Człowiek dobrowolnie bezdzietny to najbardziej zaawansowany cywilizacyjnie i kulturowo rodzaj człowieka. Najbardziej oświecony. Ten, który nie przysparza cierpień na tym łez padole innym, niezaplanowanym nawet jeszcze istotom. To najwyższy akt altruizmu. Poświęcenie nawet swojego instynktu rozrodczego (jeśli się go ma) w imię lepszej idei. Zakończenie wielopokoleniowych traum. Pozostawienie miejsca do rozwoju liniom genetycznym lepszej jakości. Ostatecznie przyczynienie się do wyludnienia się ziemi i powrotu do jej naturalnej homeostazy. Planeta by odżyła. Powtarzam
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@good_excuse: i komu miałoby służyć odżycie planety skoro nie byłoby podmiotu tego doświadczającego, bo przecież ludzkość wyginęła? Jaki punkt odniesienia istniałby żeby stwierdzić czy to co stało się z planetą jest złe czy dobre bez istnienia świadomych istot xD Wy antynatale strzelacie takie nielogiczne fikoły czasami że ręce opadają, no ale czego się spodziewać po ideologii opartej głównie o resentymenty.
  • Odpowiedz
@good_excuse A co cię ta planeta sama w sobie interesuje? Problemem na niej jest istnienie zwierząt (w tym ludzi) które spotyka krzywda w każdej godzinie, minucie, sekundzie, milisekundzie. Po prostu, nie ma ani chwili wytchnienia na tym marnym padole, by ktoś nie cierpiał.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 44
W-----a mnie niemiłosiernie jak pod jakimś artykułem widzę ogromne współczucie dla rodziców, którego dziecko zachorowało, umarło czy zginęło w jakiś katastrofalny sposób. Jakby to oni byli najbardziej pokrzywdzeni, a okoliczności tego, że ich potomek umarł, nie było wcale ich winą. To oni siłą wrzucili własne dzieci do tej mielarki mięsa, oczekując, że jakimś cudem unikną one nieszczęść tego świata.
#antynatalizm
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@UnderThePressure: jak ja uwielbiam te antynatalistyczne bzdury... "jakimś cudem" odnosi się raczej do nieszczęścia niż do normalnego życia, ale ta banda przegrywów sądzi po sobie i tylko jojczy bzdury o "zmniejszaniu cierpienia"
  • Odpowiedz
@3Jet: W pierwszym jesteśmy zabawni bo hehe im więcej samobójców tym mniej samobójców, w drugim personalny atak bez żadnych argumentów przeciwko tym "chorym przekonaniom", w trzecim pomylenie antynatalizmu z childfree i zesranie się że ktoś śmie żyć inaczej nikogo przy tym nie krzywdząc.

To jakieś multi ciemnienie?
  • Odpowiedz
@Glikol_Propylenowy:

Piszesz tak wyłącznie dlatego, że Twoja Sandrinka ma dokładnie takie samo zdanie w tej kwestii.

Lel, jesteśmy razem bo, między innymi, mamy takie samo zdanie w tej kwestii. Może to być dla Ciebie szokiem, ale w zdrowych związkach partnerzy mają takie samo podejście do najważniejszych wspólnych kwestii ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Jestem bardzo ciekawy co byś pisał, gdyby ona jednak chciała mieć gowniaka. ( ͡
  • Odpowiedz
  • 1
Uwielbiam tok myślenia natalistów: Jest chu&@(o ale jestem szczęśliwy.

Połączenie mechanizmu wyparcia, syndromu Szkotholmskiego oraz toxic positivity

@garrincha94 skoro uważasz że życie w tym kraju jest szkodliwe dla zdrowia to dlaczego się rozmnażasz ? Czy chcesz aby Twoje dzieci żyły w szkodliwym środowisku?

#antynatalizm
galek - Uwielbiam tok myślenia natalistów: Jest chu&@(o ale jestem szczęśliwy.

Połąc...

źródło: comment_1667050073I0jQp7jcDuTJvNiFBll8rp.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galek Ano tak rzeczywiście, teraz ma sens. Z Polski możesz wyjechać do dowolnego innego miejsca na świecie natomiast z obozu koncentracyjnego można wyskoczyć na 2 metry zanim Cie nie zastrzelą zatem rzeczywiście można spokojnie przyrównywać te miejsca do siebie. W pełni logiczne.
  • Odpowiedz
@galek

Aha, i napisałeś że uważam świat za raj i zapytałem na jakiej podstawie. Nie wydusiłeś z siebie nic w tej kwestii dokładnie tak samo jak w przypadku pytań z mojego pierwszego komentarza w tym wątku. Słabo jak na kogoś kto myśli że może być partnerem w dyskusji.
  • Odpowiedz
Na mirko-zarzutko-baitach padło ważne pytanie:
https://www.wykop.pl/wpis/68477955/anonimowemirkowyznania-bylem-przypadkiem-w-knajpie/

Byłem przypadkiem w knajpie w klimatach metalowych i widziałem tam m.in starych chłopów co nadal nosili długie włosy mimo zakoli i stare baby 30+ i 40+ co nadal diabolicznie się nosiły i n----------e zachowywały się jak metaluwy z liceum.

Za co tacy ludzie żyją na codzień i gdzie pracują, bo te osoby były bardzo specyficzne, jak takie duże dzieci. Nie wyobrażam sobie ich np. u mnie w
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
https://www.rmf24.pl/fakty/polska/newsamp-71-proc-polakow-ocenia-zycie-w-kraju-jako-szkodliwe-dla-zdro,nId,5699305?utm_source=wykop.pl&utm_medium=link-6876599&utm_campaign=wykop-poleca

Ciekawe ile procent z tych 71% pomyśli na tyle przewidująco że nie sprowadzi następnych pokoleń...

A trzeba przyznać że życie w Polsce co by nie mówić to w porównaniu do reszty całego świata raczej top

#antynatalizm #dzieci #psychologia
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galek bez względu na kraj, życie jako zjawisko jest szkodliwe. Z tym, że w miejscu x ludzie cierpią bardziej, niż w miejscu y, ale to nadal jest szambo, w niektórych tylko mniej śmierdzi. Na każdym kroku czyhają na ciebie zagrożenia, nieuchronnie zmierzasz dwa metry pod ziemię, będziesz się rozpadał, aż zgnijesz, wcześniej przymusowo zaspokajając potrzeby, pod groźbą wariującego systemu nerwowego.
Niedoinformowani ludzie widzą w tym sens i kontynuują błędne koło, to
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 11
@fapowiczowski: a będzie jeszcze gorzej. Młodzi ludzie mają przerąbane w tym kraju z wielu powodów. Psychiatria w Polsce to absolutne dno, kolejki na NFZ do psychoterapeuty czy do psychiatry to nawet kilka lat. A na prywatne wizyty nie każdego stać, zwłaszcza młodych, którzy są uzależnieni od rodziców, a ich problem jest często bagatelizowany i tłumaczony przez rodzicieli np. lenistwem. O reszcie problemów jak obecna inflacja, rynek wynajmu czy gówniane zarobki
  • Odpowiedz
Ehh myslalam ze młodsze pokolenie nie ma aż takiego kija w dupie. Rozmowa dotyczy instynktu macierzyńskiego. Jak to jest z tym określeniem wg was? Bo wg mnie jest raczej neutralno-żartobliwe, znam rodziców którzy używają go w stosunku do swoich dzieci.

#madka #rodzicielstwo #dzieci #pytanie #pytaniedoeksperta #wykop #antynatalizm
oszty - Ehh myslalam ze młodsze pokolenie nie ma aż takiego kija w dupie. Rozmowa dot...

źródło: comment_16667793941piKdctyF6vHpMkWUJ6dra.jpg

Pobierz

Czy kaszojad to negatywne określenie?

  • Lepsze to niż gówniak hehe 34.7% (462)
  • To i tak pozytywne określenie 43.4% (579)
  • Za dużo wykopu u op 21.9% (292)

Oddanych głosów: 1333

  • 62
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
Jakimi wartościami kierujecie się w życiu, jakie macie plany na przyszłość, jak wygląda/wyglądałoby wasze udane życie zakładając, że macie do tego odpowiednie środki? Nie mam na myśli bycia miliarderem i wypoczywaniu na jachcie, chodzi mi raczej o realnie osiągalne cele. Pytam o to, bo zapewne większość z nas uważa, że życie jest bez sensu, co nie oznacza, że życie nie jest warte kontynuowania, ale mimo wszystko czasami jest to dosyć ciężkie, jeśli
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@UnderThePressure: dla mnie pierwszą i podstawową zasadą jest: żyć na swoich warunkach maksymalnie jak to tylko możliwe. Wiadomo, że życie w swojej naturze narzuca nam całą masę ograniczeń i konieczności, ale jeżeli zostaje jakieś małe poletko do uprawiania wolnej woli, to chcę je wykorzystać jak najlepiej.

Dla mnie zawsze wartością numer jeden w życiu była wolność.
  • Odpowiedz
Każdy w swoim życiu jest tak naprawdę więźniem własnego ciała, zmuszonym (słowo klucz) do spełniania jego wymogów, wszystko po to, aby funkcje życiowe organizmu były podtrzymywane. Irytujące bywa dla mnie otaczanie się ludźmi, którzy są przekonani o możliwości jakiegokolwiek stanowienia o sobie, wydaje im się, że mają wybór, żyją w sposób bezrefleksyjny i pozbawiony krytycznego myślenia o sobie samych.

Tak naprawdę za życia przez X czasu sterujesz (a raczej jesteś sterowany, bo
fapowiczowski - Każdy w swoim życiu jest tak naprawdę więźniem własnego ciała, zmuszo...

źródło: comment_1666758743RmR0tgyhDLM2FtzAylj3w1.jpg

Pobierz
  • 61
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nad tymi procesami mamy świadomą kontrolę i nie jest to z góry zaprogramowane.


@smk666: No właśnie jest dokładnie na odwrót. Wolnej woli nie ma, świadomość to efekt pracy mózgu. Tego samego mózgu, który podejmuje wszystkie decyzje. Nie może on jednocześnie podejmować decyzji i produkować świadomości. Prędkość światła jest skończona. Jako świadoma istota jedynie obserwujesz przeszłość. Człowiek to biorobot, zwierzę. Muszka owocówka ma świadomą kontrolę nad czymkolwiek? A mysz? Zasady działania
  • Odpowiedz
niby spoko ale cały koncept abstrakcyjnego myślenia u człowieka rozkłada na łopatki wszystkie tezy typu "jesteśmy tylko zwierzętami i kierują nami instynkty"


@Canova: niby dlaczego? A to inne gatunki zwierząt niż homo sapiens nie mają zdolności do abstrakcyjnego myślenia? Oczywiście, że mają. Co do zasady jesteśmy takimi samymi istotami jak psy, koty, myszy czy nawet gołębie, motyle i wszystkie inne zwierzęta. Różni nas jedynie moc obliczeniowa. Nasza jest na tyle
  • Odpowiedz