Nie zrozumiem nigdy tej całej obsesji na punkcie zwierząt domowych. Ubranka, wózki, specjalne torty na "urodziny" psa – serio? Ostatnio widziałem, jak ktoś nazwał swojego kota "syneczkiem". Ludzie, to jest ZWIERZĘ, a nie człowiek.

Zamiast wydawać fortunę na "psie SPA" czy inne bzdury, może warto pomyśleć o czymś bardziej sensownym? Pomoc ludziom w potrzebie? Adopcja dziecka? Mam wrażenie, że dla niektórych pies czy kot to po prostu łatwiejsza wersja dziecka, bo nie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pan_Grzybek: a jeśli ktoś się do dziecka po prostu nie nadaje? Nawet jeśli dla kogoś pies czy kot jest substytutem dziecka (a nie zawsze tak, ubranka czy wózki to jednak margines) to chyba BARDZO DOBRZE że ludzie nie nadający się do rodzicielstwa nie są rodzicami
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MatPL1122: Widziałem podobna kretynkę w Sopocie na plaży gdzie jest zakaz wprowadzania psów. Idiotka poszła z pitbullem na spacerek i potem usiadła koko grupy dzieci (chyba jakaś kolonia). Pies chciał do wody i dwa razy ją przewrócił. Kagańca oczywiście nie miał bo po co.
  • Odpowiedz