@louie-anderson: Nie da rady bez waporyzera tego zrobic dobrze. Ja uzywam tego samego co ten typ, w komentarzach napisal dokladnie jak ustawic: https://www.reddit.com/r/DMT/comments/bgl74j/smooth_easy_blast_offs/

To jeden z tanszych, ktory ma opcje ustawiania temperatury i jest porzadnie wykonany. Poza tym jak masz waporyzer to mozesz go uzywac tez do ziola i sprawia, ze ci na polowe dluzej go wystarczy wiec jak spalisz kilkanascie gram to ci sie zdazy wrocic. W dodatku oszczedzasz
  • Odpowiedz
@420_3: Co to znaczy zalecane albo nie? Przez kogo i dla kogo? Na Ayahuasce człowiek się raczej fajnie nie bawi i w tym celu jej nie polecam. Ayahuasca pokazuje różne miejsca i rzeczy, zalewa różnymi uczuciami i obrazami i ludzie różnie tego tripa odbierają. Pewnie to kwestia nastawienia i otoczenia w jakim się jest. A potem człowiek z tym zostaje i czasem latami dochodzi do tego o co właściwie chodziło.
  • Odpowiedz
@ScarySlender: niestety, ale żaden psychodelik (ani jakakolwiek inna substancja) nie daje nadprzyrodzonych zdolności. A jeśli ktoś uważa inaczej, to raczej nie jest wystarczająco dojrzały na psychodeliki (a przynajmniej nie wyniesie z tego nic pożytecznego, poza może chwilą zabawy).
  • Odpowiedz
@ScarySlender:
W pewnym sensie wiele psychodelików spowodowało, że choć na chwilę "ujrzałem", że tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak śmierć, bo wszystko jest nieskończonym tańcem energii.
Jednak tylko po szałwii poczułem jakbym naprawdę zajrzał w zaświaty i co ciekawe jeszcze przez jakiś czas po tym doświadczeniu utrzymywał się u mnie taki spokój i wręcz jakby zanik naturalnego lęku przed śmiercią. Choć gdzieś tam było też poczucie, że nie powinienem
  • Odpowiedz