#doda przesadza ze swoim #antynatalizm i child free trzy minuty darcia mordy o tym że nie zajdzie w ciążę bo dziecko musi być kochane no ja jebe tak jakby to że pojawi się na świecie z nienacka było gwarantem bycia niechcianym, oto i wasze elity , testo miał rację, zęba nie ma i do tego nie docenia siły instynktu macierzyskiego minus dla ciebie Dorotko najpierw doradzasz nastolatkom by
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Jajozjadakure: Ciężko powiedzieć...

Na początku jak go poznałem za cholerę nie powiedziałbym, że pije. Nie mogę oczywiście wszystkiego powiedzieć, ale tez sie domyślam co i jak, dlaczego...

Co do wódy to on właśnie nie pije. Ostatnio chciał smakową 100ml i byłem w szoku. On tylko piwa pije i jestem przekonany na 99%. Po 3-4 piwach leci na prawo i lewo, a co dopiero po wódce.. Prosze
  • Odpowiedz
@MP1990: Na starość, czyli kiedy? Bo mnóstwo razy czytałam na wykopie, że po trzydziestce się kobietom odmienia, ja tymczasem zaraz 35 lvl i jestem coraz bardziej przekonana, że brak dzieci to dobra decyzja i mam konkretne argumenty. Więc ile mam jeszcze czekać? Koty też tak średnio lubię xD
  • Odpowiedz
@MP1990: co ty p--------z? Większość kolesi ma jebla na przekazaniu swoich genów (chociaż nie ma czego ) . Odwalacie magika z samotności oraz 90% manosfery piszczy, że nie ma baby. Te koty to też niezły cope.
  • Odpowiedz
@Anetkia: To, że nie ma możliwości zapytania o zgodę na zaistnienie, jest tak samo oczywiste jak to, że nie powinno się do tego zaistnienia doprowadzać, gdyż brak możliwości wyrażenia takiej zgody oznacza brak zgody, zaś ignorowanie tego faktu i działanie tak, jakby taka zgoda była, jest logicznie błędne.
  • Odpowiedz
Dyskutowanie o potrzebach, zgodach czegoś co nie istnieje nie ma najmniejszego sensu.


@Anetkia: Owszem, bo kwestia jest trywialna: nie-byt potrzeb oczywiście nie ma, bo jego samego też nie ma. Że też takie rzeczy trzeba ludkom twojego pokroju tłumaczyć.

Jeśli coś nie istnieje to równie dobrze możemu temu "niczemu" przypisać olbrzymią potrzebę zaistnienia, ma to tyle samo sensu.


W łeb się puknij.
  • Odpowiedz