Jakie macie podejście do konwencjonalnych religii po doświadczeniach z psychodelikami ?


@montanayama: Mnie od zawsze fascynowały pytania w rodzaju dlaczego jest coś, czym jest rzeczywistość, skąd to się wzięło, kim jestem itp.
Podobnie jak wiele osób po doświadczeniach psychodelicznych, szczególnie w rodzaju egodeath, zacząłem coraz bardziej ciążyć ku sposobowi myślenia i patrzenia na świat zawartego m.in. w filozofiach wschodu. Chrześcijaninem nigdy nie byłem, początkowo jeśli już to ateistą, choć sam
  • Odpowiedz
@kuba4333: ja polecam na początek średnią dawkę grzybów (np. 2g suszonych łysiczek). Trip jest złożony wielowarstowy, zmienia się, ewoluuje, wypluwa cię jak nowo narodzonego. Oczywiście ważny jest set & setting, im mniej ludzi i bodźców zew tym lepiej, muzyka jest najważniejszym elementem, przygotuj wcześniej sobie playliste, musisz eksperymentować, bo wiele gatunków muzycznych nie pasuje, najlepiej na pierwszą połowie tripa jakieś pogańskie/szamanistyczne rzeczy do tańczenia, albo elektronika typu psy/trip, w środku
  • Odpowiedz
Zgadzam się z tym co piszesz. Kalkulator zaniża. Grzyby zebrane w nieodpowiednim czasie, nieodpowiednie suszenie imho (?). Każdy trip jest inny, inaczej działa. Zawsze miałem różne stany z różnych poziomów (nie udało mi się osiągnąć stanu synestezji np). Raz wziąłem ok 5g i było ok. Na drugi, gdzie tolerancja powinna być najwyższa po spożyciu dzień wcześniej 15g (brak halucynacji) i było ...bosko.
  • Odpowiedz
#changa #dmt dziś paliłem przed chwila i jak by ktoś inny wchodził w moja głowę tez tak macie ? Czuje się zupełnie inny po zapaleniu jak by ktoś inny miał dostęp do mojej głowy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Igor777: możliwości jest zbyt wiele żeby wybrać. Może to te opętanie o którym tak straszą w kościele a tak naprawdę ujawniła się jakaś skrywana podosobowosc która tak naprawdę może być jakąś potrzebą. Albo zapal drugi raz, nie wiem
  • Odpowiedz
  • 6
@fraterperdurabo jak pierwszy raz to grzyby, nic z dmt nie będziesz miał beż znajomości tego świata

Samo podejście 'nie chce długiego tripu' jest mocno ignoranckie. To nie jest odpowiedź po jednym buchu, yo długa praca i analiza tripow.
  • Odpowiedz
@fraterperdurabo: żadna substancja a zwłaszcza psychodeliki to nie jest magiczna pigułka co naprawi twoje problemy. Podstawą jest praca nad sobą, akceptacja stanu rzeczy i chęć zmiany na lepsze. Spróbuj najpierw mikrodawkowania grzybów, lsd lub ketaminy z czego na depresję to najlepiej ketamina i grzyby. Dmt to byłby za duży skok na głęboką wodę. Tak za frajer żeby znikła ci depresja to tak nie działa. Za darmo to nawet w mordę
  • Odpowiedz
rzadko spotykam się z określeniem doświadczenia psychodelicznego jako "faza", czy tylko mi faza kojarzy się z otępieniem i mgłą intelektualną? pozdrawiam i jakbyśmy się nie pisali, to wesołych świąt i szczęśliwego całego nowego roku:)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@IceGuy: Ok, spoko.

Bad tripa możesz mieć i bez depresji, różnie to bywa. A podczas trip lepiej na początku kogoś mieć, bo albo się przewrócisz, albo będziesz próbował wstać. Możesz tez zrzucić bongo, fajkę

Możesz tez mieć krzywo gdy już wrócisz z podróży

Prawdopodobnie nic z powyższych się nie wydarzy, aczkolwiek nadal jest to prawdopodobne
  • Odpowiedz
@IceGuy: jeśli przyjmujesz jakieś leki (szczególnie SSRI), to na pewno zorientuj się, czy to aby na pewno DMT, a nie changa. To drugie ma w sobie inhibitory MAO, które w połączeniu m.in. z SSRI mogą spowodować zespól serotoninowy i inne średnio przyjemne rzeczy.
  • Odpowiedz
@MagikLOL: Jeżeli wyciągnąłeś tego peta pod wpływem nagłego impulsu, to prawdopodobnie wszechświat tego chciał i niczego nie naruszyłeś. Najwyraźniej miało być ci dane zaciągnięcie się odrobiną powietrznych wód eterycznego styksu.
  • Odpowiedz
@Dorogon: przed paleniem uznałem że nie będę dopalał ani nic bo to i tak dużo będzie, dopiero jak wróciłem po tripie to tak podkusiło mnie coś mimo tego że czułem gdzieś w głębi że to już taka kombinatorka i lepiej nie.
  • Odpowiedz