Nie wiem czy wiecie - ale po przeczytaniu tego dowiecie się.

Mianowicie, Czarnek w karcie nauczyciela ustanowił obowiązkową godzinę tygodniowo w ramach której nauczyciel ma być do dyspozycji rodziców. W praktyce jest to godzina tygodniowo, którą nauczyciel musi spędzić w szkole i czekać na rodziców, którzy mogą chcieć przyjść coś omówić albo uzyskać jakieś informacje.

Wszystko byłoby fajnie - gdyby nie to, że szkoły w ramach oszczędności podchodzą do tego w
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakie licea w Warszawie polecacie? I czy rzeczywiście wybór liceum ma duże znaczenie dla przyszłości? #edukacja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@inga: Zależne jest to od wielu czynników, aczkolwiek kiepskie liceum potrafi wiele utrudnić. I nie chodzi tutaj nawet o nauczycieli ale o ludzi z jakimi masz kontakt na miejscu. Wiadomo, ze uczysz się i tak sama, ale dobre liceum potrafi nakierunkować Cie na odpowiednie tory. Poza tym w tych dobrych liceach stawia się często na naukę języków bardziej niż w tych kiepskich. A znajomość języka w dzisiejszych czasach jest bardzo
  • Odpowiedz
Moja żona jest nauczycielką wspomagającą - więc ma o wiele więcej trudniejszej pracy niż potocznie zwany "przedmiotowiec" (choć, praca w klasach 1 - 3 też jest paskudnie wymagająca i męcząca).

Miała dziś rozmowę z dyrektorką szkoły. Dowiedziała się, że z powodu odejścia kolejnych nauczycieli będzie musiała pracować więcej (nie 22 godziny tylko 36 godzin w sali tygodniowo - nie pytajcie ile to pracy w domu, w ten weekend płakała bo siedziała oba dni
PanBulibu - Moja żona jest nauczycielką wspomagającą - więc ma o wiele więcej trudnie...

źródło: comment_1663579573BGdNJnEIjLxYUHglKgxpS2.jpg

Pobierz
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanBulibu gadanie w stylu: "powiedz rannemu, poparzonemu i duszącemu się strażakowi, że ma zostawić to dziecko na śmierć w płonącym domu".

W każdej pomocy zawsze na pierwszym miejscu jest kondycja ratującego. Więc jeśli żona pracuje ponad stan i możliwości, to nic dobrego z takiej pomocy nie wyniknie, gdy będzie zmęczona i wyczerpana psychicznie i fizycznie.

Szkoły publiczne to nie jedyna możliwość pracy z dziećmi. Więcej dobrego zrobi tam, gdzie będzie miała
  • Odpowiedz
Co sądzicie o takich pensjach dla polskiej nauki?
Jaką to ma przyszłość?
3,5 tysiaca zlotych netto dla osoby z doktoratem

praca na uczelni dzis to tylko praca dla bogatych co maja inne zrodlo dochodu albo dla ludzi ktorzy chca byc biedni
nie powie mi nikt ze placa na poziomie kasjera dla naukowca jest normalna
gharman - Co sądzicie o takich pensjach dla polskiej nauki?
Jaką to ma przyszłość?
...

źródło: comment_1663575565kcknfrRb4fG96wfRKACsiD.jpg

Pobierz
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gharman: 3,5k dla doktora ale asystenta bo dla adiunkta jest już 5k co i tak jest mało na tyle czasu który trzeba poświęcić na tego typu pracę. Z tym wolnym czasem o którym piszesz @Mutare_mundi to nie jest tak kolorowo, kolega musiał chyba trafić na dobrego kierownika;) albo faktyczne odwalał dydaktykę i spadał do domu. Praca na uczelni obecnie wygląda w ten sposób, że oprócz dydaktyki trzeba wykazać się
  • Odpowiedz
mam problem, siedze w branzy #budownictwo juz dobrych kilka lat, ale coraz bardziej mnie uwiera ten zawod. zrobilem studia kilka podyplomowek, no i costam umiem, dawalem nawet szkolenia w swojej niszy. no ale finalnie moje zarobki to zwykle 6-7k netto a w dobrych miesiacach jak cos dodatkowego zrobie czasem wpadnie 10k, zaraz bedzie kryzys i koniec pewnie nawet 7k. no i kwestia ze jak pogadam ze starszymi z branzy to
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@gharman: nie, w Polsce - mieszkam w Radomiu, a pracuję dla firmy z Katowic. Projektowanie konstrukcji, sam się zdziwiłem, że mnie przyjęli, ale mówili mi, że przy okazji Covidu się przekonali, że praca zdalna się sprawdza i już tak od ponad roku ciągną, że większość pracowników pracuje z domu i jest git. Może nie powinienem zachwalać, bo teraz zaczął się mój trzeci tydzień pracy, ale raczej nie narzekam na razie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania

Poprzednio pisałem o tym jak nauczycielka wyrzuciła mnie z zajęć ze szkoły policealnej (przeniosłem się i innej szkoły, po kilku latach przerwy - co ją zbulwersowało). Dziś okazało się, że program tej i tamtej szkoły bardzo różni się na 1 i 2 semestrze. Możliwości zajęć indywidualnych nie ma, bo to dobra wola dyrektorki, która juz się pieni na mój widok. Otóż podsunęła mi rezygnację do podpisania. Ja odmówiłem. Poprosiłem
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Miras, dodałeś tag #zak. Nie chce nikogo obrazić ale nie szkoda Ci życia? Serio, szkoła dla dorosłych Żak? I Ty jeszcze szarpiesz się i spalasz o jakieś przepisywanie ocen?

Moja rada: przemyśl i przeskaluj sobie priorytety w życiu.
  • Odpowiedz