@DywanTv:

Najprawdopodobniej nigdy nie dojdziemy do takiego stanu. Maks co możemy osiągnąć to minimalizacja cierpienia fizycznego, póki co daleko nam do tego a jest jeszcze psychika. Minimalizacja to nie eliminacja. Do tego kolejne miliony/miliardy ludzkich istnień będą musiały przecierpieć dla twojej hipotetycznej bajkowej przyszłości. Plan godny psychopaty sadysty.

Twoja "realna koncepcja" to mrzonka i barbarzyńswo.

Twoja idea jest zresztą również eskapizmem. Teraźniejszość dla Ciebie jest na tyle nieakceptowalna że tworzysz wyimaginowany
#antynatalizm #filozofia

Naturalne nie znaczy moralne

Moralna tradycja mówi: mamy wiele naturalnych skłonności, ale jako etyczne istoty ludzkie, powinniśmy próbować stawać ponad naszymi naturalnymi impulsami. Na przykład jesteśmy w naturalny sposób skłonni do agresji; jesteśmy z natury bardzo egoistyczni, próbujemy, podejmując decyzje, kłaść nacisk na myślenie o nas samych, jednak etyka zawsze mówi: powinieneś walczyć ze swoimi naturalnymi skłonnościami. Nie możesz być tak agresywny, jak pcha cię do tego natura, nie możesz
@Werdandi: W sumie, to co moralne wykazuje się większą zmiennością, niż to co naturalne. Starożytnych filozofów niewolnictwo chyba zbytnio nie zajmowało, było zatem moralne. Zgadzam się, że korelacja między naturalne, a moralne jest, wręcz, żadna.
W chlewie rozmawiają dwa prosiaki. Pierwszy zapytał się drugiego:
- Wierzysz w życie po Rzeźni?
- Jasne. Coś tam musi być. Mnie się wydaje, że odprowadzenie świni do Rzeźni to początek jej nowego życia. Nasze życie w chlewie jest po to, żeby się przygotować na to, co będzie potem.
- Głupoty. Nikt nigdy nie widział żeby świnia odprowadzona do Rzeźni pojawiła się kiedykolwiek ponownie. To proste, w Rzeźni życie świni się kończy.
#antynatalizm #weganizm #przemyslenia
Dlaczego tak wielu wegan wciąż żyje wizjami Wspaniałej Matki Natury, Planety Gai? Dlaczego z jednej strony zauważają, że cierpienie powstałe z rąk człowieka jest złe, jednak nie mają nic przeciwko działaniu natury? To nie jest Inteligentny Projekt, to losowość, walka gladiatorów od 4 miliardów lat, konsumpcja i reprodukcja, bez żadnego sensu ani celu, replikacja dla samej replikacji. Jedyną pożyteczną rzeczą jaką można zrobić, to zaniechanie rozmnażania i przerwanie tego
Jedyną pożyteczną rzeczą jaką można zrobić, to zaniechanie rozmnażania i przerwanie tego okrutnego cyklu.


@efilista: No cóż, ograniczanie cierpienia istot już istniejących też wydaje się pożyteczną rzeczą ;)

Ograniczanie konsumpcji mięsa i produktów odzwierzęcych, pochodzących z przemysłowej hodowli, jest swojego rodzaju antynatalizmem, bo jeśli ludzie ograniczą kupowanie mięsa, mleka czy futer, to i liczba zwierząt hodowanych (rozmnażanych) w tym celu się zmniejszy.

A co do natury i jej okrucieństwa, to zasadniczo
#antynatalizm

Choroba zwykle jawi nam się jako coś zaskakującego ze względu na rzekomy stan wyjściowy, którym ma być „zdrowie”. Trudnością w ocenie zdrowia jest to, że większość istniejących wskaźników jest negatywna i służą one wskazaniu problemów ze zdrowiem. To dobre zdrowie powinno być postrzegane jako coś przypadkowego, anomalia, a nie jako wewnętrzna właściwość, i w jeszcze mniejszym stopniu jako „prawo”, którym cieszą się istoty ludzkie. W obliczu choroby, to, co zwykle nazywamy
#antynatalizm

Cierpienie jest związane wyłącznie i w oczywisty sposób z „byciem”. Nie sposób „oddać do użytku” kogokolwiek w taki sposób, by go nie bolało. Tak więc ból nie jest ani przekleństwem, ani karą, ani anomalią, ani niedopasowaniem, ani dewiacją, ale conditio sine qua non bycia. Bycie jest warunkiem koniecznym do tego, by bolało. Etyka afirmatywna, tak długo więc, jak uznaje spójność za wartość, nie powinna deklarować, że troszczy się o to, by
#antynatalizm

Biorąc pod uwagę przypadkowość naszych narodzin, wszyscy jesteśmy niepotrzebni. Niepotrzebny ból jest czymś nie do zaakceptowania. Ergo, czymś nie do zaakceptowania są narodziny. W tym sensie, narodziny są niemoralne. Narodziny niosą ze sobą moralny ładunek, problematyczność: nie jest tak, jak twierdzą zazwyczaj etyki afirmatywne, że są one po prostu faktem, czymś niewinnym i niewymagającym krytycznego przyjrzenia się. Etyki afirmatywne wolą podtrzymywać niemoralność świata, byleby tylko ocalić podstawę jego istnienia. Etyka negatywna
Jiwoon Hwang - słynny antynatalista, weganin i promortalista (promortalizm - pogląd, według którego w interesie każdego stworzenia jest zakończyć życie najszybciej jak to możliwe, Jiwoon prawdopodobnie jako pierwszy użył tego słowa) popełnił samobójstwo. Autor książki "Procreation is Murder", wydawca "Antinatalism Magazine". Jego marzeniem było zostać słynnym intelektualistą. Mam nadzieję, że zabił się przy zdrowych zmysłach, a nie cierpiał na depresję przez X lat. Trochę taki Philipp Mainländer naszych czasów.
konto na reddicie
Pobierz
źródło: comment_fL8M1aTNXfFzbFGd6goNFGKyQz7lYNV3.jpg
jak sie ma hajs i klasę to monogamia i posiadanie gówniaków nie jest specjalnie kuszącą opcją. taki Dave Navarro to dla mnie wzór do naśladowania. koleś ma 51 lat, żadnych gówniaków, gra na gitarze, produkuje pornosy i rucha najlepsze sztuki z hollywood. tak trzeba żyć :)

"W latach 1990-93 jego pierwszą żoną była Tania Goddard[5]. Tylko pięć dni, bo od 15 do 20 października 1994 trwało małżeństwo z Rhian Gittins[5]. Od sierpnia
Pobierz
źródło: comment_wsIBUWtTv6Q8CUk0fTv6Ned28fCF3n3W.jpg
#antynatalizm

Nasze społeczeństwa funkcjonują w sposób bezkrytycznie chroniący niemoralność rodzicielstwa, a prokreacja przedstawiana jest jako w sposób naturalny pozytywna wartość. I wręcz przeciwnie, jakiekolwiek poddawanie jej w wątpliwości, jest odbierane jako coś demonicznego. Jednak sytuacja jest tu przejrzysta: albo powinno się odrzucić jako wartość unikanie niepotrzebnego bólu, albo uznać bezkrytyczną moralność rodzicielstwa za problematyczną. Jeśli refleksja moralna powinna opierać się na racjonalności i poszukiwaniu prawdy, to powinna stawić czoła tej alternatywie.

Autor:
via Wykop Mobilny (Android)
  • 23
Przeżycie chociaż jednej nieprzyjemnej chwili czyni życie niewartym przeżycia, gdyż nie-żyjąc omija nas wszystko to co złe a jednocześnie nie mamy świadomości że omija nas coś dobrego - ostateczny win-win. A normictwo w swoim zakotwiczeniu i owczym pędzie do rzeźni i tak będzie skamleć że to nie prawda, bo przecież skoro oni mają dobrze to ich dzieci idące na rzeź zwaną życiem też na pewno będą miały dobrze, o ile nie lepiej,
#antynatalizm

Te wiele żyć, które kończą się katastrofalnie wydają się być bardzo wysoką ceną, by moralnie uzasadnić prokreacyjny „hazard”, nawet jeśli ten uskuteczniany jest w najostrożniejszy możliwy sposób przez „odpowiedzialnych rodziców”. (Czy liczne katastrofy są kompensowane przez życia kończące się spełnieniem? Czy możemy obliczyć „zyski” i „straty” w przypadku możliwych ludzkich żyć, bardziej niż w przypadku już istniejących ludzkich żyć?) Istotne jest jednak to, że nawet jeśli życie nie kończy się czymś
#antynatalizm

Ludzie utrzymują, że „doświadczenie rodzicielstwa jest niezwykłe” i polecają je wszystkim (jak i również dyskredytują tych, którzy się na nie nie decydują). Można sobie jednak zadać pytanie: „niezwykłe dla kogo?” Jest z pewnością niezwykłe dla rodziców. Kiedy mówią, że nie tylko oni będą w tym szczęśliwi i spełnieni, ale także ich dzieci, nie zauważają niezgłębionej asymetrii i niedopasowania między tymi dwoma doświadczeniami: doświadczeniem rodziców i doświadczeniem dzieci. Dzieci zostają zobowiązane do
#antynatalizm #filozofia

Bardzo ciekawe, że czasem poruszanie kwestii etyki prokreacyjnej jest uznawane za okrutne i nieludzkie, tak, jakby było oznaką odtrącania nienarodzonych dzieci, pewnym rodzajem niechęci do nich. To całkowite deformowanie intencji etycznej refleksji nad prokreacją. Wręcz przeciwnie, ta refleksja jest motywowana głęboką troską o potencjalne dzieci, jest związana z tym, że ich pojawienie się jest dla nich ryzykiem, będącym konsekwencją bezmyślnego, ograniczającego i agresywnego działania wobec tych małych bezbronnych istot, o
@Werdandi:

i reagują - niekiedy gniewnie - kiedy ktoś kwestionuje źródło tej ogromnej przyjemności i w konsekwencji wielką władzę jaką ma się nad tymi, którzy się rodzą. Ta całkowita władza nad życiem kogoś innego jest bardzo pociągająca i prawie nikt nie ma ochoty z niej rezygnować.


Idealny przykład
https://www.newsweek.pl/swiat/ludzie/charlie-gard-nie-zyje/d6bl5t1

Dziecku, które przyszło na świat z rzadką chorobą genetyczną uniemożliwiającą samodzielne oddychanie i powodującą zanik mięśni brytyjscy lekarze nie dawali szans i
O jeżu, jestem taki biedny, moje życie to pasmo cierpienia niczym u nie najstarszego Wertera. Facetka od pszyry się na mnie uwzięła, a do tego za tydzień duży sprawdzian z majzy. Żyję już na tym świecie trzynaście lat i jestem tak bardzo głęboki, nie to co ta zgraja normików cieszących się z każdego dnia. Jestem tak empatyczny, że zaraz zafajdam tą swoją empatią majty i bendzie mi jeszcze bardziej pszykro. Muszę koniecznie
via Wykop Mobilny (Android)
  • 20
@PiPiPingu: Czy możesz łaskawie nie zaśmiecać tagu? Antynatalizm to nie werterowe kwikanie i cierpienia tylko pogląd na temat posiadania potomstwa, a powody są różne. Ja na przykład wychodze z założenia że gowniaki to tylko problem i szkoda na nie hajsu i czasu, no ale czego mogę się spodziewać po trolu na tym tagu, raczej nie IQ powyżej 70
Nikt nie podejmuje decyzji o tym, by się urodzić. Narodziny człowieka to efekt zachcianek osób żyjącacych, wyrażających swoje pragnienia poprzez skazywanie innego człowieka na cierpienie i śmierć.

Ile osób zdecydowałyby się przyjść na ten świat, gdyby mogły przed swymi narodzinami zobaczyć jak będzie wyglądać ich zycie? W czym byt jest lepszy od nicości?

#antynatalizm #filozofia
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
OMG, CUTENESS OVERLOAD.
Nie sądziłam, że będę tak rozczulona, oczarowana i w ogóle trzylatkiem.
Szczerze Wam powiem, że kiedyś byłam absolutnie #antynatalizm.
Do momentu w którym zaczęłam być z facetem, który marzy o tym by mieć ze mną syna. Początkowo jasne, że byłam sceptyczna, ale ostatecznie stwierdziłam, że tylko i wyłącznie adoptowany (m.in by nie obciążać go genetycznie chociażby swoimi alergiami i bpd). Uprzedzając - moja codzienność i praca przez długi
Pobierz
źródło: comment_Xm9pNMG6XwJmJwAOW0zDE7Gzk7CScl1H.jpg