#anonimowemirkowyznania
Jestem niepracujacym studentem dziennym wynajmującym pokój. Brakuje mi pieniędzy, a rodzice, choć ich zdecydowanie na to stać, nie chcą mi pomagać. Czy prawo jest po mojej stronie i może narzucić na nich obowiązek wspierania mnie? Jeśli tak, to jak powinienem się do tego przygotować? #prawo #alimenty

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu )
#anonimowemirkowyznania
Tak czytałem te wasze historie o alimentach i myślałem że to jakieś żarty, ale sytuacja z mojej rodziny dosłownie roz...ebała mi mózg:)

Brat mojego ojca, żonaty około 25 lat. Czwórka dzieci, on zasuwa od 6 do 17 żeby na wszystko starczyło, skacze, chucha i dmucha (człowiek o złotym sercu, ale ogromny naiwniak)- ona dama na bezrobociu, bo przecież zajmuje się domem.
W przeszłości miała problemy z alkoholem. Bywało, że #!$%@? robiła
Na reddicie ostatnio natrafiłem na parę tematów z ciekawą dyskusją o bardzo kontrowersyjnym pomyśle tzw. papierowej aborcji i ciekawi mnie, co wykopki o tym myślą. Co to takiego ta papierowa aborcja?

Ojciec płodu mógłby pisemnie oświadczyć, że chce usunięcia ciąży. To skutkowałoby po pierwsze utratą wszelkich praw do dziecka, a po drugie zniesieniem obowiązku wypłaty alimentów.
Matka może spełnić życzenie ojca albo urodzić dziecko, wiedząc że nie może liczyć na jakąkolwiek pomoc

Czy poparł(a)byś wprowadzenie prawa do "papierowe aborcji"?

  • Tak 78.0% (64)
  • Nie 17.1% (14)
  • Aborcja w ogóle powinna być zakazana 4.9% (4)

Oddanych głosów: 82

@lewoprawo:

Uzasadnieniem tego pomysłu miałoby być równouprawnienie. Skoro matka ma prawo usunąć ciążę niezależnie od zdania ojca, to ojciec powinien mieć prawo przynajmniej do "formalnego" usunięcia dziecka ze swojego życia.

Moim zdaniem jest to spojrzenie błędne. Równość polega na takim samym traktowaniu podmiotów będących w takiej samej sytuacji. Tymczasem, położenie ojca i matki różni się. Aborcję uzasadnia się prawem kobiety do decydowania o swojej integralności cielesnej. To zupełnie co innego, niż
Rozumiem ze matka tez moze napisac na papierze ze sie zrzeka tego dziecka i je mimo wszystko urodzic?


@karer: No nie do końca. To nie tyle zrzeczenie się dziecka tylko wyrażenie chęci aborcji. Ta sama decyzja w wykonaniu matki po prostu skończyłaby się... aborcją.
Zostać nowym chłopakiem 12 letniej #polki z dwójką dzieci( ͡° ʖ̯ ͡°).Trochę ma patole na chacie ,ale tyłek ma ładny.No i chyba by chciała takiego domytego biznesmena za #hajs matki.W porównani do chłopaków z jej okolicy to ze mnie cudo.Nie pije,nie bije mam średnie ,ale regularne pieniądze (,) i nowe ubrania.Jak na 15-latka to nie źle.Inne polki mogą tylko po marzyć.Mowa o tej dzielni
#anonimowemirkowyznania
Mieszkam razem z dziewczyną od kiedy dowiedziałem się o jej ciąży, aż do dziś (dziecko ma aktualnie 9 miesięcy). Przed ciążą byliśmy w związku od kilku lat, jednak wtedy mieszkałem jeszcze z rodzicami, na swoje wyprowadziłem się niedawno, parę miesięcy przed tym jak zaszła w ciążę. Mam pewność, że dziecko jest moje, ale z powodu ciągłych kłótni spowodowanych, delikatnie mówiąc, bardzo dużą niezgodnością charakterów (jednak to prawda, że człowieka poznaje się
@AnonimoweMirkoWyznania: 500 zł to nie są wysokie alimenty.

Musisz jednak pamiętać, że wysokość zasądzonych alimentów zależy z jednej strony od usprawiedliwionych potrzeb, a z drugiej od twoich możliwości finansowych. Możliwości rozumianych abstrakcyjnie - tzn. podając abstrakcyjny przykład gdybyś będąc informatykiem pokazał zarobki 2k, to sąd liczyłby alimenty od 5 lub 6k.

Srpóbujcie spotkać się pośrodku - 450 zł Cię urządza?
Pamiętaj, żeby przelewać jej alimenty na konto, nigdy do ręki. Tak,
#anonimowemirkowyznania
Cześć, potrzebuje porady bo sam nie wiem jak sie zachowac w owej sytuacji. W skrocie, mam 30 lat, moja rodzina jest dysfunkcyjna, ojciec nigdy z nami nie mieszkal, malo sie interesowal, nigdy go nie bylo, cale zycie nie pracowal, robil jakies lewe interesy, zadluzony we wszystkich mozliwych miejscach. Mam z nim kontakt raz na 2-5msc przez telefon, ogolnie nie chce mi sie z nim gadac. Matka zadluzyla mieszkanie spoldzielcze w ktorym