Wpis z mikrobloga

Mirki, trzymajcie mnie. Dworzec PKP w Gdańsku: chcesz przewinąć dziecko? Płać 4,50 zł i jeszcze biegaj, żeby szukać obsługi z kluczem.
​A potem wielkie zdziwienie ekspertów, że dzietność w Polsce szoruje po dnie. Skoro kroją na kasę nawet za tak podstawową potrzebę niemowlaka w miejscu publicznym, to nie ma się co dziwić.
​#gdansk #zalesie #demografia #dzietnosc #polska #patologiazmiasta #krajzdykty #dzieci #pkp #absurd
f9JXBEArQ2H4TKl - Mirki, trzymajcie mnie. Dworzec PKP w Gdańsku: chcesz przewinąć dzi...

źródło: 1000031330

Pobierz
  • 97
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1118
@normalne_dziecko: @CCH5OH Decyzja o dziecku nie rozbija się o jeden wielki problem, tylko o tysiące takich drobnych kłód rzucanych pod nogi każdego dnia. Tu absurdalna opłata za przewijak, tam brak miejsc w żłobku, prywatne wizyty u pediatry (bo na NFZ terminy na za rok), wózkarnie zajęte przez rowery i ogólne poczucie, że system chce cię tylko wydoić z kasy.
​To właśnie ta suma małych nieprzyjemności i ciągłe poczucie, że
  • Odpowiedz
@f9JXBEArQ2H4TKl: masz rację, trzeba spojnej polityki prorodzinnej, 800plus nie wystarczy. antynatalisci lubią się utwierdzać takimi byle wstawkami żeby prowokować dyskusje.
@f9JXBEArQ2H4TKl a w sumie, z 800 plus masz na te 4,50 ieszcze ci zostanie xd
Także argument z d--y
  • Odpowiedz
@f9JXBEArQ2H4TKl: Na dworcu w Katowicach wygląda to zupełnie inaczej. Wystarczy podejść do ochroniarza, poprosić o klucz i można bez żadnych opłat skorzystać z pokoju dla rodzica z dzieckiem i przewinąć malucha.

Tym bardziej dziwi sytuacja w Gdańsku. Może warto wysłać to zdjęcie do PKP z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego na jednym dworcu taka usługa jest bezpłatna, a na innym rodzice muszą za nią płacić. Dobrze byłoby poznać powód tych różnic.
  • Odpowiedz
@normalne_dziecko: raczej państwo by chciało, żeby ludzie robili dzieci, jednocześnie nie oferując nic sensownego w zamian. A te kible na dworcach to xD w dowolnej galerii handlowej, prywatnych przecież miejscach, są za darmo. Ale nie, na dworcu się płaci. Zero sensu
  • Odpowiedz
@f9JXBEArQ2H4TKl: no jest to popierzone, podobnie jest na Dworcu we Wrocławiu, ale...

potem wielkie zdziwienie ekspertów, że dzietność w Polsce szoruje po dnie. Skoro kroją na kasę nawet za tak podstawową potrzebę niemowlaka w miejscu publicznym, to nie ma się co dziwić.


No bez przesady...Wyobrażasz sobie młodą parę zastanawiającą się nad dzieckiem i leci koronny argument: "Dziecko? Wykluczone! Nie będę płacił 4,50 zł na dworcu i latał za babcią klozetową
  • Odpowiedz
@f9JXBEArQ2H4TKl: jest problem z publicznymi toaletami w miastach. Opłata powinna być 50 groszy płatność tylko kartą. Odcięłoby to skutecznie ćpunów I patologię. Dlatego denerwuje mnie darcie łacha z "kibla za 500k w Warszawie" - dałbym nawet milion jakby taki kibel na miescie mial byc co 30 min spaceru xD
  • Odpowiedz
No bez przesady...Wyobrażasz sobie młodą parę zastanawiającą się nad dzieckiem i leci koronny argument: "Dziecko? Wykluczone! Nie będę płacił 4,50 zł na dworcu i latał za babcią klozetową by mi otworzyła jak kaszojad się zesra"


@fornson23: Przecież @f9JXBEArQ2H4TKl napisała wyżej że to nie chodzi tylko o tę jedną opłatę, a o cały krajobraz dziesiątek małych utrudnień. I ma rację. Co z tego że państwo daje 800+ jak dużo więcej
  • Odpowiedz