Przypomniała mi się dziś ciekawa i śmieszna sytuacja sprzed kilku lat. Moja mam ma koleżankę i ta koleżanka miała dawno temu psa. Psa, ha! Ratlerko podobne coś o zabójczym imieniu Czika/Cziczi (coś takiego) i usposobieniu kostki masła. Suczka nie była stereotypowym ujadaczem i zawadiaką chowającą się za nogami właścicieli. Bardzo dobrze ułożony i milusi stworek. W związku z tym właściciele nie zapinali jej na smycz czy inne kagańce. Ot takie podejście.
Sytuacja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qusqui21: zawsze z Tobą. Sam osobiście też posiadałem i posiadam psa. W 90% przypadków na smyczy. Psy "agresja 0" (owczarek szkocki i welsh corgi) ale też trzymałem/trzymam na smyczy. Wyjątki! Poza miastem (las, łąka, własna działka), nocne spacery (powyżej 22, zero ludzi na widoku). Nigdy nie puszczałem wolno psa w otoczeniu dzieci, zawsze w otoczeniu dorosłych których znam.
  • Odpowiedz
Przypomniała mi się sytuacja, kiedy w wakacje szukałem pracy i trafiłem do pewnej firmy na rekrutację na stanowisko inżyniera sprzedaży, ds. Rozwoju działu dużych inwestycji na terenie wlkp. Rozmowa ładnie, pięknie, nie zapowietrzyli się jak powiedziałem stawkę, ale wiedziałem że coś tu śmierdzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)na samym końcu rozmowy widać babka próbuje mnie zachęcić i mówi: "bo wie Pan, my jesteśmy firmą która płaci na czas" xd
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piotrass007: Jakiś czas temu miałem bekę z kolegi, który się świeżo wprowadził właśnie do strzeżonego bloku. Recepcja, kamery etc... a na klatce ogłoszenie żeby nie zostawiać nic bez opieki bo ukradziono kilka wózków dziecięcych xD
  • Odpowiedz
@sisidor: Jest prosta zasada - od patologii i jednostek aspirujących do tego elitarnego grona należy trzymać się z daleka. Co najwyżej można sobie mówić cześć pod blokiem, ale za żadne skarby z nimi pić, bo Cię jeszcze wpieprzą w jakiś napad czy coś.
  • Odpowiedz
Jakiś czas temu (dość dawno) mój niebieski zaczął robić mi psikusy. Na początku było śmiesznie. Aż w końcu zaczęło mnie to irytować więc postanowiłam się odegrać.
Niebieski skończył prysznic i wchodzi do sypialni.
Czekam na niego - nago.
Obok łóżka leży bita śmietana, która się wysmarowałam.
Przywołuje go do siebie.
Niebieski zadowolony.
  • 51
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@riotwarrior:
1. W domu tylko ja piję mleko i to litrami. Także pozwalam sobie napić się prosto z kartonu. Więc dolał mi do mleka barwnika spożywczego. Osz jakie było moje przerażenie gdy doszło do mnie, że mleko ma dziwny zielony kolor. Byłam pewna, że się zatrułam. ( ͡º ͜ʖ͡º)
2. Wiedząc, że zawsze szykuję się na ostatnią chwilę związał mi rękawy kurtki gumką recepturką. Łapię
  • Odpowiedz
mam małe #coolstory z mojego dzieciństwa (młodości?)

jak byłem w 4 klasie podstawówki, moja szkoła zadecydowała, że przeprowadzi konkurs na wybor jej patrona. w każdej klasie było wewnętrzne głosowanie spośród kilku kandydatów. ja - jako lider jednej z tych grup zostałem wkopany w wybór jakiejś postaci i przedstawienie jej na forum klasy (argumentacja dlaczego akurat ta osoba powinna zostać patronem. wróciłem do domu, odpalam internet (jeszcze łączony przez #0202122
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Słuchajcie Mirki jaka akcja xD
Jadę przed chwilą autem jak szalony trasą łazienkowską, o tej porze już względnie pusto więc przyspieszam, nie patrze nigdzie tylko przyspieszam ile się da. I nagle patrze - BAGIETY. No i kurcze doganiają mnie, machają do mnie lizakiem żebym zjechał. No to zjechałem do zatoczki autobusowej. Czekam. Przychodzi bagietmajster, opuszczam szybę i się go pytam:

Problem officer?

Na to on oczywiście typowo:

Dobry
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#lodz #truestory #coolstory Wyjeżdżam sobie dzisiaj z miasta Łodzi do domu -słoik motzno. Na światłach koleś w ciężarówce na szczecińskich numerach obok opuszcza szybę i macha do mnie,pokazując żebym zrobiła to samo. Pyta się czy jadę w stronę Kielc (pewnie po blachach w aucie się skapnął) ,ja że tak i czy może za mną jechać,bo się zgubił w tym mieście. I tak jechał za mną do
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co się dziś odwaliło to ja nawet nie...

Parę osób wie, że pracuję w sklepie z oświetleniem LED i 90% klientów to ludzie internetu. Większe przesyłki odbiera od nas kurier, mniejsze wozimy sami od pewnego czasu na pocztę. I paczki na pocztę wozimy sobie sami z szefem.

Mój szef teraz jeździ BMW 520D(https://farm8.staticflickr.com/7260/7720088738_8a0cd27144_b.jpg ), niemal identyczną, super fura ogółem.
S.....e - Co się dziś odwaliło to ja nawet nie...

Parę osób wie, że pracuję w skle...

źródło: comment_bK2NiIZAJJLm4LSyOYzKPCjTPM7SuOHR.jpg

Pobierz
  • 54
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Saute: śmieszkujemy sobie z właścicieli bmw, że nie potrafią parkować jak ludzie, że nie używają kierunków a możliwe, że ciężko dbać o to wszystko jak w trakcie jest obrabiana gała..
  • Odpowiedz
Czwartkowe popołudnie, kolejną godzinę bezproduktywnego siedzenia przed komputerem przerywa dźwięk telefonu.
- Odbierze ktoś? – krzyczę na cały dom. Cisza. No tak, nikogo nie ma – trzeba wstać i samemu odebrać, diabli wiedzą kto to może być.
Podchodzę do telefonu, podnoszę słuchawkę:
- Słucham. – ze znudzeniem czekam odpowiedzi zastanawiając się kto jest po drugiej stronie.
- Dzień dobry. Nazywam się Janina Kowalska (zapomniałem nazwiska tej sympatycznej damy), dzwonię z urzędu [nie pamiętam już jakiego]. Czy
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dostaję fakturę za prąd. Chcę ją opłacić. Na fakturze nie zgadzają mi się:
- numer konta
- numer klienta

Sprawdzam stronę www operatora. "W związku ze zmianą systemu bilingowego, nastąpią zmiany konta", ale nic o numerze klienta.

Myślę
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@defoxe: Nie. Mam jedną umowę z dystrybutorem, drugą ze sprzedawcą (zmieniałem w ostatnim czasie). Na żadnej nie ma numeru konta.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KD30: 2 ostatnie sytuacje z bagietami:
1. wbili na motopasterkę bagiety w 2015, to z racji, że nikt nie upalał, ani nie odbierali dowodów, to kampili przy krzykach i koło lasu. Delikwent leje w krzaki, zachodzą go z dwóch stron i "zapraszamy do poloneza", ziomeczek spytał, czy jak już ma kwit czy nie może się wysrać przy okazji.
2. jebłem na czerwonym, a Ci VW T5 ciśną przez cały park
  • Odpowiedz
Pisałem jakiś czas temu na mirko, że moi dziadkowie obchodzą 65 rocznicę małżeństwa. Dziadek przeżył II Wojne Światową i praktycznie wszystko pamięta łącznie z datami, wiele mirków prosiło abym nagrał dziadka i wrzucił na wypok. Tak sie akurat złożyło, że pisali o moich dziadkach w lokalnej gazecie. Tematem zainteresował się TVN i dzisiaj zadzwoniła do mnie pani z owej telewizji w sprawie reportażu na temat długoletnich małżeństw. Chcą zrobić materiał o moich
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach