Wracam sobie z pracy, przede mną grupa osób, dwie kobiety i trzech kolesi wracają do auta. Bo akcja była na parkingu. W tym momencie biegnie do nas jakiś koleś, coś tam krzyczy. Ja pierwsze co to widzę, że biegnie do mnie i że chyba dymu szuka. Oni też się odwrócili, patrzą. Ja się zatrzymałem, a ten koleś dobiega do mnie i dopiero wtedy ujrzałem (bo to prawie 23 godzina była), że on
@Oszczer: nie było takiej potrzeby, bo był z kolegami i tym kolesiem z szopingu. A ja zorany po pracy wprost powiedziałem policjantowi, że mnie tam nie będzie i mi powiedział tylko, że w porządku. Ale z ciekawości chciałem sprawdzić jak długo zajmie policji dotarcie tam. W sumie niedługo, max 5 minut i bodajże tajniacy już tam byli.
  • Odpowiedz
#sadstory #sen #opowiesc #nocnazmiana #coolstory #strasznysen #bojesie

Mircy, muszę opowiedzieć Wam mój sen bo czuję, że gdy tego nie zrobię będzie mnie to zjadało od środka.

Otóż czesto lubię sobie zrobić returnik do minecraft, posprawdzać co nowego, pozabijać potworki, pobudować. Ot taka milutko spędzona godzinka lub dwie. Wszystko było by okej gdybym nie pobrał jakiegoś szitu na komputer.

Pobrałem program do czyszczenia komputera, przyspieszającego mój niezbyt mocny sprzęt. Zainstalowałem, wszystko cud, miód,
Wracam sobie z pracy, przede mną grupa osób, dwie kobiety i trzech kolesi wracają do auta. Bo akcja była na parkingu. W tym momencie biegnie do nas jakiś koleś, coś tam krzyczy. Ja pierwsze co to widzę, że biegnie do mnie i że chyba dymu szuka. Oni też się odwrócili, patrzą. Ja się zatrzymałem, a ten koleś dobiega do mnie i dopiero wtedy ujrzałem (bo to prawie 23 godzina była), że on
  • Odpowiedz
Dostałam dzisiaj nowego pracownika do pomocy. Myślałam, że ja jestem wylewna. Nie, nie jestem. Po pół godziny wiedziałam o życiu tej laski po prostu zbyt wiele. Opowiedziała mi oczywiście o tym, jak beznadziejne były jej Walentynki.
- Mój nawet do mnie nie przyjechał. Rozumiesz to? Nie przyjechał! A twój, jak się sprawił?
- Moja droga - zaczęłam z łagodnym uśmiechem - ja to swojego jeszcze w życiu na oczy nie widziałam.

Ja
Kamienie - Dostałam dzisiaj nowego pracownika do pomocy. Myślałam, że ja jestem wylew...

źródło: comment_wSVBhQm8nczupvlgGLrPNlaGTTiN6LPT.gif

Pobierz
Spójrzcie tylko na to, zabieram się do nauki, pierwszy raz od hohoho. Siadam, włączam spokojną muzykę, ni stąd ni zowąd hurr kot wpada do pokoju, durrr wskakuje na kolana. Wykorzystuje mnie do miziania, miziam go przez kilka minut z myślą, że zaraz pójdzie... niestety śpi już z 15 minut a ja nadal nie przeczytałem ani jednego zdania. Mireczki, pocieszcie jakoś bo ja nie zdam ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Syn_Krzysztofa - Spójrzcie tylko na to, zabieram się do nauki, pierwszy raz od hohoho...

źródło: comment_6xpWJ7mWW3R7AkZM5PT2mYZzPV2HzgFv.jpg

Pobierz
Oto kwinesencja publicznej edukacji:

Na mojej uczelni (według jakichś tam rankingów pierwsza piątka uniwersytetów w Polsce) wymyślono taki genialny wynalazek jak "wykłady ogólnouniwersyteckie". Cóż to takiego? Otóż są to wykłady z dziedziny dosłownie każdej, zaczynając od diety aborygenów, kończąc na zagadnieniach z matematyki. Super sprawa, można sobie poszerzyć wiedzę i pouczyć się czegoś zupełnie innego niż na swoich studiach. Fajnie, tylko że jest to #!$%@? obowiązkowe xD

Jak to wygląda w praktyce?
@Xuzon: Często wykłady, które mogą być ciekawe, po prostu kolidują z moim planem. Poza tym, będąc na ostatnim roku, chcę po prostu dociągnąć to do końca i nie zawracać sobie dupy pierdołami. Nawet jeśli byłoby to coś super, to jeden egzamin więcej w sesji może mi wszystko zawalić, a po co mi to? Zupełnie inaczej bym do tego podchodził gdyby było to nieobowiązkowe. To coś jak czytanie książki dla siebie, a
  • Odpowiedz
@wiszacy_mysliciel: No tak, "jak mnie #!$%@?ą ci architekci, dzisiaj jeden nie potrafił ugotować jajka na miękko". No i #!$%@?? Niedawno było w gorących, że w Ameryce edukacja jest nastawiona na indywidualny rozwój ucznia i na rozwijanie najlepszych cech. Może fizyk nie wie gdzie leży zasrany Madagaskar, a tłumacz nie zna prawa Ohma, ale powiedz mi, na #!$%@? im to? Dzięki temu, że jakiś stary dziad im nie #!$%@?ł nad uchem, że
  • Odpowiedz
Śmieszna historia mi się przypomniała. Oto ona:
Sylwester jakieś 8 lat temu. Ja 17-letni stulejak. Bez dziewczyny (no chyba, że Renata się liczy( ͡° ͜ʖ ͡°)), bez całowania, tym bardziej bez sexu ever. Sylwek organizowany był w moim domku, taka domówka, znajomi z liceum, a wśród nich jedna loszka, 7/10. Jakoś tak się stało, że loszka nie miała gdzie spać, więc położyła się ze mną (wtedy myślałem, że
dziękuję mireczki za słowa i plusy uznania. odpłacę się wam jeszcze jedną historią spod znaku wódki i zakąski, osadzoną hen daleko w realiach sowieckiego sajuza. historią o pewnej spekulacji walutowej z Lechem Kaczyńskim w tle. zapraszam.

rzecz działa się w Batumi, ach Batumi, kilka miesięcy po zamachu (hehe) smoleńskim. dzień był naprawdę gorący, chyba ze sto stopni, a ja tak: trzecia doba tułaczki stopem, z czego dwie poprzednie przez Turcję, do tego
- iz Polszy? - spytał jakby dla pewności

- da -

wtem Gruzin zerwał się ze stołka i ruszył w moją stronę, aż ludojady stanęły na baczność, po czym chwycił mnie tak, jakby już nigdy miał mnie nie puścić.

- Kaczyński! Szakaszwili!- dało się tylko zrozumieć, GDY CAŁOWAŁ MNIE PO RĘKACH PO KTÓRYCH To SPŁYWAŁY JEGO ŁZY. naprawdę.


@KRCZVSK: W październiku 2008 byłem służbowo na długiej delegacji w Sankt Petersburgu. Z
  • Odpowiedz
Dostałem powiadomienie, że otrzymałem osiągnięcie " Walentynkowy amant za udział w walentynkowej zabawie "Podrywaj z Wykopem" " tak jak[ ponad 12000 innych mirków (http://www.wykop.pl/osiagniecia/list/88/1/Walentynkowy+amant/)

Cały bajer polega na tym, że wszedłem tam tylko i wyłącznie z czystej ciekawości co to za nowy wynalazek no i nie mogłem sobie przy okazji odmówić powiadomienia kilku osób że "coś się popsuło i nie było mnie słychać..."

Do czego zmierzam?

Mój #rozowypasek nie używa wykopu,
Wasze mamy to też takie śmieszki?

Moja to skarbnica dobrego humoru, ale do rzeczy.

Święta 2010 r. nie były szczególnie wesołe. Siostra spędzała je u rodziny swojego męża, a tata wyjechał na delegację. Mój dom zawsze pełen śmiechu, dyskusji i miłości (nie w pupę), tym razem świecił pustkami. Mama widziała moją zasmuconą minę i zaproponowała mi spacer. Słońce przyjemnie rozgrzewało, wiatru praktycznie nie było, a czasu mieliśmy aż nadto, więc pomysł mamy
gonzollo - Wasze mamy to też takie śmieszki?

Moja to skarbnica dobrego humoru, ale...

źródło: comment_Oyco3I3Ptm7heP0B34tDjWQ4Uv8PJp69.jpg

Pobierz
Odwiedzam akurat rodziców, poranek wiec pora pod prysznic. Od wielu lat do mycia jest stosuje sie żel pod prysznic w takich sporych butlach z dozownikiem jak mydło do rak, spoko. No ale akurat podczas mojej nasiadówki sie skończył. Cóż to za problem - wyskakuje, zaglądam do szafki w łazience - stoi kolejna butelka, biorę i robię ci dalej.
Zadowolony i pachnący zajmuje sie swoimi sprawami, aż ktoś pyta, co robi pod prysznicem
  • Odpowiedz
#coolstory z #autostop wczoraj


Zabrałem około 60 letniego Czecha stopem. Facet jest TIRowcem. No dobra to gdzie TIR? Ano okazało się, że w piątek tankował pojazd za 2 000 zł i przy płaceniu wywaliło kartę, zablokowana. Karta firmowa. Dzwoni do firmy, cisza. Dzwoni do córki aby podjechała do firmy i ogarnęła sytuację. Córa oddzwania i mówi, że dookoła firmy rozstawiona taśma policyjna, radiowozy, a właściciel w kajdankach. Wyszło że kolo robił niezłe
autostopowicze wykopu łączmy się! :D Każdy kto chociaż raz musiał jechać stopem wie jak wspaniała jest to forma podróży :D Teraz jak od niedawna sam jestem kierowcą też zabieram ziomeczkow na drodze i im pomagam. :D
  • Odpowiedz
Wracałem dzisiaj przez #krakow z #zakopane. Jakiś policjant pełnym impetem najechał na krawężnik, na jednej z krakowskich ulic. Opona oczywiście strzeliła. Nie wiem jak on to zrobił, bo działo się to bardzo szybko. Usłyszałem tylko huk i zobaczyłem podskakujący radiowóz. xD
Nie wiem jaka to była ulica, ale działo się to ok godziny 14.


#krakow #coolstory
elo mirki, przy niedzieli opowiem wam pewnie #truestory, jakie przytrafiło się mi zimą kilka lat temu na dalekim Kaukazie, w Armenii.

kto pije, ten wie jak niewiele trzeba, by niekontrolowanie zachlać, absolutnie nie bacząc na to, co ma przynieść kolejny dzień. ja wiem aż nadto - pewnego razu zachlałem więc, mimo że następnego dnia około szóstej miałem pociąg do oddalonego o jakieś sto kilosów miasta Giumrii. przezornie, zachowując resztki odpowiedzialności, na
#coolstory #cygany #psy #zlodzieje

Mieszkam w UK pod Londynem, mała miejscowość, wszyscy się znają. Duża część miasta jest opanowana przez wiadomo: multikulti a ja mieszkam na spokojnym osiedlu po drugiej stronie miasta razem z Anglikami, nasze życie płynęło spokojnie do momentu jak do naszego sąsiedztwa nie sprowadziła się rodzina romska. Nagle zaczęły ginąć różne rzeczy z ogródków, garaży, auta były porysowane, wycieraczki połamane itp itd.

No i wczoraj kiedy byłem z psem
Mirki chciałem się podzielić z Wami historią która przydarzyła się mi i moim znajomym w ostatni piątek.

Od początku. Kupiłem parę dni wcześniej swoje pierwsze auto. Stary wv, rocznikiem starszy ode mnie. Pojechałem po swojego różowego, wsiada do samochodu, wyjeżdżamy tyłem z parkingu i jako, że jeszcze trochę lama za kółkiem przytarłem auto stojące obok, nic poważnego. Lekka panika. co robić? Nikt tego raczej nie widział, ale jako prawilny ziomeczek, zatrzymuje się,
Do recepcji wpada nieźle wnerwiony klient hotelu i wrzeszczy:
- To jest skandal! to przechodzi ludzkie pojęcie, co tu się dzieje!
- Ale co się stało?!
- Wyobraź sobie pan, że wchodzę do własnego pokoju, a tam stoi goły murzyn z pistoletem i mówi, że jeśli mu nie zrobię loda, to mnie zastrzeli!
- No i co pan zrobił?
- Słyszałeś ku*wa strzały?
#heheszki #coolstory #dowcip #suchar
  • Odpowiedz