#demografia #polska #dzieci #zwiazki #ekonomia #spoleczenstwo #ciekawostki #dzietnosc

W 2025 roku współczynnik dzietności w Polsce spadł do około 1,07 dziecka na kobietę, podczas gdy do prostej zastępowalności pokoleń potrzebny jest poziom około 2,1 (co jest często powtarzane). Współczynnik spada z roku na rok od dobrych wielu latach - rozsądnym jest założenie, że trend się utrzyma i współczynnik
hydrant123 - #demografia #polska #dzieci #zwiazki #ekonomia #spoleczenstwo #ciekawost...

źródło: image

Pobierz
  • 142
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 68
@hydrant123: i nie rozwiążesz tego sprawdzając stada obcych kulturowo chłopów, bo najwięcej gastarbeiterów to mężczyźni. Pomogło to we Francji albo w Niemczech? Powielasz szkodliwą propagandę proemigrancką, która jest plasterkiem na gangrenę.
Ewentualnie jesteś entuzjastą rozwiązywania cudzych problemów - w tym przypadku na przykład Hindusów, gdzie to jest nadmiar mężczyzn z roczników, w których abortowano w tysiącach płody płci żeńskiej, bo małpy dopadły się do ultrasonografu
  • Odpowiedz
Wiecie ile będzie ludzi w Polsce w 2100 roku? Według Eurostatu około 25 milionów, ale chwilę! Dane Eurostatu zakładają, że spadek dzietności wyhamuje, lekko wzrośnie i ustabilizuje się w okolicach 1,5-1,6.

Zapytałem AI co stanie się jeżeli w ciągu następnych pięciu lat dzietność spadnie poniżej 1,00, a za 15 lat spadnie poniżej 0,8 i utrzyma się na takim poziomie do końca wieku.

Jak myślicie, ile będzie wtedy Polaków w 2100? Odpowiedź

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Skoro "badania demograficzne jednoznacznie pokazują, że edukacja kobiet to najszybsza droga do spadku dzietności", to dlaczego nikt nie wpadł na pomysł żeby ograniczyć kobietom edukację żeby zwiększyć dzietność? Koszt mniejszy niż programy socjalne a efekt byłby lepszy? Co uważacie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#demografia #dzieci #dzietnosc #800plus #500plus #edukacja #kobiety #kiciochpyta #
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: W Indiach i szczególnie Pakistanie dodatkowym problemem jest kazirodztwo. Nie dość, że jest ich dużo, to z powodu chowu wsobnego wielu ma różne problemy z nim się wiążące.
  • Odpowiedz
byłem osobiście w zachodniej Afryce


@adamsowaanon: myśle nie byłeś, a nawet gdybyś był, to dalej jest dowodzenie anegdotyczne. 50k Chińczyków w Afryce ma znacznie dla demografi czy migracji homeopatyczne. Oni tam biznesy robią a nie żon szukają. Ogólnie wielu Chińczyków to rasiści i zdanie o mieszkańcach Afryki mają niepochlebne.
Statystycznie najczęściej chińscy mężczyźni biorą sobie za żony rosjanki, ale to jest import do Chin i dalej ma znaczenie pomijalne dla
  • Odpowiedz
Czy wasi znajomi mają dzieci? Mam taką obserwację z roczników 95-99, na 200 osób które poznałem i gdzieś tam dalej obserwuję/utrzymuje kontakt dopiero 5 osoba ma dziecko. Wszystkie wpadki (2x16 lat, 2x17 lat ciąża, 28 lat brzuch rósł od poznania się z partnerem), osoby raczej z pogranicza patologii (karyna, patologia klasowa, imprezowiczka). Kobiety dziś później zachodzą w ciążę i to widać rocznikowo. Są pierwsze osoby zgłaszające chęć posiadania dziecka w luźnych rozmowach,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zalozyc_bukmacherke_w_afryce: Zazwyczaj Ci co się dorabiają dzieci tworzą inne towarzystwa bo ich życie kręci się już tylko wokół dzieci. A bezdzietnych nie interesuje po raz setny słuchanie historyjek o dziecku i oglądanie 1000 tych samych zdjęć. A co do obserwacji raczej mam podobnie. Większość dzieci nie ma i się nie zanosi. Ewentualnie jest spora grupa, która mówi "jak się zdarzy to ok" - ale ofc stosują antykoncepcję xD.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@moll: Ma to sens jako metafora, choć w praktyce osoby z dziećmi dostają pewne transfery (800+, ulgi), tylko że to i tak nie pokrywa realnych kosztów wychowania.
Natomiast mam wrażenie, że tu pomijasz kluczowy problem — tzw. luka dzietności (fertility gap).

Większość ludzi deklaruje, że chce mieć dzieci, ale kończy z mniejszą liczbą albo bezdzietnie. I to często nie dlatego, że „nie chcą się starać”, tylko dlatego, że:
– nie mają stabilnej relacji,
  • Odpowiedz
  • 1
@adamsowaanon moze to i lepiej, pomimo tego ze są wykształcone, to często mentalne dzieci z tych kobiet. Zniszczyły by tylko wielu facetom życie. A tak to niech siedzą latami na tych tunerach w nadziei na tego jedynego księcia z bajki, chociaż same nie wiedza jaki ten książe ma być. Mam w otoczeniu trochę kobiet po rozwodach, i ci faceci lepiej by wyszli na tym gdyby tych kobiet nie poznali.
  • Odpowiedz
Co myślicie o tym, że Hollywood coraz częściej pokazuje w filmach kobiece postacie w trakcie zaawansowanej ciąży?


@Selina_: kobiety w ciąży są wśród nas - nie mam problemów w tym, że je pokazują. W sumie to prawidłowo, że to robią.
  • Odpowiedz
Shalom.

Chciałem jedynie nadmienić, iż wśród młodych kobiet (18-35) rok nazad mieliśmy 40% kobiet bezdzietnych i 60% mających średnio 1,8 dziecka (to jest zrozumiałe społecznie, energetycznie - jak już się decydujesz to posiadanie jedynaka jest dość nieoptymalne (kosztowo, energetycznie i tak dalej).

A wracając przypominam, szybka matematyka, 1,8*0,6=1,08.
GUS za 2025 mówi o około 1,1. Czyli zgoda.
TheStrategist - Shalom.

Chciałem jedynie nadmienić, iż wśród młodych kobiet (18-35) ...

źródło: 400

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już pomijam fakt, że dla większości wyzwaniem jest samo utrzymanie się, a co dopiero inwestycja finansowa i psychiczna rzędu 250k w okresie co najmniej 16-18 lat, o ile w ogóle mają swoje cztery kąty zdolne pomieścić potomka lub landlord nie robi "problemów" parze, która w JEGO mieszkaniu chce mieć dziecko.


@WentylatorDoRozrzucaniaLuznychMysli: cała masa chłopów ma swoje chałupy, mieszkania,zarabia sporo kasy, więc to nie problem,

Baby po prostu przestały chcieć mieć
  • Odpowiedz