✨️ Czy rozsądek w związku to klucz do szczęścia?Ⓘ Mirki, szczególnie te będące w związkach, proszę Was o radę. W tym roku kończę 30 lat, jestem od 2 lat w związku z dziewczyną (ten sam rocznik). Z racji wieku, chęci założenia rodziny i wyznawania tradycyjnych wartości wypada ten związek sformalizować. Sęk w tym, że nie jestem pewny czy cokolwiek do niej czuję. Wywodzę się ze stosunkowo chłodnej rodziny, całe życie byłem i
Jakbyś czuł, to byś wiedział. Nie marnuj jej życia, ma szansę trafić na kogoś, kto ją będzie kochał.
@kasiknocheinmal: Naprawdę fatalna rada. Wiele ludzi myli miłość z przeróżnymi trauma bondingami. Ludzie zakochują się w osobach niedostępnych jak ich rodzice. Albo mają potrzebę naprawienia swojego partnera. Albo mają jakiś kompleks
jak kogoś kochasz to nie myślisz o innych opcjach.
@kasiknocheinmal: Nie zgodzę się. Jeśli jest się świadomie w związku to każdego dnia podejmuje się świadomą decyzję o tym aby być z tą osobą.
Na przykład świadomie zdaje się sprawę, że są bardziej atrakcyjni ludzie, zabawniejsi, fajniejsi i tak dalej. Ale w tym moim człowieku jest "coś" co codziennie wybieram.
✨️ Czy blackpill to tylko powtórka z historii?Ⓘ Jest tu jakiś ekspert od #blackpill? Czy nie macie wrażenie że blackpill zatoczył koło i w sumie nic nie wnosi? Jak ktoś siedzi na instaramie/tiktoku to wie że od lat blackpill wszedł do mainstreamu tylko co to zmieniło? Nawet jest większa rywalizacja bo zamiast się wycofać to typy od najmłodszych lat już looksmaxxingują a beciaki parują się z samotnymi matkami. Mam
@PijanyDrwal: Zauważyłem, że dynamika dbania, opiekowania się o partnerkę działa tylko wtedy kiedy ta partnerka ma poukładane w głowie dorosłe podejście do życia.
Dla mnie opiekowanie się... a właściwie "ogarnianie" jest naturalną pozycją w życiu. Jest problem to go rozwiązuję - szybko sprawnie i efektywnie. Niestety dla wielu kobiet tworzy to sytuację w której można "wyluzować". Nie trzeba uważać, bo rzeczy magicznie się dzieją, nie trzeba się starać bo ma
Kiedyś miałem dziewczynę, która miała ojca alkoholika, który ją za młodu bił i dusił i raz miała jakiś "odpał" i zaczęła mnie prowokować do bójki, bym ją uderzył. Chciała bym ją skrzywdził. Gdzieś tam w jej głowie był mechanizm podniecenia i wykorzystywania z dzieciństwa. Byłem już z nią długo, kochałem ją, więc kazałem jej iść do psychologa. Nawet dałem jej na to kasę.
No to poszła do pani psycholog. Spotkania skończyły się na
Terapeuta powiedział, żebym słuchała siebie i robiła to, co przybliży mnie do poznania kogoś dla mnie. Odradza jednocześnie wszelakich aplikacji randkowych i radzi wyjść z domu.
Tylko gdzie ja mam wyjść będąc osobą nie lubiącą tłumów? Miałam przypadkowe, bardzo miłe sytuacje, gdzie facet do mnie zagadał w miejscu publicznym i zaprosić chciał na kawę, ale ja wówczas byłam zajęta.
Tylko gdzie ja mam wyjść będąc osobą nie lubiącą tłumów?
@Kojaan: W internecie dryfuje filmik, gdzie gość opowiada, że za starych czasów kobiety wychodziły z inicjatywą upuszczając chusteczkę. Wtedy mężczyzna mógł bohatersko ją podnieść nawiązać kontakt.
Nie musisz iść do klubów, gdzie są "tłumy", ale ogólnie warto abyś wyrobiła sobie nawyk "upuszczania chusteczki". Small talk, uśmiechnięcie się, odpowiadanie więcej niż jednym słowem. Nie mówię aby w drugim zdaniu pakować się typowi
@PodniebnyMurzyn: z ciekawości - o której chodzisz spać? Bo aby zaczynać robotę od 7 musiałbm wstawać przynajmniej przed 6. Aby mieć 8 godzin snu, to trzeba o 22 mieć zamknięte oczka.
@spere: Widziałem ten filmik już kilka razy, za każdym razem najbardziej mnie triggeruje to, że musi żreć. Już pal diabli, że musi wrzucać prywatę do internetu, takie czasy. Ale naprawdę nie możesz dostarczyć historii bez przerywania na chrupanie czy mlaskanie? Nie możesz zjeść PRZED nagraniem? Albo PO nagraniu? Nie. Tu i teraz. Dobra, c--j - nie możesz przerw na żarcie wyciąć?
a wy się upieracie na literce s jak jacyś akustycy.
@Cadfael: Osobiście doceniam takie różne tradycje rodzinne. Np. znałem gościa u którego każdy w rodzinie nazywał się Jan. Oprócz wujka, ten się wyłamał i nazywał się Janusz. Fajne są te różne praktyki które sprawiają, że rodzina jest w jakiś sposób wyjątkowa.
@Cadfael: Wyjątkowość bo raczej rodziny nie praktykują nazywania dzieci na tę samą literę. Jest wiele różnych tradycji wewnątrz rodzinnych które "my robimy a inni nie" - nauczyłem się je doceniać, bo to jest coś co zbliża ludzi do siebie.
Albo jak dorośnie to stwierdzi, że rodzice byli walnięci i da na imię dziecku na zupełnie inną literę i tyle. Dla mnie
✨️ Kiedy rodzice pytają o auto partneraⒾ Kiedy powiedziałam rodzicom, że zaczęłam się z kimś spotykać, to pierwsze pytanie mojego ojca nie dotyczyło imienia chłopaka czy tego, jak mnie traktuje. Zapytał, czy ma auto. Btw. nie ma, więc po kilku miesiącach tata zapytał mnie, czy wybranek już sobie sprawił samochód. Trochę się z nim posprzeczałam, bo wg mnie prezentuje strasznie januszerskie i odczłowieczające podejście. Co myślicie? Przesadzam?
@mirko_anonim: A ja dla odmiany nie jestem do końca pewien czy ojciec taki toksyczny jest. Nie wiem ile masz lat, nie wiem jakich miałaś poprzednich chłopaków, nie wiem czy jesteś z miasta czy ze wsi, nie wiem czym się zajmujesz ani czym zajmuje się ten chłopak.
Szczerze to wyobrażam sobie siebie zadającego to samo pytanie córce. Bo wyobrażam sobie scenariusz w którym posiadanie samochodu może świadczyć o zaradności młodego chłopaka.
@Kitku_Karola: @Linnior88 Nadal wracam do braku kontekstu. W obu Waszych wiadomościach widać bardzo dużo założeń świadczących o złych intencjach.
Pytania o mieszkanie czy samochód mocno mi trącają rodzicami co to chcą sprzedać córkę w bogactwo i im się wydaje że hajs osłodzi jej wszystkie bóle jakie chłop jej da
Mega daleka interpretacja. Skoro ojciec pyta o samochód to znaczy, że jest okej z tym, że jego córka może cierpieć
Planuje kupić nowy samochód z salonu. Mieszkam w małym mieście pod Warszawa, gdzie nie ma korków. Do Warszawy jeżdżę raz tygodniu w weekend, gdzie w te dni też nie ma korków. Kupowalibyście w takiej sytuacji manual czy automat? Dodam, że wartość odsprzedaży mnie nie obchodzi bo samochodem mam zamiar jeździć dopóki będzie się dało, a później go zezłomować.
@Maluszkiewicz1: Są różne automaty. Więc powiedz jakie auto rozważasz. Bo np. DSG, DKG czy PDK od Niemców uważam, że są naprawdę fajnymi skrzyniami. Przeróżne klasyczne hydrokinetyki są okej, d--y nie urywa.
Za to takie CVT unikałbym jak ognia i wolałbym przerzutki w rowerze.
@Czoso: Szczerze, ja stoję przed opcją wynajmu swojego mieszkania i realnie przeraża mnie wizja, że ktoś się wprowadzi i przestanie płacić. I nic z tym nie zrobię. Naturalnie wykopowe cwaniaki już deklarują się, że trzeba przyjść ze smutnymi panami, ale ja nie mam takich znajomości, nie wychowałem się na ulicy :)
A takie "airbnb" może i upierdliwe, ale ciągle Twoje.
✨️ Jak radzić sobie z brakiem akceptacji w związku?Ⓘ Chłopak powiedział mi, że nie jestem w jego typie i gdyby mnie zobaczył na tinderze to by mnie odrzucił. Przykro mi się zrobiło. Po co mówi takie rzeczy? Żeby mi obniżyć samoocenę?
Jesteśmy ze sobą od roku i 3 miesięcy. Mówi, że nie chciał mnie urazić, miał to być komplement że nie poleciał na mój wygląd tylko na osobowość, ale dla mnie to żaden
@mirko_anonim: Szczerze? Bardziej bym stawiał, że akurat typowi włączył się autyzm niż że faktycznie mu się nie podobasz. Chciał powiedzieć, że zakochał się w Twojej osobowości a nie w cyckach i wyszło jak wyszło :P
Mam poczucie, że młodzi byli wkręceni w konsumpcję od zawsze, przynajmniej odkąd sięgam pamięcią. Urodziłem się na początku lat 90. i już w podstawówce wiedziało się, że koszulka z dużym logo Adidasa podnosi „rangę” na podwórku. Marzeniem były buty Nike Air Max, a BMW uchodziło za synonim sukcesu. Telewizja też robiła swoje, wmawiając nam, że prawdziwie ogarnięty człowiek ma wielki dom i najlepiej jeszcze sportowe auto.
@nigologin: Trzeba móc jakoś budować swoją rangę w drabinie społecznej. Bo ogólnie "młodzi" nie mają raczej zbyt wiele do pokazania. I nie mówię tego jako zgorzkniały boomer. Po prostu jeszcze nic znaczącego nie osiągnąłeś. A co, będziesz imponować znajomym piątką z polskiego?
Ja pamiętam z czasów swojego liceum modę na "pasje". Dziewczyna dostała aparat na święta... miesiąc później miała dopisane "Photography" na swoim profilu
Mirki, szczególnie te będące w związkach, proszę Was o radę. W tym roku kończę 30 lat, jestem od 2 lat w związku z dziewczyną (ten sam rocznik). Z racji wieku, chęci założenia rodziny i wyznawania tradycyjnych wartości wypada ten związek sformalizować. Sęk w tym, że nie jestem pewny czy cokolwiek do niej czuję. Wywodzę się ze stosunkowo chłodnej rodziny, całe życie byłem i
@kasiknocheinmal: Naprawdę fatalna rada. Wiele ludzi myli miłość z przeróżnymi trauma bondingami.
Ludzie zakochują się w osobach niedostępnych jak ich rodzice. Albo mają potrzebę naprawienia swojego partnera. Albo mają jakiś kompleks
@kasiknocheinmal: Nie zgodzę się. Jeśli jest się świadomie w związku to każdego dnia podejmuje się świadomą decyzję o tym aby być z tą osobą.
Na przykład świadomie zdaje się sprawę, że są bardziej atrakcyjni ludzie, zabawniejsi, fajniejsi i tak dalej. Ale w tym moim człowieku jest "coś" co codziennie wybieram.
Pytanie czy ma się umiejętność nazwania tego.