Powiedzcie mi czy obecnie nauczyciele nie są już takimi wrednymi frustratami jak ~10, ~20, ~30 lat temu? Pytam w kontekście zniesienia tych prac domowych. Za moich czasów każdy przepis(nawet pro-uczniowski) czy najzwyklejsza zasada sprawiedliwości były interpretowane tak złośliwie, żeby dodatkowo upokorzyć ucznia i zrobić z niego robaka debila. Np.
- "dzwonek jest dla nauczyciela"
- "to nie jest sprawdzian, to jest kartkówka" // kiedy regulamin szkolny zakazywał robienie więcej niż 2 sprawdzianów dziennie
- "nie obchodzi mnie kto zaczął ...."
- obowiązek "pracy na rzecz szkoły", który w praktyce dotyczył największych przegrywów, którzy chowali się po kątach i nie byli dostatecznie "uspołecznieni"

X
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DynPydro: Z tego co opisują znajomi, to 10 lat temu to jeszcze nie było źle. Obecnie jest gorzej, bo 3/4 kadry przechodzi menopauzę, więc generalnie gryzie na odległość, zwłaszcza młode dziewczyny w szkołach średnich. Cień makijażu i zapomnij o dobrej ocenie...
  • Odpowiedz
430 plusów dla komentarza który mnie wyzywa od idiotów bo nie chce mi się męczyć z obliczaniem czegoś

Przecież jak będę chciał dzisiaj coś obliczyć to sobie wklepię to w program do obliczania powierzchni lub zaawansowany kalkulator itd.

Co mnie obchodzi ocena jakiegoś nołnejma że mu rozwiążę jakieś zadania? Niech się wali na ryj, ja chce iść na studia i zobaczyć czy mi się spodoba kierunek a jak nie to iść na
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czasnawybory666: widzę już któryś Twój post o matematyce i o tym jak nie ogarniasz. Trollujesz czy co?

Podstawowa matma na maturze jest osiągalna dosłownie dla każdego a jeżeli masz z nią trudności to musisz poświęcić na to trochę więcej czasu, ew. wziąć korepetycje. Matura z matmy jest liczona nawet na prawo.

Jeżeli mimo tego nie jesteś w stanie rozwiązać prostych zadań na 30% to nie wiem czy studia są dla
  • Odpowiedz
Przysłuchując się całej debacie nauczycielskiej postanowiłem podsumować ile taki nauczyciel może mieć kasy łącznie z dodatkami. Pensja nauczyciela początkującego niższa od minimalnej krajowej ładnie brzmi w mediach, jednak nikt nie chciał się pochwalić paseczkiem z PIT, który sumował wszystkie przychody. A dzięki komunistycznemu tworowi w postaci karty nauczyciela tych dodatków i mnożników jest cała masa, niektóre są moim zdaniem bardzo kontrowersyjne. A zacznijmy od pensji podstawowej, która w 2024 kształtuje się tak:

Zarobki nauczycieli (brutto):
początkujący: 4908 zł (+1218zł)
mianowany: 5057 zł (+1167zł)
dyplomowany: 5915 zł (+1365zł)
michalxd21 - Przysłuchując się całej debacie nauczycielskiej postanowiłem podsumować ...

źródło: obraz_2024-01-20_141747368

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trudno, sprubuję za rok.


@michalxd21: może gdyby nauczyciele zarabiali więcej...

A tak poważnie, to nie ma możliwości patrzeć w ten sposób na wszystkich nauczycieli. Nie wszyscy mają te dodatki i nie wszyscy kserują te same materiały od 10 lat. Trzeba wprowadzić system który urynkowi płace nauczycieli i poróżni je przez pryzmat kompetencji, ale jednocześnie z zachowaniem powszechnej dostępności dla uczniów.
  • Odpowiedz
Przecież doskonale wiecie że ludzie nie traktują edukacji w szkole poważnie. Nawet obecne pokolenie chodzi tam bo musi. Dla każdego liczą się egzaminy, praktyka, oraz studia i rozwój zainteresowań, a nie pole trójkąta, czy wiersze jakiegoś przygłupa sprzed 50 lat

#polityka #sejm #edukacja #szkola
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co zabawne: nikt się jeszcze nie jorgnął, że nie da się sensownie rozdzielić podwyżek bez radykalnego zmodernizowania sposobu ich naliczania. Który jest, mówiąc brzydko - durny.

Ogólnie nasza budżetówka ma osobny system naliczania płac dla kazdej grupy zawodowej.

I tak:

-
  • Odpowiedz
Jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć dlaczego rząd Tuska, ot tak, likwiduje prace domowe w szkołach? I co zostaje wprowadzone w zamian? Dla mnie jedynym sposobem nauczenia się czegoś było usiąść i na spokojnie zrobić te zadania z matmy czy przyrki. Z samych lekcji mało wynosiłem bo w zasadzie zawsze byłem zaspany albo rozkojarzony. Już widzę jak dzisiejsze dziecioki utrzymują 100% koncentracji na lekcji i zapamiętują wszystko xD Zwolennicy tego pomysłu mówią
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale wiesz że ciągle można uczyć się w domu, nikt tego nie zabrania nie?


@robertx: @Blackhorn: mentalność niewolnika. Potrafi robić tylko to, co Pan nakaże, nie posiada zdolności do własnej inicjatywy poza tym.
  • Odpowiedz
Jaka jest w ogóle obecnie agenda tej śmiesznej partii?? Przecież likwidacja prac domowych jest absolutnie "wolnościowym" postulatem XD Kolejny dowód na to że zamknięty umysł konserwatysty nigdy nie idzie w parze z liberalizmem.
Już pomijam ten absurdalny argument, że likwidacja prac domowych dla dzieci z klas 1-3 będzie oznaczała konieczność korepetycji XD

#polityka #konfederacja #bekazkonfederacji #edukacja #nauczyciele
Amatorro - Jaka jest w ogóle obecnie agenda tej śmiesznej partii?? Przecież likwidacj...

źródło: 2024-01-20_11h31_58

Pobierz
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Amatorro: agendą tej partii nie jest merytoryka, tylko tzw. kontrarianizm, bycie przeciwko wszystkim. Jeśliby rząd zaproponował wprowadzenie większej ilości prac domowych, to również byliby przeciwko.
Ich strategia polega na sprzeciwianiu się. Chyba że mówimy o PiSie. Wtedy bierzemy wszystko z połykiem. :)
  • Odpowiedz
"Likwidacja prac domowych w szkołach będzie miała jeden podstawowy skutek: pogłębi rozwarstwienie i różnice w edukacji między dzieciakami uczącymi się w szkołach prywatnych i publicznych.

Pogłębi już obecnie wielkie różnice w jakości w edukacji otrzymywanej przez dzieci z zamożnych domów i ubogich.

Zamożni nadrobią korepetycjami i poślą dzieci do szkół, w których inaczej załatwi się temat „zakazanych prac domowych”. Dodatkowe zajęcia, kółka tematyczne etc. Wszystko oczywiście dodatkowo płatne.

Oczywiście,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@damienbudzik: pyerdolenie o szopenie, konfa po prostu ma default nie zgadzania się z nową kolicja bo taki ma pomysł na siebie. Bardzo dobra decyzja że wyebali te prace domowe. W wielu krajach na zachodzie coś takiego nie istnieje
  • Odpowiedz
#sejm #pracadomowa #edukacja

Totalnie nie rozumiem obecnych komentarzy OLABOGA JAK TO BEZ PRACY DOMOWEJ. Przecież to nie jest tak że ktokolwiek zabierze podręczniki na czas weekendów, ale praca będzie DOBROWOLNA. Wielokrotnie miałem jakieś sytuacje rodzinne które powodowały to że miałem 1 z pracy domowej bo np miałem jakąś uroczystość w rodzinie. Uważam że dobrze że dzieciaki nie będą musiały tyrać z dnia na dzień nad pracami
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SmutnyOskarek: są przedmioty, ktorych inaczej się nie nauczysz niż jak sam nie przysiadziesz. Zaoranie całkiem prac domowych jest debilne, po prostu trzeba by to zrobić z sensem. Tak żeby nie zadawać dziciakom przepisywania podręcznika ale np zadania z matematyki już tak
  • Odpowiedz
@SmutnyOskarek imo to dlatego, że żyjemy w postsowieckim kraju, gdzie ludzie nie potrafią obsługiwać wolności. Popatrz na kwik w komentarzach, zrównanie braku przymusu z brakiem czegokolwiek. To właśnie ludzie bez ambicji, bez motywacji wewnętrznej - wypisują, że jak batem nie przymusisz to nikt niczego się nie nauczy. Nie wspominając już o roli rodzica w tym wszystkim. Bardzo się cieszę, że istnieją alternatywne formy edukacji i, że nikt nie zabija w moich
  • Odpowiedz
@looonger: mi się bardziej podoba, dzięki temu powstanie jeszcze większe rozwarstwienie między dziećmi u których jest nacisk na naukę, a u takich puszczonych samopas, w tym kraju brakuje roboli do prostych prac.
Zadania domowe oczywiście bez ocen, ale taki dzieciak który będzie regularnie pracować w domu, napisze sprawdzian na 5, a taki patus co nawet nie zrobili zadania domowego dostanie 1 albo 2 jak przyfarci strzelając.
  • Odpowiedz
Od kwietnia: brak zadań domowych w szkołach podstawowych. Trochę sobie nie wyobrażam tego, że dzieci nie będą sobie utrwalać matematyki, bo bez liczenia nie można dobrze nauczyć się tego przedmiotu. Jakie macie zdanie na ten temat?
#szkola #dzieci #edukacja
  • 116
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@drogadonikad: Idiokracja.
Zadania obnażają tylko zły system, program i założenia edukacji rodem z PRL.
Samo zabranie zadań bez reformy całego sposobu nauczania to hodowanie stada kretynów.
Będzie zarabianie na korepetycjach...
Nadrabianie za kasę.
Tak jak z NFZ i prywatnym dentystą.
Skutek: Rozwarstwienie na tych z kasą i tych co na korepetytorów nie stać.
  • Odpowiedz
Gdyby w szkole byłoby więcej biologii czy historii, to akurat wtedy Lewica nie miałaby racji bytu, więc rozumiem, czemu koalicja chce ograniczyć dzieciakom te przedmioty (jeszcze by się dowiedziały, że nie ma 56 płci czy to, że Lewica jest spadkobiercą komunistycznego PZPR)...

#bekazlewactwa #lewackalogika #4konserwy #konfederacja #nauka #szkola #edukacja
Roger_Casement - Gdyby w szkole byłoby więcej biologii czy historii, to akurat wtedy ...

źródło: GD3w8_oW8AAylwa

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach