co do Rumunii to chyba bzdury - transfogarska i transalpina są (i zawsze były) raczej w dobrym stanie, są popularne i są na tyle szerokie, że mają dwa pasy. W bieszczadach widziałem dużo niebezpieczniejsze drogi, bo np. kawałek spłynął po burzy, albo nie są remontowane. Są raczej pozamykane. (np. droga wzdłuż Sanu na południowym zboczu Otrytu
@Cryptograph: ja czasem gram w gry, ale tylko z babą po lanie, natomiast jest jedna rzecz, której mogłeś nie uwzględnić. Dorosłe życie daje więcej możliwości. Mogę wsiąść w samochód i pojechać na weekend nad jezioro lub w góry, mogę pójść na targ staroci, kupić płyty i słuchać tego cały dzień. Można wyjść do brau/knajpy... kiedyś ten weekend byłby skazany na grę, bo samochodu, kasy, możliwości brak. Ja też trochę wyrosłem z
@xaliemorph: wydaje mi się, że przepisy obecnie zabraniają stosowania alkoholu do dezynfekcji w połączeniu z niebezpiecznymi środkami, chociaż to może też być efekt tego, że koncerny, które to produkują nie chcą być postrzegane jako mordercy trujący ludzi. Kiedyś do denaturatów dodawano pirydynę, NaOH, później tego zaprzestano na rzecz związków, które powodują wymioty, ostre bóle głowy, bardzo nieprzyjemne objawy itd, ale nie są śmiertelne
@hetman-kozacki: myślałem o tym wersie wiele razy: czy oznacza on powieszenie się bez wielkich dramatów itd. czy tkwienie (zawieszenie) w beznadziejnej sytuacji, gdy nie ma się perspektyw i cierpliwe znoszenie tego po cichu? A może chodzi o niezdecydowanie? "hanging on" ma w angielskim wiele znaczeń, może to jakaś gra słów? na the wall jest tego masa, chociaż tam waters też zaczął być bardziej oczywisty i krzyczeć wprost
@FajnyTypek: @Dawidinho8: @oslet: @ZawzietyRobaczek: śmieszne, bo moje pierwsze skojarzenie było, że to różaniec-breloczek, który można przypiąć do czegoś. Znałem kiedyś jedną gorliwą katoliczkę, która miała taki pierścionek z kulkami i mówiła, że jak jedzie autobusem, to się tym artefaktem modli :/ może to rozpromować w katolickich grupach?
@FajnyTypek: żadne XD, autentycznie ona tym odprawiała rytuały. I nawet rozumiem pragmatyzm, bo to odmawianie różańca polega na recytowaniu szeregu zaklęć jak mantrę i potrzeba jakiegoś liczydła by się nie pogubić. Zasada tego rytuału jest taka, że powtarza się to bezrefleksyjnie, rutynowo, w kółko. Takie różańce istnieją na serio, np tu:
Włączyłem dziecku bajake na YT i poszedłem pod prysznic za chwilę, córka przychodzi "Tata reklama jest" Reklama która trwa 51 minut... Pominąłem i za 3 minuty kolejna co trwa 15 minu. YouToub czy ciebie to już do reszty popie******? #youtube
@vomalio: przecież netflix poza wyjątkami typu wiedźmin (do obejrzenia w 1 weekend) to raczej kino klasy b i strata czasu porównywalna z oglądaniem reklam - siedzi taki jak zombie cały weekend a tydzień później nie pamięta co oglądał. Może lepiej oglądać reklamy za darmo?
@spudrospadreebin: za parę lat spotify też będzie miał reklamy w środku piosenki. Dokładnie tak jak mają (płatne przecież) telewizje w środku filmu. To nieuniknione, bo 90 % i tak to zaakceptuje. Ewentualnie wprowadzą dodatkowy pakiet "spotify premium bez reklam".
@Smol_PP: @d4m0n: @Set-Hulhu: płacicie im, radośnie cieszycie się, że mało i jeszcze się tym chwalicie? ja sobie włączam płytę, którą mam od lat i reklam nie mam :/
@vomalio: nie wiem czy avengers to dobry przykład, to raczej kino familijne dla dzieci, też mnie to nudzi i nie obejrzałem żadnego, kiedyś widziałem w telewizji kawałek spidermana. Miałem na myśli coś, co wybiera świadomy widz, widziałem chyba 2 filmy z netfliksa, które miały dobre opinie i to było raczej kino kamp, w latach 90 była cała kategoria filmów, które do kin się nie nadawały, były robione na vhs. Netflix to
@wscieklybyk: nie widzisz ich, bo masz adblocka, ale youtube je wrzuca, bo jest masa ludzi, którzy chcą zapłacić i chwalić się w internecie jacy są sprytni, że wspierając koncern mają ich mniej :D
Praca to druga najgorsza rzecz jaka moze byc zaraz po chorobie w zyciu. No i nawet z tymi nie handlujcie oskarki. Mam tu na mysli zwykly januszex bez klimatyzacji a pieniadze ktore zarobicie przeznaczacie w wiekszosci na oplaty.
@XXUnthinkableXX: ja moją też, dziwię się, że w Polsce jest tylu niezadowolonych, pewnie większość. Nie byłoby Januszy gdyby polak-niewolnik nie godził się na takie coś. Jak ktoś sam nie wykazuje inicjatywy, nie stara się, to czemu się dziwić? Obecne czasy to przecież nie prl, gdzie się pierdziało w stołek 40 lat w jednym miejscu. Teraz czasem podejmuje się wielki temat, że ktoś traci pracę w wieku 50-kilku lat i nie może
@BrockLanders: victimblaming, bodyshaming, misgendering... tyle trudności stwarza współczesny świat... wiesz dlaczego większość osób otyłych ma problem by wejść na gubałówkę? to wina góry, bo jest taka stroma i trudna, mówienie inaczej to fat phobia. Rozwiązania systemowe, które proponuje pis/lewica/blm nie pomogą. Podniesienie płacy minimalnej dwukrotnie nie sprawi, że ten zły pracodawca będzie miał gorzej i będzie musiał oddać swój zysk biednym ofiarom, które krzywdzi (pracownikom). Jeśli właściciel piekarni zatrudnia 10 osób,
@ArtoWski: taa... ale w większości polskich domów taki rosół to właśnie standard. Albo przezroczysta słonawa woda gotowany godzinę 1 korpus z kurczaka w 4 litrach wody, albo ewentualnie zabarwiony na żółto vegetą. Wpisz sobie "rosół" w google grafika. Ja lubię rosół gotować długo, parę godzin na wolnym ogniu - daję zwykle szyję indyczą, trochę kurczaka, szponder wołowy. Taki rosół z naturalnie wygotowanym smakiem będzie brązowawy, a po ostygnięciu jest lekko galaretkowaty.
@sakta: tak tylko chciałem napisać, że dodanie glutaminianu sodu to pójście na skróty, ale nie trucizna.:) a ostatecznie też jestem chemikiem, chociaż nie chciałbym wiązać się z dietetyką:) niech oni się tłumaczą
@szelma77: @AgLagylak: niepracowanie i życie z zasiłków, bycie nieodpowiedzialnym itd. uwłacza godności :) więc mówimy o ludziach, którzy już i tak nie mają żadnej godności. Takich bezwartościowych, którzy nawet nie próbują podjąć wysiłku, by na tą godność zapracować, dla nich dużo trudniejsze jest podjęcie uczciwej pracy, niż mieszkanie w kontenerze. Wyłączyłbym tu przypadki, gdy ktoś ma wypadek, jest sparaliżowany, ale wcześniej normalnie pracował, był człowiekiem godnym szacunku, dokładał cegiełkę do
@smk666: absurdalne jest to, co napisał @blimsien_yankovic. Absolutne minimum dla normalnego, samotnego człowieka to łazienka z bieżącą wodą, "pokój dzienny", sypialnia + jak ktoś gotuje to kuchnia, jeśli tylko podgrzewa i nie ma być to "salon" by zapraszać gości to wystarczy aneks. Dla pary minimum to dodatkowo pokój dla potencjalnego dziecka. Nie wiem jak można planować życie w przyczepie.
@Murgenpl: zależy od tych bezdomnych - jaki odsetek ma realne szanse? rozumiem Twój pogląd, ale idealistycznie zakładasz, że będą to osoby w trudnej sytuacji, ale zmotywowane by wyjść na prostą. W rzeczywistości może się okazać, że 90% zamieni te mieszkania po paru dniach w meliny, rozkradnie co się da itd. Ludzie, którzy lądują na ulicy rzadko są "pechowcami" z przypadku (bo im dom spłonął) - to zwykle lata patologii, zaniedbań, braku
@meksykanski_falafel: mnie też denerwują te zmiany w języku. "Rodzina z problemami" kiedyś określana była jako patologiczna. Zachodni świat wyprzedza nas o 10 lat z nowomową. U nas jeszcze niedawno akceptowalny był "inwalida", dzisiaj już musi być "niepełnosprawny", a np. na zachodzie już dawno zmienili "disabled" na "physically challenged". Moim zdaniem to psucie języka i zaciemnianie przekazu i utrudnianie komunikacji. Inwalida jasno oznaczał kogoś na wózku, z trudnościami w poruszaniu, gość bez
@Janusz_Hazardu: @kryniu: @JackDaniels: @In_thrust_we_trust: jak zobaczyłem memy z nim to myślałem "hehe, śmieszny robol, półgłówek, analfabeta" - mógłby wzbudzić moją empatię. A teraz jak słyszę, że to niebezpieczny typ, to z racjonalnego punktu widzenia lepiej żeby ten patus nigdy się nie odnalazł. 21 lat w więzieniu raczej nie dostał za picie w miejscu publicznym.
@JackDaniels: nie wygląda na bogacza, mógł siedzieć za wiele rzeczy - może zrobił z kogoś kalekę, znęcał się nad innymi, może to gwałciciel, pedofil... w każdym razie typ, który krzywdził innych, może wielu osobom złamał życie. Jakoś niezbyt mu współczuję. Dziwi mnie podejście gościa co go szuka, widać, że ma nastawienie: "hehe, śmieszny debil z mema, szkoda chłopa" - to takie gówniarskie postępowanie jak podpuszczanie kononowicza. Jak ktoś pisze o nim,
@kryniu: ten komentarz wygląda jakby go pisał Sulicki ;) właśnie takim rynsztokowym językiem zasłynął. A co do treści to wiadomo: każdy może pójść na 20 lat do więzienia, zdarza się przypadkiem każdemu, normalna rzecz, nie można oceniać. ( ͡°͜ʖ͡°) To nie złodzieje mają przypał, tylko ich ofiary - wyobraź sobie, że tracisz majątek budowany czasem pokoleniami. Jak ktoś Ci zgwałci i zamorduje córkę, to też
@kryniu: ale mi pojechałeś... nie spodziewałem się, że z takim zaangażowaniem będziesz oglądał mój profil. przykro mi, że nie pokazuję nic ciekawego i jestem piwniczakiem, nie to co wy z Sulickim. Co oznacza bycie "mega dobrym"? Ponadprzeciętnie szlachetnym, dobroczynnym? Poświęca się dla innych? Jest jak Irena Sendlerowa w czasie wojny? Jak Janina Ochojska? czy po prostu - ostatnio nikogo nie skrzywdził? :D Piszesz "po #!$%@? go sądzisz" - nic o mnie
@lig76: ale ta żulica nie pracuje i zwiększanie dobrobytu pasożytom, by mogli się mnieżyć bardziej nie uratuje demografii. Może zróbmy eksperyment myślowy - niech wszyscy przestaną pracować, zajmą się kopulacją, a utrzymanie będą czerpać z socjalu. Za kilkanaście lat będziemy mieli 50-kilka milionów populacji i jak rozumiem to będzie dobrobyt? Może lepiej mieć 30-milionowy naród odpowiedzialnych ludzi?
@Elven: akurat wspieranie meneli nie jest prawicowe, ruchanie się z przypadkowymi typami też nie. Takich żuli bronią raczej ludzie pokroju Piotra Ikonowicza, dodatkowo walczą by dawać im mieszkania za darmo
@lig76: tak, dlatego są dwie opcje - albo systemowo wyrzucić taką patologię poza system, by normalni nie mieli wobec nich zobowiązań (tak jak oni nie mają), albo wspierać (dawać ulgi) takim, którzy wychowają pracowite dzieci w zbilansowanej ilości, które później dołożą się do pkb. W obecnej sytuacji zmierzamy do katastrofy.
@robertx: tacy ludzie mają niskie wymagania, zwykle żyją w jakichś melinach. Jak dostaną nowe mieszkanie to przekształcają je w ruderę. Dla nich to jest wygodne życie. Dużo większą niewygodą byłaby praca, odpowiedzialność itd. Nie wiem po co finansować te mieszkania menelom, jak wystarczyłaby im jednoizbowa chata za miastem z wychodkiem, albo kontener. Mieszkanie w mieście możnaby oddać komuś, kto ma potencjał, dołoży cegiełkę do budowy kraju, a nie będzie tylko obciążeniem
@mdesign: nie wiem za co masz minusy, piszesz prawdę. Mam podobne zdanie. W Polsce dla wielu to normalne, że wchodzisz i zaraz Ci każą zdjąć buty. "Chodź no tu, zdejmij buty, masz tu kapcie po babci, zapraszamy do kuchni, tam dostaniesz herbatę w szklance" a później rozmowa na tematy "i tak to jest...". Taki standard u chamów, na wsi i tyle. Ja gościom nie każę zdejmować butów, jak przychodzą na sylwestra
@myjourneytojahh: fajne, i fajnie, że na winylu. Muszę pogrzebać na starym dysku w mp3. Z 10 lat temu znalazłem kilka współczesnych zespołów grających muzykę jakby wyjętą z lat 70. tu jakiś przykład, chociaż nie ten najbardziej reprezentatywny:
@CherryJerry: forma by sugerowała, że może trwać jakaś aukcja w darknecie. Nie ujawniają by pokazać wszystkim pro publico bono, tylko może pokazują, że mają i czekają na ofertę
@brigante: tępy motłoch dalej wierzy, że to "niezależny komentator z innego, niezwiązanego z tvp medium - pluralizm". On tam powinien mieć etat, bo jego współpraca wykazuje znamiona stałego stosunku pracy. Poza tym sposób w jakim "dziennikarstwo" prowadzą kanalie pokroju tego typa, czy tego knura Sakiewicza jest nawet dla przeciętnego odbiorcy uwłaczający. Oglądałem dzisiaj z ciekawości "minęła 20", prowadziła M. Ogórek, ostatnio tvp oglądałem ponad rok temu, Ogórkową kojarzyłem oczywiście jako pro-pisowską,
@pwone: @ydtski: @Xeleremegue: mam 30-letniego mercedesa w124 - ze wspomaganiem kierownicy, abs (standard), wielowahaczowym zawieszeniem, klimą automatyczną, tempomatem, elektrycznymi szybami, centralnym zamkiem, podgrzewanymi lusterkami, podgrzewanymi spryskiwaczami, przewodami i zbiornikiem na płyn do szyb (też było standardowo), elektrycznie regulowanym lusterkiem (tylko prawym, ale jako opcja były oba - wiele maluchów w ogóle nie miało prawego lusterka), automatycznie składanymi zagłówkami, poduszką (tylko dla kierowcy, była opcja też dla pasażera), fabrycznym alarmem,