Shibuya nocom. Nadal nie kupiłem czegoś na pamiątkę bo tylko się przeszedłem po całej dzielnicy ehh. O 23 idę zobaczyć czymże jest dystrykt prostytutek - Kabukicho (wykop jest upośledzony z wstawianiem obrazków więc daje link)
Największa metropolia świata, 40 mln osób, gdzie ciągle sporo ludzi się kręci i wydaje pieniądze. Sam środek Shibuyi jest n------y tak, że ciężko się idzie. Środek centrum handlowego. Poszedłem do pierwszej lepszej burgeowni i wziąłem giga dużego burgera robionego na miejscu, gdzie sam Japończyk lepi tego burgera. 700g mięsa Wiecie ile kosztuje to na dole? 41 zł To jest k---a niepojęte jak ruchami jesteśmy w Polsce #japonia
@JustMightBe: jest bo ten szoruje na dnie. Tylko daje wam obraz jak nawet w tak niesamowicie obleganym miejscu jest taniej niż w Polsce, a mogą dać cenę dla Amerykanina
@cognjac: Ja się z Tobą zgadzam. Yen szoruje na dnie, woda w konbini 2l kosztuje 2,30zł i rywalizacja jest tutaj obrzydliwa, bo walczą o każdego klienta. Jednakże popatrz też z tej strony że tutaj są znacznie bardziej rygorystyczne regulacje dot co można sprzedawać( i przez to więcej wydać). Ja natomiast lecę do jakiejś matcha cafe za jakieś 10 zł xdd
Ale szczerze mówiąć oprócz Gieksy to gościem wieczoru powinina być też Termalica z w--------m Lechii z Ekstraklasy. Grali o nic, ale chcieli ciągnąć drugą drużyne na dno xDDD #mecz
Przypominam tylko wszystkim że Legia miała szanse na te puchary tylko dlatego że w meczu z nami rażące błędy sędziowskie urchroniły ich przed co najmniej jednym karnym i ewidentną czerwoną kartką. Gdyby coś takiego zdecydowało o miejscu w pucharach to niesmak byłby potężny, więc sprawiedliwości stało się po prostu zadość
Żeby tak odpaść to tylko Legia potrafi. I tak szansa na puchary to był istny kuriozum, bo w połowie drugiej połowy sezonu jeszcze zimowali na spadku xDDD #mecz
@Zoyav: Jak raz wszedłem na swój stary telefon to mogłem zobaczyć screeny wiadomości, które hmm nie pokazałbym innym i nie uwierzyliby że to ja pisałem XD
@K-S-: ja miałem podobną sytuacje jak gadałem sobie z takim starszym szonem lat gdzies po 30, gdzie na sylwestrze była już ostro nagrzana i postawiła też kebaba. I po chwili zaczęła mi mówić, że może mi postawić kebaba również w dom, a ja stwierdziłem, ze jestem najedzony i wyszedłem z lokalu XDDD. Do końća życia będe miał śmiech kolegi, co usłyszał tę historie XD
Jeszcze mi się przypomniało jak w wieku 16 lat, gdy jeszcze miałem włosy na głowie to przylepiała się do mnie jedna taka dziewczyna. Pamiętam jak spacerowaliśmy z jakimś jej kolegą i tak z d--y zaczęła mnie całować w szyje i mówić "Może odprowadzimy Kamila(? Nie pamiętam jak się nazywał)" A aj takie "Nie no spoko kolega jest, chodźmy dalej" K---a, jak myśle o tym to przecież bym już w wieku 16 lat
#gownowpis