Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Famine: Bez znaczenia, czy wymieramy trochę szybciej, czy trochę wolniej od Włochów/Hiszpanów. Temat aborcji jest wyłącznie kwestią światopoglądową/etyczną. W kwestii wpływu na demografię jest to kropla w morzu, nic więcej.
  • Odpowiedz
via Android
  • 13
@archubuntu

Prawdopodobnie nie rozumiesz o czym mówię. Ja mówię, że demograficznym sukcesem będzie każda para, która się zdecyduje na dziecko bo w razie choroby dziecka albo poważnych komplikacji będzie mogła usunąć ciążę bez żadnych problemów z prawem nawet w 23 tc.

IMO warto walczyć o ten niewielki % niezdecydowanych rodziców.
  • Odpowiedz
@leopold477: Ale wiesz, że nawet jakby każda para miała teraz po 2 dzieci to nie uratuje to ani trochę demografii i nie zapewni zastępowalności pokoleń? Już jest po wszystkim, aby teraz to odkręcić to każda polka musiałaby mieć 3-3.5 dziecka. To nie do zrobienia.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Kiedy tak było w Polsce, że większość kobiet nie pracowała? Zmienił się charakter pracy (który dzietności nie sprzyja) ale już nikt nie orze babą pola i zmieniło się środowisko wychowania dzieci, dzieci nie wychowuje teraz cała wioska tylko rodzice, często zdani sami na siebie. Game changerem była edukacja, łatwy dostęp do antykoncepcji i migracja do miast, i oczywiście konsupcjonizm i mobilność ekonomiczna o jakiej mogli pomarzyć nasi przodkowie. To
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Papugujecie głupoty z internetu bez nawet minimalnej refleksji. Nasze matki, babki i prababki normalnie pracowały, często gęsto ciężej niż pokolenia dzisiaj. To co je odróżnia od dzisiejszych kobiet to brak dostępu do antykoncepcji i swobodnego decydowania o swoim życiu.
  • Odpowiedz
#antynatalizm

Wszyscy narzekają teraz na wskaźnik demograficzny ale zobaczmy czym tzw. Boom demograficzny czyli wysoki wskaźnik urodzin w danych rocznikak skutkuje dla osób w nim urodzonych:

1. Duża konkurencją na rynku pracy - zobaczmy co się stało w pokoleniu obecnych 30 latków. Wszyscy poszli na studia i weszli na rynek pracy w tym samym czasie. Raj dla pracodawców nie muszą rywalizować wynagrodzeniem bo zawsze się ktoś znajdzie.

2.
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wysoki boom demograficzny = niska płaca bo konkurencja, drogie mieszkania bo popyt, raj dla banków i pracodawców. Generalnie racja, urodzenie się w rokach boomu to przegrana dla jednostki
  • Odpowiedz
@galek: Mnie najbardziej śmieszy jak wykopki piszą o kobietach wykonujących "bullshit job" w korporacji, że lepiej by było, gdyby zamiast tego zajęły się rodzeniem dzieci. No świetnie, czyli zamiast wykonywać bezsensowną robotę to trzeba robić innych ludzi do wykonywania bezsensownej roboty i harowaniu całe życie na to, żeby bank mógł wypuścić nowe pieniądze na rynek, a deweloper zarobić na wybudowaniu klity na końcu miasta?
  • Odpowiedz
@Karo8665: To nie o bogactwo/opiekę/mieszkania chodzi tylko o prawa kobiet, ich kształcenie, dostęp do rynku pracy. Tam gdzie je poluzowano tam dzieci nie ma i nie będzie, tam gdzie dalej trzyma się je w domu i za mordę tam dzieci są ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
Powolutku ludzie zaczynają zauważać, że brak dzieci to w przyszłości także brak dorosłych i chętnych na usługi.
AI sobie paznokci nie zrobi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#demografia
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oglądam specjalistę ds. demografii i gościu mówi, że 8% facetów i 9% kobiet nie chce mieć dzieci. Tymczasem ja przeglądając wykop mam wrażenie że 80 i 90%.
#demografia
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dzieju41: to mogłoby się zgadzać.

Obecnie 40% młodych kobiet nie ma dzieci, pozostałe mają średnio ok. 1,8.
To daje 1,08 dzietności.

Z tych 40% pewnie "20% zawiera w sobie 80% prawdziwej, pierwotnej niechęci do posiadania dziecka" - czyli właśnie 8%
  • Odpowiedz
Ale kocopoły, jak kobieta nie chce to facet idzie do innej - tej, która chce.


@Karo8665: Do której? Kobiet w wieku rozrodczym jest mniej niż mężczyzn. Potwierdzasz moją tezę. O tym czy dziecko będzie czy nie decyduje kobieta - może to samodzielnie storpedować i dziecka nie będzie.

Znam takie przypadki osobiście i tak samo znam przypadki gdzie to kobieta odeszła bo facet był lekkoduchem a kobieta chciała rodziny i dzieci.
  • Odpowiedz
Może to być szok, ale nie dla każdego znalezienie kobiety to jest koniec świata.


@Karo8665:

I dlatego dużo niższy odsetek mężczyzn niż kobiet jest w związku. Pewnie dlatego że to takie proste i po prostu nie mają ochoty na znalezienie partnerki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fizyczny brak wystarczającej ilości kobiet dla mężczyzn to jest detal xD
  • Odpowiedz
@Arivederczi: a gdzie medrcy co beda opowiadać o nieskończonych tabunach wieśniaków zmierzajscych do top5 ze swoich powaitow by posmakować światowego zycia?...

Nie ma ich? Niemożliwe.... przeciez dzien w dzien naczelny arguemnt dla top5 brzmi: ale tu ZAWSZE beda przyjeżdżać i ZAWSZE bedzie rosło...
  • Odpowiedz
@Krzewiciel_prawdy: Prawda jest taka, że ten kraj jest już zgruzowany i nikt nie chce tego naprawić. Jasne posiadanie psiecka jest swego rodzaju problemem, PIT od pracy w tym momencie zniechęca do pracy - drugi próg to porażka i też powoduje, że nie masz szans się dorobić nawet zarabiając więcej na etacie. Landlordzi zaorali rynek mieszkań, parcie na karierę dołożyło też swoje. Warunkiem posiadania potomstwa jest zawsze chęć zapewnienia im lepszego
  • Odpowiedz
@fahrenx: 1,3 mln zwykle obejmuje:
studentów (dziesiątki tysięcy, często bez meldunku),
pracowników dojeżdżających codziennie z aglomeracji (Wieliczka, Skawina, Zabierzów itd.),
osoby mieszkające „na czarno” lub czasowo,
osoby przebywające w mieście przez większość tygodnia, ale formalnie zameldowane gdzie indziej
  • Odpowiedz