Luźne przemyślenia o przyszłości SaaS pod kątem giełdy i nie tylko:
W firmie, z którą współpracuje, jakoś od początku roku trwa tworzenie narzędzia w trybie "vibe-coding", narzędzia które ma zastąpić najbardziej podstawowy SaaS jaki można sobie wyobrazić, trochę w myśl zasady, że po co za coś płacić miesięcznie, skoro można to zwajbować. Oczywiście to nie jedyny cel, celem też jest sprawdzenie w praktyce jak wygląda taki proces, nauka i wyciągnięcie wniosków na przyszłość.
Mamy
W firmie, z którą współpracuje, jakoś od początku roku trwa tworzenie narzędzia w trybie "vibe-coding", narzędzia które ma zastąpić najbardziej podstawowy SaaS jaki można sobie wyobrazić, trochę w myśl zasady, że po co za coś płacić miesięcznie, skoro można to zwajbować. Oczywiście to nie jedyny cel, celem też jest sprawdzenie w praktyce jak wygląda taki proces, nauka i wyciągnięcie wniosków na przyszłość.
Mamy





























































źródło: 1000031959
Pobierz