Studiowanie którego z poniższych kierunków w 2025 roku oznacza pewne bezrobocie?

  • Informatyka 55.6% (94)
  • Medycyna 6.5% (11)
  • Europeistyka 14.2% (24)
  • Kulturoznastwo 20.7% (35)
  • Kosmetologia 3.0% (5)

Oddanych głosów: 169

  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BlackpillMonster informatyka najgorsza, kulturoznawstwo/europeistyka to pewniak spotkania loszek i potencjał na Erasmusa świetny; plus absolwenci dwóch powyższych są 500 razy bardziej elastyczni zawodowo niż ktoś po tysiącach godzin w IDE;
  • Odpowiedz
@BlackpillMonster: „na pokładzie samolotu z nami leci lekarz - kardiolog. Jeśli ktoś będzie miał problemy z sercem podczas lotu prosimy o kierowanie się do siedzenia 12F”

- wszędzie słychać klaskanie.

„Na pokładzie znajduje się Senior Cloud Enginner”

( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
  • 43
@thority: no ta proaktywność/zangazowanie jest opcjonalne, ale wiadomo jak to jest z cuckoldami w IT, coś co było opcjonalne dla chętnych by dostać awans(xD) jest standardem za jakiś czas :)
  • Odpowiedz
@Qullion: Na informatyce też trzeba sie uczyć, a jak przychodzi co do czego, to dalej maglują cię jak oszusta przez 8 etapów rekrutacji, a jak już dostaniesz robotę, to jesteś poganiany w sprintach przez jakąś Agnieszkę po kulturoznastwie xD
  • Odpowiedz
Jak się dzisiaj musi czuć nerdzik, który:

- dostał kompa na komunię
- już od tego momentu uczył się pisania stron w HTML-u i programów w Turbo Pascalu
- w szkole miał zawsze świadectwo z paskiem, z fizyki i matematyki wyłącznie bardzo dobry/celujący na koniec roku
- uczestniczył, z sukcesami w olimpiadach matematycznych/informatycznych
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BlackpillMonster: mnie to bardziej rozwala, że ktoś w IT myśli, że SM jest jego szefową xDDDDDD

Jasne, moderuje codzienne spotkania, ale oprócz tego to najczęściej funkcjonuje (nie umniejszając) jak zespołowa sekretarka. Trzeba inny zespół pogonić z robotą to Anetka napisza email, zespół nie wie do kogo uderzyć, to Anetka się dowie, nikt z zespołu nie chce się wdzwonić na jakiegoś bzdurnego calla to Anetka idzie, Kamilek nie wie co tam
  • Odpowiedz
@__MadCat: Byli. W firmach zachłysnęli się scrumem już dawno i duża część z nich wprowadzała pozycję SM, który faktycznie był trochę taką sekretarką zespołu. Jednak w pewnym momencie ktoś stwierdził że scrum został zaimplementowany w niewłaściwy sposób, przez co firmy zatrudniały Agile Coachów którzy to w teorii mieli pomóc w usprawnieniu Scruma. I tak od tego czasu Scrum Masterzy nic nie muszą, bo cała odpowiedzialność za dostarczanie (oraz ogarnianie wszystkiego
  • Odpowiedz
@Ucik: Pamiętam jak mi kiedyś wykładowca sieknął tekstem "naukowiec powinien być: biedny, pokorny i nie chcieć profitów z swojej pracy" (choć gość jest dość mocnym idealistą "żyjącym w swoim świecie"), co trochę świadczy o nauce ogólnie xd
  • Odpowiedz
@1Andrzejek123_: Zgadzam się z stwierdzeniem, że do pracy na uczelni ludzi powinna przyciągać pasja i chęć poznawania świata, a nie kwestie wynagrodzenia lepszego niż w innych miejscach.
Ale jednocześnie nie może być dużo gorsze, bo ludzie też chcą godnie żyć i będą uciekać. (I jest jeszcze dość dużo do tych ale).

ALE! ;) kasa dla nauki jest potrzebna nie dla pensji dla naukowców, tylko po to by mogli sobie pozwolić
  • Odpowiedz