Mirki, pytanko.
Jako dziecko czytałem taką starą, krótką książeczkę. Z tego co pamiętam, był tam motyw dziewczynki noszącej dwa wiadra z wodą, która (chyba po rozlaniu wody) została zabrana na księżyc na swoją prośbę. Zakończenie było chyba takie, że morał całej historii to to, że od tego czasu na księżycu w bezchmurne noce można zobaczyć sylwetkę dziewczyny z wiadrami wody.
Książeczka była albo azjatycka




























Tekst do znalezienia w zbiorze „Na krawędzi pojmowania”:
https://www.zapomnianesny.pl/na-krawedzi-pojmowania/
Autorka: Jude Deluca
źródło: Zrób sobie ducha
Pobierz