Przecież jak będę chciał dzisiaj coś obliczyć to sobie wklepię to w program do obliczania powierzchni lub zaawansowany kalkulator itd.
Co mnie obchodzi ocena jakiegoś nołnejma że mu rozwiążę jakieś zadania? Niech się wali na ryj, ja chce iść na studia i zobaczyć czy mi się spodoba kierunek a jak nie to iść na
































- "dzwonek jest dla nauczyciela"
- "to nie jest sprawdzian, to jest kartkówka" // kiedy regulamin szkolny zakazywał robienie więcej niż 2 sprawdzianów dziennie
- "nie obchodzi mnie kto zaczął ...."
- obowiązek "pracy na rzecz szkoły", który w praktyce dotyczył największych przegrywów, którzy chowali się po kątach i nie byli dostatecznie "uspołecznieni"
X