Antynatalizm w aspekcie etycznym

Nie decydując się na powołanie życia, nieważne, jak szczęśliwe twoje potencjalne dziecko by nie było, nie wyrządzasz mu żadnej krzywdy. Ono nie istnieje, nie tęskni za życiem, którego nie przeżyło. Zło to nie jest brak dobra, zło to przeciwieństwo dobra. Nie wyrządzasz zła, Hipokrates byłby dumny.

Decydując się na powołanie życia, w sytuacji, gdzie życie twojego dziecka będzie żałosne, zostanie zgwałcone/opiatowcem/cokolwiek innego jest na tym świecie, wyrządzasz mu
Jak wpadniesz na pomysł robienia dziecka to masz tu gotowy scenariusz życia.

1. Dzieciństwo, pełne płaczu, zakazów.
2. Młodość to #!$%@? w szkole, stres, obowiazki.
3. Praca, przeklęty trud zaspakajania pierwotnych potrzeb i tak 40lat wstawania rano i #!$%@?. N a weekend tylko zapić lub zaćpać by wygasić chwilowo egzystencjalne myśli.
4. Bądź pewien że w międzyczasie będą umierać twoi bliscy.
5. Emeryt, wszystko Cię boli, niewiele już można w życiu.
6.
#anonimowemirkowyznania
Skupcie się bo nie będzie łatwo. Przerobimy parę wątków jednocześnie ale w dobrym stylu.
(wypraszam osoby młodsze niż 18 lat bo będzie ostro)

Start. Załóżmy, że mam tu u siebie małego pieska (wyobraźcie to sobie). I kijek. Załóżmy, że zacznę nim walić w tego pieska. Powiedzmy, że będę to robiła 10 minut, będę go walić aż zacznie skamleć, krwawić, może go połamię, być może do końca życia będzie miał traumę. Skoro
Pobierz
źródło: comment_Eui6nrVfZ80o3YWjpw8Nzt1iltuL9XOI.jpg
Dziewczyny - wiecie dlaczego kiedyś tak przesadnie szanowano kobiety? Nie dlatego, że są słabsze fizycznie. Szanowano dlatego, że kiedyś dadzą życie nowemu człowiekowi, będą matkami.


Kiedy niby w jakim okresie wyjątkowo szanowano kobiety ? I nie, nie jestem feministką, ale to co piszesz to bzdura. Kobiety wysoko urodzone miały tylko ten przywilej że wokół nich biegano i chuchano, bo szlachcianka, królowa czy księżna miała rzeczywiście za cel zrodzić prawowitego potomka, sukcesora i
Mirki, jako, że jestem leniwy i nie mam odpowiedniego warsztatu do napisania książki (a przynajmniej tak mi się wydaję), podzielę się z Wami tutaj moimi dwoma pomysłami.

Gdy na nie wpadałem na początku wakacji, wydawało mi się, że są nowe, może nikt wcześniej na nie nie wpadł. Oczywiście, okazało się, że jest inaczej. Pomysł pierwszy był widoczny u Masłowskiej (przynajmniej w filmie "Wojna Polsko-Ruska"). O pomyśle drugim na pewno wspomniał Dostojewski w
Pobierz
źródło: comment_zQkXaL2F8SzXtgRZ5riGapR0Uchs9DuB.jpg
@WujaAndzej: no w sumie... tylko szkoda, że u mnie zawsze się kończy na pomyśle, ewentualnie rozpoczęciu (efekt pomysłu drugiego wrzuciłem wczoraj na wykop - polecam!). Chyba największą sztuką jest jednak tę historie opowiedzieć.
@Dawidk01: Sam pomysł to dopiero początek, chociaż bez niego faktycznie byłoby gorzej. Większa część takiego tworu literackiego to późniejsza praca nad tym pomysłem, zabawa umysłu autora, oddziaływanie z wykreowanym przez siebie światem. Być może masz dalsze skojarzenia na konkretne problemy, akcje w takim świecie, jakieś wnioski filozoficzne które mogłyby trafić do czytelnika.
Spróbuj na początek stworzyć z tych pomysłów opowiadania i zobacz czy tak długa forma jak książka jest uzasadniona, bo
#antynatalizm
Dlaczego warto być "przegrywem"...
W filozofii Petera Wessela Zapffego człowiek stanowi biologiczny paradoks. Świadomość rozwinęła się u ludzi przesadnie i przez to nie jesteśmy w stanie funkcjonować normalnie tak jak inne zwierzęta: otrzymaliśmy więcej niż jesteśmy w stanie unieść. Pragniemy żyć, a przez to jak wyewoluowaliśmy, jako jedyny gatunek wiemy, że naszym przeznaczeniem jest umrzeć; jesteśmy w stanie analizować przeszłość i przyszłość, sytuację naszą i innych; oczekujemy sprawiedliwości i sensu w
@Syntax: Cioran czy Zapffe twierdzili, że człowiek jest wynaturzeniem, błędem ewolucji. Chyba jedyna droga do przetrwania to na powrót stać się zwierzęciem co jest raczej nieosiągalne, świadomość jak pisał Cioran to otwarta rana w rdzeniu życia.

Człowiek narodził się, by żyć jak zwierzęta, wdał się natomiast w przygodę, która jest dziwaczna. Stąd jego egzystencja utraciła ustalone, wyraźnie określone ramy. Otóż ta przygoda człowieka jest nienormalna i z konieczności obraca się przeciwko
#filozofia #antynatalizm ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Jeden z najdziwniejszych przykładów fanatyzmu dała niewielka sekta duńska, która przyjęła najlepszą w świecie zasadę. Ludzie ci chcieli uzyskać zbawienie wieczne dla swych braci, ale następstwa ich zasady były osobliwe. Wiedzieli, że wszystkie dzieci zmarłe bez chrztu są potępione, te zaś, które mają szczęście umrzeć bezpośrednio po
Antynatalizm wybiórczy? Natalizm potencjalny? Anatalizm?

Jakbyście nazwali pogląd, w którym możemy, jak John Stuart Mill, przyjąć, że poczęcie dziecka bez szans lub chęci zagwarantowania mu możliwości możliwie najwyższych szans rozwoju intelektualnego, jest moralną zbrodnią zarówno przeciwko niemu samemu, jak i przeciwko społeczeństwu? Albo jak twierdzi Julian Savulescu, że trzeba postępować w zgodzie z zasadą dobroczynności prokreacyjnej (moje koślawe tłumaczenieprinciple of procreative beneficence ;)), tzn. że trzeba wybierać za pomocą badań prenatalnych
Mirki co się dzieje. Jakaś baba trzyma na siłe dziecko parenaście lat na tym świecie w spiączce, teraz otworzyły jej się oczy czy coś i cały wykop super, gratuluję, anioł nie rodzic. To jest sparaliżowane warzywo i zawsze nim będzie i nie wiadomo w jakim cierpieniu się znajduje! Czy to ja jestem chorym #!$%@? czy oni?
http://www.wykop.pl/link/3317467/corka-ewy-blaszczyk-wybudzona-ze-spiaczki/
#antynatalizm
widząc codziennie na wypoku te wszystkie akcje typu "moja 2-letnia córeczka może stracić oczy - pomocy" albo "12-latek ma raka mózgu i zostało mu kilka miesięcy życia - help :(" tylko się utwierdzam w przekonaniu, że #antynatalizm jest jedyną słuszną postawą dla pary ludzi w wieku rozpłodowym.
Jak nieodpowiedzialnym i bezmyślnym trzeba być, aby narażać innego człowieka na takie cierpienie?
No chyba, że spotka się dwoje ludzi z genami nadludzi i zagwarantują
Mireczki, dzisiaj rozkmina egzystencjalna ( ͡° ͜ʖ ͡°) Załóżmy, że cofacie się w czasie do momentu, kiedy byliście zarodkiem w łonie Waszej mamy. Stajecie przed wyborem – możecie się urodzić lub nie. Jeśli postanowicie się urodzić, Wasze życie przebiegnie tak, jak przebiegło do tej chwili i nie będziecie mogli nic w nim zmienić. Jeśli decydujecie się nie urodzić... no, to się nie rodzicie, po prostu nie będziecie istnieć.

Co robisz?

  • Rodzę się i przeżywam życie tak jak przeżyłem je do tej chwili 54.0% (47)
  • Nie rodzę się i nie istnieję 46.0% (40)

Oddanych głosów: 87

@HrabiaTruposz: Jak można nie chcieć istnieć.. i to aż tyle osób zagłosowało.. To zabijcie się.. na co czekać.. jak #!$%@? życie by nie było zawsze to jakieś doświadczenie, poza tym tyle świat ma do zaoferowania dla każdego, chociażby narkotyki.