@kontestatore: tak się składa, że ja jestem z tej kategorii raczej trochę bardziej majętnych ( ͡ ͜ʖ ͡)

i tak: oczywiście, będę wpajał dzieciom, że pieniądze nie są motorem napędowym naszego życia. Są inne bardziej wartościowe cele :)

btw: cieszę się, że się nie będziesz miał dzieci.
  • Odpowiedz
@pierwiastekzminusjeden: Tutaj chodzi o to, że jeżeli ktoś powołuje do życia pewien byt to powinien być za niego odpowiedzialny. Ta odpowiedzialność wg. niektórych trwa do pełnoletności lub do znalezienia pierwszej pracy, albo do końca życia podmiotu, którego się sprowadziło na ten świat - kwestia umowna.
  • Odpowiedz
To życie tylko cieniem jest przelotnym,

Nędznym aktorem, co przez swą godzinę

Na scenie świata pawi się i puszy,

I milknie potem; to opowiadana

Z krzykiem i furią powieść przez idiotę,

Nic nie znacząca.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

NA CO KOMU WOLNOŚĆ, SKORO WSZYSTKO JEST BEZ SENSU?

PO CO KOMU DZIECI? WAŻNIEJSZE JEST WYGODNE ŻYCIE I PRZYJEMNOŚCI


czy głównym celem patokatolów jest odbieranie sobie wszelkiego smaku w życiu xD?
  • Odpowiedz
@NaBu1908: Jako gimboateista i antyklerykał muszę stwierdzić, że gość ma sporo racji: faktycznie, w pewnym momencie uświadomiliśmy sobie absurd życia, brak większego celu. I także od tamtej pory próbujemy ustalić jakiś nowy sens, z różnymi skutkami (google: egzystencjalizm). Trudno np. zaprzeczyć, że sporo zamożnych ludzi woli korzystać z życia niż mieć dzieci.

Problem w tym, że gość nie ma racji w najważniejszym punkcie: "kiedyś to było". No nie było. Nakładanie
  • Odpowiedz
Czy antynatalizm musi się wiązać z nihilizmem i nienawiścią do życia?


@ejadaz689: Nie musi. Szczególnie z nienawiścią do życia. Z nihilizmem w sumie trochę musi się wiązać... ;)
  • Odpowiedz
#antynatalizm #mainlander

„A kto jest pesymistą? Kto musi nim być? Człowiek, który dojrzał do śmierci. Pesymista nie może miłować życia, tak jak optymista nie może się od niego odwrócić. Jeśli nie dostrzega, że sam żyłby dalej w swych dzieciach – dzięki tej okoliczności, rozmnażanie traci swój okrutny charakter – to z przerażeniem powstrzyma się, jak Humboldt, przed skazaniem obcej istoty na męki, którymi musiałaby ona może przez osiemdziesiąt
Werdandi - #antynatalizm #mainlander

„A kto jest pesymistą? Kto musi nim być? Czło...

źródło: comment_vvfnCXjzPQvZVCgu2lFaeAsg1Ev8BnAl.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przy rodzinny obiadach przestali mnie pytać o moje prokreacyjne plany gdy odpowiedziałem, że powoływanie nowego życia na ten świat jest strasznie niemoralne gdyż życie to cierpienie i nie chciałbym nikogo na coś takiego skazywać. Staremu spadł kawałek karpia na spodnie a dziadek wylał kompot.
Trochę beka bo w zasadzie nawet tak nie myśle.
#antynatalizm
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Aokx: Boże, co wy macie z tym szczęście = gówniak? Dla jednego szczęście to będzie dziecko i rodzina, dla innego spokój święty i brak wrzasków. Każdy powinien pilnować siebie, a nie wciskać na siłę ludziom jak powinni żyć.
  • Odpowiedz
@Aokx: jest dokladnie na odwrót, to większość dała sobie wmówić że posiadanie dziecka daje szczęście. Dziekuje uprzejmie, będę bardziej szczęśliwy mając moją wolność, święty spokój i zaoszczędzone pieniądze.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@sylwester-stallone mnóstwo, wiele, co to niby znaczy? Jakieś mgliste określenia z którymi ciężko dyskutować. Odnoszę też bardzo silne wrażenie obserwując takie wpisy, że antynataliści opierają ten pogląd na swoim dotychczasowym życiu lub tymczasowej sytuacji.
@Papierosek_po_samobojstwie Każda decyzja wiąże się z ryzykiem. Nie ważne więc, że coś złego może się wydarzyć, tylko jak bardzo złego i co najważniejsze jak bardzo jest to coś prawdopodobne. To nie jest 50% procent szans, albo
  • Odpowiedz