Milicjant z drogówki: A gdyby tu staruszka przechodziła do domu starców, a tej latarni jeszcze nie było, a dzisiaj już by była, to wtedy wy byście tę staruszkę zarąbali, a to być może wasza matka!
Pieszy: Jak ja mogę zarąbać matkę na chodniku, jak moja matka idzie z tyłu.
Milicjant (do centrali): Halo, Brzoza, halo, Brzoza, źle cię słyszę. Powiedział, że matka

















ale nie zawsze to wywiady były.