@Anty_kacap:

Okazało się, że to po prostu ludzie w pełni świadomi swojej głupoty, i za to należy im się szacunek. Oni to prostu wiedzą, że coś jest z nimi nie tak. Oto jeden z wielu przykładów.


Żałośnie wyrwany z kontekstu screen gratulacje tak to jest, gdy się nie ma racjonalnych argumentów trzeba się czymś ratować...
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy znacie kogoś kto jest antynatalistą i ma więcej niż te powiedzmy 16-17 lat? Bo większość którą, ja znam to właśnie takie dzieci, albo tacy którzy mają jakiś defekt typy odpychająca osobowość i podświadomie czują, że z nikim na tyle poważnie się nie zwiążą więc dorabiają ideologie. Proszę o odp w kom.
#antynatalizm
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy znacie kogoś kto jest antynatalistą i ma więcej niż te powiedzmy 16-17 lat?


@Anty_kacap: Tak, znam kilka osób w przedziale 20-35 lat, sam też się w nim mieszczę. Po prostu nikt z nas nie zamierza mieć biologicznych dzieci. Głównie dlatego, że ryzykujemy wtedy nie swój własny, ale cudzy los i narażamy nowego człowieka na pewną dawkę nieuniknionego cierpienia.
  • Odpowiedz
Ostatnio natknąłem się na temat antynatalizmu i staram się zrozumieć argumenty jego zwolenników, ale przyznaję że jest to dosyć trudne z mojego puntku widzenia. Dlatego mam pytanie: czy można być szczęśliwym i jednocześnie być antynatalistą? Czy istnieją antynataliści, którzy uznają swoje życie za udane?

#antynatalizm
  • 165
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlatego mam pytanie: czy można być szczęśliwym i jednocześnie być antynatalistą? Czy istnieją antynataliści, którzy uznają swoje życie za udane?


@manekin: Tak. Bycie samemu szczęśliwym nie przeszkadza mieć z tyłu głowy, że przecież szczęście nie jest dziedziczne i Twoje ewentualne potomstwo wcale nie będzie zadowolone z życia. Nie zmienia to też faktu, że granie w ruletkę cudzym życiem jest niemoralne.
  • Odpowiedz
Tak z czystej ciekawości: czy jeśli rodzi się kalekie dziecko (obojętnie na jaki sposób), to rodzice autentycznie je kochają, czy może próbują sobie to wmówić, a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej? Pytam dlatego, że niestety niezbyt odczuwam empatię w stosunku do upośledzonych dzieci (ludzi również).
#antynatalizm #dzieci
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@softparadise: no z tego co zaobserwowalam w kilku rodzinach w moim otoczeniu to ta miłość czasem jest nawet wieksza, bo duzo bardziej sie martwią. Ale slyszalam i czytalam o sytuacjach, kiedy dzieci były oddawane do adopcji np. Ludzie są różni
  • Odpowiedz
@softparadise:
Ludzie są różni, pewnie część kocha takie dziecko bardziej niż to zdrowe(bo w końcu zależna od nich bezwolna zabaweczka na całe życie, a nie człowiek który się usamodzielni, co jest celem sporej części rodziców niestety ¯\_(ツ)_/¯), część stara się jakoś akceptować takie dziecko, a inni szczerze go nienawidzą. Mam wrażenie jednak, że znaczna większość robi dobrą minę do złej gry. Miałem nawet swego czasu sytuację gdzie normalnie stoją sobie
  • Odpowiedz
@fukinloner: No cóż, poczekajmy, więc na więcej badań. Dobrze, że dzieci antynatalistów nie muszą narzekać na ich cechy osobowości z ciemnej triady ( ͡º ͜ʖ͡º).
  • Odpowiedz
sugestia, aby to inne kraje przestały się rozmnażać


@UnderThePressure: sugestia żeby inne kraje ograniczyły przyrost do poziomu Polski to w sumie bardzo rigczowa denatalistyczna postawa. Jesteśmy w światowej czołówce nie robienia dzieci, mimo tego całego p---------a, którego pełna jest nasza kultura, dominująca religia, media i komunikaty rządu.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

co myślicie o teorii panpsychizmu


@fukinloner: To nie jest żadna teoria a zwykłe parareligijne mumbo-jumbo. Teraz do tego co poniektórzy wolnomyśliciele dokleili jakieś hasełka zahaczające o mechanikę kwantową (które nic nie wnoszą), licząc, że uwiarygodni to ich bajania, bo praktycznie nikt nie rozumie mechaniki kwantowej.

Reasumując, można sobie w to wierzyć lub nie, tak samo jak w Krisznę, Jehowę, Ozyrysa czy Latającego Potwora Spaghetti. Trzeba jednak pamiętać, że podejmowanie decyzji
  • Odpowiedz