#alkoholizm #depresja #bezdomnosc Muszę się pochwalić ,że prawdopodobnie już jutro przestanę być osobą bezdomna ,po ponad dwóch latach tułaczki i udręki (o ile znowu nie wykręca mnie na hajs). W dodatku mija 58 dzień bez alko i dragów, a jeśli jutro wypali ,mieszkanie ,odstawie z czasem antydepresanty. Masakra jakie emocje ,wiem ,że mam nockę z głowy ,ale dość przyjemna ta burza neuronów. Trzymajcie za mnie kciuki
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eisil: ja z nudów zacząłem oglądać Plebanię i Modę na Sukces xD
czuć taki komfort i spokój w tych starych produkcjach, nostalgia mocno ( ͡° ʖ̯ ͡°) te nowe seriale to taki syf, internet też mnie już męczy, coraz ciężej znaleźć jakiś dobry cope
  • Odpowiedz
W tym roku kończe 33 lata. Nia mam czasu na życie osobiste, bo mam na karku schorowaną, upierdliwą kobiete, jestem na wynajmie, mam działalność, kończe szkołe i staram się jakoś dac radę z rachunkami i pracą. Żyje w trojkącie z babcia ( mieszkam z nia sama) i ojcem i okropnie mi już wstyd.
Nie mówię ludzią jak żyję i dlaczego i od jakiegoś czasu wciąz słyszę przytyki, że trzymam się tatusia, gdzie facet,
  • 59
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ana77: ja bym uciekł i żarł gruz, byle tylko się usamodzielnić i odciąć. Czasu masz niewiele, sama to napisałaś. Nawet za granicę i pracować gdzieś na magazynie. Będziesz później żałowała, że ostatnie młode lata straciłaś na toksyczną sytuację.
  • Odpowiedz
@Ana77 jeśli oni Cię traktują jako służącą to prędzej oni sobie nie poradzą bez Ciebie niż Ty bez nich. Dlaczego jak chcesz coś zmienić w swoim życiu to muszą Ci w tym pomagać domownicy? Dorośli ludzie raczej sami coś zmieniają a nie dostają pomoc od rodziny. Jak idziesz na rozmowę o pracę to nie idziesz przecież tam z rodzicem, albo jak idziesz do szkoły jakieś zdawać egzaminy to nie pisze ich
  • Odpowiedz
Kolejna sobota. Dzień spędziłem na eksplorowaniu ścieżek mojej nadjeziornej samotni. Woda jeszcze za zimna, choć trzciny już powoli się zielenią. Zawsze mam taką zasadę, że lato jest faktycznie dopiero gdy trzciny są bardzo zielone wszystkie. Ehh, szkoda, że nie mogę po tym leśnym zakątku oprowadzać jakiejś dobrej kobiety, dziewczyny podobnej do mnie charakternie i mentalnie. Chodzilibyśmy po tych pięknych terenach trzymając się za ręce. Opowiadalibyśmy sobie nawzajem różne ciekawe rzeczy i historie.
Van-der-Ledre - Kolejna sobota. Dzień spędziłem na eksplorowaniu ścieżek mojej nadjez...

źródło: 1000020002

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@10129: https://medyk.online/lek/pramolan/czy-po-pramolanie-chce-sie-spac/

Tak, Pramolan może powodować uczucie senności u niektórych osób.

Warto zauważyć, że nie u wszystkich osób przyjmujących Pramolan występuje senność jako efekt uboczny. Indywidualna reakcja na lek może się różnić, a niektórzy pacjenci mogą nie doświadczać senności w ogóle. W przypadku wystąpienia senności, zwykle ustępuje ona po kilku dniach lub tygodniach przyjmowania leku, gdy organizm zaczyna się do niego przyzwyczajać.


W moim przypadku nie było żadnego uczucia senności
  • Odpowiedz
Witam zebrane grono, zawsze tylko czytałem tutaj wpisy, dziękuję też za powitania typu "ok oski" albo "wypad z tagu" pozdrawiam serdecznie, a teraz do sedna , myślę że też jestem jedną z osób które zachowują się jak przegryw , ostatnio coraz częściej, kolejny weekend , dzień, tydzień miesiąć samotnie, zero znajomych, dom pusty, jestem chodzącą porażką jeśli chodzi o nałogi, pornografia wyniszcza psychicznie (i to raczej same ostre, obrzydliwe filmy), palenie rzucałem
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chłopy takie jak @eisil czy @zachariasz-grundbaum pokazały mi lepszą stronę tagu. Faktycznie istnieje tu grupa osób, która się wspiera w ich ciężkich zmaganiach z życiem bez zbędnego ciągnięcia w dół, zazdrości, wyśmiewania, klasyfikowania i tworzenia elitarności s----------a gdzie trzeba "zasłużyć" na to by móc na święcie jasnym tagu cokolwiek napisać.

#depresja #przegryw #damskiprzegryw #blackpill #neet #samotnosc #incelios
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Psycholog rozwalił mnie jednym prostym pytaniem ,,Kiedy ostatnio czułeś się szczęśliwy''
Po krótkiej analizie zacząłem się śmiać i powiedziałem nie pamiętam XD
Na następnym spotkaniu ma mi powiedzieć co tam myśli i co dalej, ale patrząc brak chęci do czegokolwiek prócz ucieczki do łóżka strzelam #depresja
#przegryw #gownowpis
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałem zaprosić do merytorycznej rozmowy, zawsze możecie mi wytknąć błąd w rozumowaniu. Bardzo cieszę się, że po czasie wszyscy moi najbardziej zaciekliwi przeciwnicy z pianą w pysku przyznają mi racje swoim zachowaniem. Starykuc swego czasu wyzywał @qew12 od "oskich" bo "zasada domniemania pryczenności podczas nieobecności na tagu". Qewa nie było na tagu przez... 18 GODZIN i to wystarczyło! Tworzył on mnóstwo klasyfikacji, tag traktował jako styl życia i wyzywał wszystkich "mających
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I teraz szkoda mi ludzi takich jak @eisil czy inny @qew12, bo wy to wszystko chłoniecie jak gąbka i wczuwacie się w całą tą otoczkę tagową razem z takimi kucami.


@niemalala7: To jest nieprawda. Ja tam nie przywiązuję się do przegrywowych klasyfikacji, nie nazywam nikogo "oskim" ani nie jestem zdania, że nic w życiu nie da się zrobić i nie da się wyjść na prostą.
  • Odpowiedz
że wielu ludziom wpływa to negatywnie chociażby na tą podświadomość i w jakimś drobnym stopniu przyczynia się do negatywnych stanów


@niemalala7: Ja myślę, że większe spustoszenie w głowach generuje blackpill. W miarę normalnie wyglądający chłopak może wziąć to wszystko za bardzo do siebie i totalnie przekreślać swoje szanse na rynku matrymonialnym, bo się naczytał o tych chadach i p0lkach, czego dodatkową konsekwencją będzie rozwinięcie w sobie mizoginii.

A chłopy na
  • Odpowiedz
Ehh, niechciałbym być sam. Przecież to tak nie może się skończyć. Czas ucieka, serce umiera, 15 lat max, a ja dalej sam. To tyle? To tak ma się zakończyć historia ponad 4 pokoleń znaczącego rodu? Jestem ostatni? Nie będzie, nie będzie kontynuacji, jakiejś puenty? Umrę, umrę samotnie..? Nie będzie szczęśliwego życia z tą jedyną miłością życia? Nie będzie wspólnego zestarzenia się? Wspólnego zwiedzania świata, zdobywania nowych doświadczeń, wrażeń? Nikt minie nie będzie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 20
@abuk123: @semilanceata Ja ogólnie nie zamierzałbym nigdy mieć swojego dziecka, nie chcę tu sprowadzać kolejnego istnienia, by cierpiało. Bardziej jak już, to adopcja i wychowanie wedle słusznych zasad. To byłoby moralnie najlepszą opcją przedłużenia rodu, a i niekolidującą z moimi antynatalistycznymi/efilistycznymi przekonaniami.
  • Odpowiedz