#antynatalizm

„Oto Bóg rozmawia z człowiekiem, który ma się dopiero urodzić. Pokazuje mu z wysoka Ziemię, informuje go dokładnie, na czym polega ludzkie życie i co jego, człowieka, konkretnie spotka, gdy się na Ziemi urodzi. Człowiek, który ma się dopiero urodzić słucha wszystkiego uważnie. Mija dłuższa chwila, Bóg przygląda mu się w milczeniu, po czym pyta: <> […]

Samobójca egzystencjalny to ktoś, kto mentalnie przenosi się w tak właśnie wyobrażoną chwilę przed
Pobierz Werdandi - #antynatalizm

„Oto Bóg rozmawia z człowiekiem, który ma się dopiero uro...
źródło: comment_p6d9fJSjYMGxlZm45gMqmEiNm1zGTPL8.jpg
Czy dzieci są niezbędne do szczęścia?
Ciągle tutaj powtarzają się ataki na ludzi, którzy tak twierdzą. Przedstawiam moje zdanie.

szczęście = gówniak

Nikt tak nie twierdzi. Ogrom ludzi, którzy mają dzieci jest nieszczęśliwych. Z tym nie ma co dyskutować.

Ale czy posiadanie dzieci jest jakimś czynnikiem zwiększającym albo zmniejszającym szczęście?
Naukowcy dawno to opracowali. Potomstwo - życie rodzinne - czyli wychowywanie przekazywanie wartości, pozycja w społeczności - wiele potrzeb z załączonej piramidy
Pobierz maszfajnedonice - Czy dzieci są niezbędne do szczęścia?
Ciągle tutaj powtarzają się ...
źródło: comment_xpQrCQIpcwwWxqzx3Bd5D6q5KpYujpAX.jpg

Czy zgadzasz się z moim zdaniem dotyczacym relacji dzieci a szczęście?

  • Tak w pełni 7.1% (5)
  • W dużej części 15.7% (11)
  • W małej części 22.9% (16)
  • Nie zgadzam się wcale 50.0% (35)
  • Nie mam zdania 4.3% (3)

Oddanych głosów: 70

Czy moralnym jest odmówić tortur i poniżania drugiemu człowiekowi? Nie można przecież wykluczyć, że osoba ta jest masochistą, a więc w uproszczeniu doznaje przyjemności, orgazmicznej nierzadko, z cierpienia fizycznego i upokarzania.

Czy więc nie znęcając się nad przypadkowo spotkanymi osobami nie czynię źle zabierając niektórym z nich tę potencjalną przyjemność?

Nie, nie powinienem tak robić. Bo wielu ludzi będzie bardzo cierpieć podczas zadanych im tortur.

Podobnie jest z decydowaniem się na dziecko.
@sylwester-stallone mnóstwo, wiele, co to niby znaczy? Jakieś mgliste określenia z którymi ciężko dyskutować. Odnoszę też bardzo silne wrażenie obserwując takie wpisy, że antynataliści opierają ten pogląd na swoim dotychczasowym życiu lub tymczasowej sytuacji.
@Papierosek_po_samobojstwie Każda decyzja wiąże się z ryzykiem. Nie ważne więc, że coś złego może się wydarzyć, tylko jak bardzo złego i co najważniejsze jak bardzo jest to coś prawdopodobne. To nie jest 50% procent szans, albo złe życie
Ojezu jak zgniłem. Dzisiaj moi starzy wezwali do domu brata, który robi „karierę” w Big4. Brateł przyjechał swoim SUVem Volvo i wlazł do domu. W domu siedzieli starzy, siostra, jej Seba i ich guwniak. Siostra płacz no i brat pyta po #!$%@? go w tygodniu ściągają do domu. Stary Janusz zaczyna opowieść, że młody guwniak jest prawie ślepy i trzeba operację, a NFZ nie pokryje w terminie i za oko trzeba 16,5k
Wczoraj jak to w święta był zjazd rodzinny i co się #!$%@?ło to głowa mała. W domu siedzieli starzy, ja, siostra, jej Seba, ich guwniak i brat. Co istotne, to brat robi "kariere" w big4. Przyjechał swoim SUVem Volvo i wlazł do domu. Wszystko spoko, siadamy do stołu, gadka szmatka i nagle siostra płacz no i brat się pyta o #!$%@? chodzi. Stary Janusz zaczyna opowieść, żę młody guwniak jest prawie ślepy
@kubako: spolszczenie

Wyobraźmy raz sobie, że akt płciowy nie byłby przemożną potrzebą ani też nie szedł w parze z żądzą, lecz byłby rzeczą czysto rozumnej rozwagi; czyż ród ludzki mógłby wtedy jeszcze istnieć'.' Czy raczej nie litowalibyśmy się lak bardzo nad przyszłym pokoleniem, iż wolelibyśmy oszczędzić mu ciężaru istnienia, lub przynajmniej nie chcielibyśmy własnowolnie obarczać go tym ciężarem z zimną krwią?