Od kilkunastu miesięcy mam poważny problem z prokrastynacją. Nie potrafię się zmusić nawet do podstawowych czynności. Najchętniej siedziałbym na dupie i patrzał w komputer. W pracy działam na 110prc ale po za pracą nie potrafię. Łeb mi już siada i chyba zmagam się od kilku lat z depresją. Nie wiem jak zbytnio temu zaradzić. Chciałbym być dynamicznym Mariuszkiem ale ciężko to widzę. A tyle planów w głowie i wszystko jak krew w
@EkspertEkspertow: @ehhhhh_ Dobra chłopaki nie kłóćcie się między sobą, bo to nie ma najmniejszego sensu. Dziękuje wam za rady i że chcieliście w ogóle mnie wysłuchać (przeczytać mój wysryw). Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem będzie połączenie tych dwóch działań psycholog/psychiatra, bo zdaje sobie sprawę, ze kilka tematów mam nie przepracowanych, a i głowa nie działa zbyt dobrze.Nie wiem czy się przełamie ale chyba wyjścia nie mam Nawyki codzienne
Tak odnośnie tego, że faceci dużo częściej popełniają samobójstwa niż kobiety, to u was w szkole też tak było, że dziewczyny prawie nigdy nie miały przezwisk natomiast każdy chłopak miał przynajmniej jedno? Pamiętam że u mnie w podbazie na jedną laskę wymyślili przezwisko to ta się rozryczała, naskarżyła i zaraz było zebranie rodziców i skończyło się jej przezywanie, a chłopacy? Oni musieli sami sobie z tym poradzić. Może w nowszych rocznikach jest
Czy w waszych szkołach też dziewczyny prawie nigdy nie miały przezwisk a chłopacy zawsze?
@Instynkt: Za moich czasów (rocznik 1992), jeśli jakaś dziewczyna miała przezwisko w szkole, to musiała być albo wybitnie brzydka, albo totalnie "z-----a" z charakteru w mniemaniu większości. Nie, żebym pochwalał, ale takie są moje obserwacje z perspektywy tych lat. ( ͡°͜ʖ͡°) Możliwe, że to właśnie było jednym z powodów, dlaczego dziewczyny sobie tak mocno do serca brały takie rzeczy, bo przezwiska mogły działać mocno
@Instynkt: Kiedyś z chłopakami wymyśliliśmy przezwisko jednej dziewczynie gdyż przyszła do szkoły w dziwnej fryzurze. Popłakała się i poskarżyła do wychowawczyni. W efekcie dostaliśmy pogadankę i wszyscy chłopcy dostali uwagi (nikt nie chciał się przyznać ani sprzedać innych). Co ciekawe nie było problemem gdy ta sama dziewczyna wcześniej przy wychowawczyni wyzywała chłopców. Mnie na przykład z koleżanką nazywały krasnalem.
Czy przy braniu leków na depresje po kilku miesiącach, odczuwasz jakiejś skutki uboczne leku? op po SSri ma refluks i nudności z rana #przegryw #depresja
@michal1498: Koleszko świadome doprowadzenie się do zgonu to duży błąd. Odrodzisz się i nie będiesz miał lepiej..aa czekaj zapomniałem dałeś se wmówić ,że żyjesz tylko raz ? Przykro mi....ale to nie jest takie łatwe.
Ehhh, moi kochani dziadkowie przeżyli dramat wojennej rzeczywistości, rodzice zmagali się z uwłaczającym czasem PRL-U, a ja nie umiem poradzić sobie z dorosłością w XXI wieku...
Ostatnio smutki i porażki zapijalem piwem. Czas z tym skończyć. Zobaczymy ile wytrzymam. Nigdy dużo nie piłem. Zazwyczaj 4 -pak na weekend lub pół litra na weekend. W tygodniu rzadko pijam bo długo pracuje. Czy to już #alkoholizm? #depresja
@digger3: jak można mieć niską samoocenę jak laski same piszą? Do mnie nigdy nikt nie pisze to nie mam odwagi odezwać się pierwszy, ale odpisać bym potrafił.
Dzień 3 aktywnej walki z depresją. Noc byla mega chjowa, polozylem sie za wczesnie spac, przez co nie zrobilem wieczorem kilku rzeczy. Teraz musze nadrabiac. Zjadlem na sniadanie paczke zelkow, byla dobra kupa, terez ogarniam zaleglosci. Dzien zapowiada sie znakomicie. #depresja #walkazdepresja
@kajak98: Dał mi proszki, ktore juz kiedys bralem wczesniej i pomagaly. Jednak stwierdzilem ze bede jadl zelki zamiast nich i zobacze jak to pociagnie. Poszedlem do psychiatry, bo odechcialo mi sie zyc.
Mirasy, czy komuś z Was udało się pomóc wyjść z #alkoholizm ojcu, matce, bratu, znajomemu #przegryw? Jak do tego podejść skoro każdy miłośnik #a-----l uważa, że on nie ma z tym problemu tylko wszyscy dookoła? #uzaleznienie #depresja #psychologia
@Sir_Lucifer bo się cackaja z tymi alkusami aż się rozpiją do końca, zamiast w---------ć od razu. Większość właśnie nie ma jaj i pobłaża tym menelom w c--j czasu aż ten się rozpije a w jego alkoholowym łbie będzie już tylko w---a. Później jak w---------ć to nic dziwnego że się nie ogarnie tylko pójdzie chlać dalej.
@Sir_Lucifer: szukaj pomocy na grupach wsparcia dla współuzależnionych. Tam można nauczać się stawiać granice i zobaczyć, że nie jest się sam z takim problemem. Najbliższe osoby jedyne co mogą zrobić, to nakłanianie na terapię (ambulatoryjna/stacjonarna). Z mojego doświadczenia wynika, że profesjonalna pomoc zwiększa szanse na zauważenie problemu u uzależnionego, a to pierwszy krok do rozpoczęcia leczenia.
Jestem w trakcie kupowania swojego mieszkania, ale zaczynam panikować że kompletnie zwariuję tam sam (od rozstania nie jest ze mną psychicznie dobrze).
Myślę czy nie zrezygnować, ewentualnie wynająć komuś to mieszkanie, ale za wynajem dostanę maks 1500, gdzie rata wychodzi 2k… do tego dałem zadatek 5k, jak zrezygnuję to przepadnie.
@kopek: - dzień dobry, proszę powiedzieć jakie ma pan problemy - mówisz - dziękuję, bęben maszyny losującej jest pusty, następuje zwolnienie blokady i zaczynamy losowanie antydepresantu z grupy ssri <losu, losu> wyniki dzisiejszego losowania to: escitalopram, proszę to brać miesiąc i jeśli nie pomoże wylosujemy kolejny, 250zł - dziękuję i do następnej wizyty
Jest tu jakiś Huop który interesuje się #fotografia ? Zastanawiam się aby spróbować pójść ścieżką fotografa, ale traktować to jako hobby... Dlatego pytanko, czy zakup takiego "Nikon D3300" byłoby dobrym wyborem dla takiego świeżaka jak ja? Tylko jaki byłby do niego jeszcze dobry obiektyw???... Proszę o odpowiedzi.
@Akinori456: Aparat to temat rzeka. Ale jak sam wspominasz nie jesteś pewien czy to hobby przerodzi się w coś więcej to w zupełności wystarczy Ci D3300 - Apart widzę ma mocowanie stopa F czyli to takie najbardziej popularne w amatorsko czy półprofesjonalnych zastosowaniach i ten obiektyw będzie pasować. Moim zdaniem nie idź w koszty i sprawdź czy Ci to leży.
@uzalezniony_od_smutku: minimum interakcji społecznych, zakupy raz w tygodniu, brak kontaktu z rodzina więc żadnych odwiedzin imprez itp, brak znajomych
Pytanie pierwsze. Czy wiecie co jest najczęstszą przyczyną depresji? Życie w niezgodzie ze sobą lub nie nieumiejętność wybaczenia sobie. Często obydwie te rzeczy na raz.
Pytanie drugie. Rozmawialiście kiedyś z mężczyzną, który następnego dnia popełnił s---------o? Zapewne nie. Może jednak widzieliście jego ostatnie zdjęcie, albo ostatni filmik z nim? Nic nie zapowiadało tragedii. Prawda? Znakomicie depresje ukrywamy.
@szzzzzz: reakcje ludzi bywają różne, nie zawsze będą wspierać, a po prostu odejdą bo problem dla nich będzie zbyt wielki. To jest właśnie ten dylemat z proszeniem o pomoc, że zamiast jej człowieka opuszczają ostatnie osoby.
I tak codziennie jeździć do pracy żeby zarobić na dojazd do pracy i nie umrzeć z głodu #depresja żeby jeszcze bejdak samotny nie był to może jakoś by to było #przegryw #samotnosc
87 dni bez alkoholu i 80 dni bez marihuany. Tyle wytrzymałem. Nagłe zwolnienie z pracy po terapii sprawiło że pękłem psychicznie i przerwałem abstynencję od obu używek. Jak zwykle wziąłem receptę na benzo i dopiero wczoraj sobie uświadomiłem że jestem w nie w---------y tak samo jak w a-----l i trawę. Pod jego wpływem złamałem abstynencję. Będąc na terapii skupiałem się tylko na alko i trawie... I tak do z-------a.
@ReggieNoble: w przeciwieństwie do sympatyków AA nie uważam, że to cofa cię "na start" - wszedłeś na ścieżkę mierzenia się z życiem i jest normalne, że się wywracasz. Możesz wstać i iść dalej
W każdej grze z otwartym światem przychodzi moment, w którym zaczyna rozpadać się cała immersja. Z reguły jest to chwila kiedy ukończysz główną fabułę, ale czasem zdarza się dużo wcześniej, kiedy main questy stają się nudne i powtarzalne. Wtedy zdajesz sobie sprawę, że cały ten niby "żyjący" świat jest tak naprawdę kolejną schematyczną, powtarzalną i pustą wydmuszką. Że wypełniają ją martwe NPC oskryptowane na maksymalnie kilka czynności i linii dialogowych. A Ty