W bloku z chyba cegły (jak wiercę to leci czerwone) z lat 90 słychać gitarę akustyczną gdy sąsiad napieprza na górze. Co nie jest niczym dziwnym, zwłaszcza że gra normalnie akordy i ciche to nie jest. Gitara jest głośniejsza niż mowa czy jego śpiewanie/wycie (jest ono słabo słyszalne albo kompletnie niezrozumiałe).
Generalnie jest cicho i gdyby nie mój przewrażliwiony słuch i zamiłowanie do ciszy to bym nie narzekał, te dźwięki nie są głośne.
Generalnie jest cicho i gdyby nie mój przewrażliwiony słuch i zamiłowanie do ciszy to bym nie narzekał, te dźwięki nie są głośne.


























źródło: temp_file3094851119091299139
Pobierz