Jestem po 30, różowa też. Dzieci nie mamy (jeszcze, ale nie na dlugo już).
A mimo to dalej kotłuje nam się w głowach strach przed nastoletnią ciążą, strach przed załamanymi rodzinami, rozpaczą że mieliśmy całe życie przed sobą a teraz to wszystko zaprzepaszczone. Fakt, życiowo to, delikatnie mówiąc, wylazly z nas niebieskie ptaki bez kariery, ale takem weseli.
Co za popier--loną korbę nam serwowali całe życie, nie dziwota że dzietność tak leży
A mimo to dalej kotłuje nam się w głowach strach przed nastoletnią ciążą, strach przed załamanymi rodzinami, rozpaczą że mieliśmy całe życie przed sobą a teraz to wszystko zaprzepaszczone. Fakt, życiowo to, delikatnie mówiąc, wylazly z nas niebieskie ptaki bez kariery, ale takem weseli.
Co za popier--loną korbę nam serwowali całe życie, nie dziwota że dzietność tak leży











"Lista ludzi, która wkrótce umrze" i zorientować się, że jest tam Twoje nazwisko i nic z tym nie zrobisz.