo bez podatków jak np w ZEA co jest temu bliskie, albo bez cięć mogłoby
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jarkendarion: nie lewaq, chodzi o podatki regresywne, czyli miliarderzy nie płacą nic, robole płacą niskie podateczki ale za to autostrady, szpitale, szkoły i wszystko inne jest własnością paróweczkowego landlorda, państwo ma się zajmować tylko armią, prawem i policją, a reszte niewidzialna parówka wolnego ryneczku wyreguluje, może landlordowie mający w posiadaniu odcinki dróg i autostrad się dogadają i postawią jedną bramkę a jak nie no to cóż, co 2 km będzie
  • Odpowiedz