Może ktoś się zgodzi z tym? Ale mam takie wrażenie że jak ktoś ma tindera to może oznaczać że jest uszkodzony w kontekscie relacji miedzyplciowych. Większość osób która korzysta niezależnie od płci i poczynań swoich nie jest w stanie stowrzyć normalnej relacji albo jest to bardzo bardzo trudne. Mam na myśli że posiadanie tindera to jest jak wejście w diabelską grę wykorzystywania drugiej osoby i traktowania jako obiekt, który mozna tylko w
@Morritz: Zbyt radykalnie postawiona teza. Wedle niej w momencie jak zainstaluję Tindera natychmiast staję się jakimś psycholem. (tj. już byłem przed, ale to niezwiązane z Tinderem).
Bardziej przedmówcy fajnie zauważyli, że świat się po prostu zmienił. Już wchodzenie w długie związki nie jest najbardziej pożądaną i racjonalną strategią.
@Dueil_angoisseus: Ale ma rację. Na Tinderze w pewnym momencie następuje pewna dehumanizacja tych profili, które nam się pokazują. Po drugiej stronie nie ma prawdziwego człowieka, tylko jakiś NPC z którym trzeba odhaczyć opcje dialogowe.
Ja mając tindera z matchami w kieszeni czułem dużo większą ekscytację dłuższa rozmową z barmanką podczas luźnego wieczoru. Nic z tego nie było, ba, nawet nie była w moim typie. Ale zapadła mi pamięć dużo bardziej
@vanschout: Ty, ale masz w domu kiedyś jakichś gości? Bo no co jak co, chyba nie siedzi ta lalka u Ciebie na kanapie? Bo jak nie siedzi to co z nią robisz? Wpychasz do szafy jak jakieś zwłoki czy jak?
Mam wszystko a ciągle jest mi źle… siedzę w psychologii 15 lat też medytowałem kilka lat i nadal ciągle mi czegoś brakuje.Może to po prostu brak miłości w dzieciństwie?Przez to też codziennie pije a-----l,bo chociaż na chwilę czuję się dobrze. #psychologia #przegryw
Czemu ludzie lubią oglądać reakcje innych? Teraz są popularni ci streamerzy czy te w telewizji co te patusy siedzialy i ogladaly programy w tv. Wydaje mi sie ze to jakis ludzki niedosyt patrzeniem na ludzkie reakcje. Teraz w erze samotnosci, spowodowanej internetem ludzie nie spedzaja tyle czasu patrzac na ludzi co kiedys - kiedys by poszli do kina, gdzie jest full ludzi, czy poszli by ogladac cos ze znajomymi. bo jaka to
@Herbacin: Wpadałeś kiedyś do kumpla, który jedyny na osiedlu miał komputer do gier? Pamiętasz jak razem łupaliście w pierwszego CODa? Albo topiliście Simsy w basenie? No.
To tak przy niedzielce mam #pytanieCo sądzicie o idei mieszkania w domu wielopokoleniowym? Uważacie że przy dzisiejszym rozwalonym rynku nieruchomości to rozsądna opcja, czy też jesteście może przeciwnikami mieszkania z rodzicami wspólnie pod jednym dachem? Może ktoś miał podobne doświadczenia mieszkania w taki sposób lub nadal tak mieszka i chciałby się podzielić własnymi doświadczeniami na ten temat? Zapraszam gorąco do dyskusji ( ͡°͜ʖ͡°)
Co sądzicie o mieszkaniu z małżonkiem/małżonką w domu wielopokoleniowym?
@PanPomidorek: Uważam, że to rozwiązanie dobre tylko na papierze. Trzeba mieć mnóstwo założeń, aby to dobrze działało. Musi być dobra relacja z rodzicami, musi być dostosowany dom, partner/ka musi też dogadywać się z teściami itp. Do tego to będzie działać tylko wtedy, jeśli rodzina funkcjonuje bardzo "klasycznym" modelem. Czyli młodzi nie harcują po nocach tylko robią trójkę dzieci i idą pracować w polu.
@vitalioz: Nie do końca. Przegryw który wygrał w totolotka nie jest zaradny. Mimo posiadania pieniędzy będzie skrajnie nieatrakcyjny bo nawet obrazka przywiesić nie będzie umiał. Zamiast kupić willę na południu hiszpanii i sportowy kabriolet aby się tam poruszać, kupi sobie kolejną figurkę z anime do kolekcji.
"Zaradność" to jest pierwotna potrzeba kobiet, wywodząca się pragmatyzmu ostatnich tysięcy lat ewolucji: czy jak będę z nim w ciąży to będzie mógł o
@mirko_anonim: Szukaj przeciwnika nie w typie co w lasce.
To dziewczyna stawia granicę i mówi definitywne "nie". Nie "być może", nie "nie wypada". Tylko konkretne, definitywne "nie". Jest mnóstwo metod na blokowanie ludzi w internecie. Jeśli tego nie robi bo "no głupio tak, znamy się tysiąc lat" to jest to jej wina.
Dynamika damsko-męska jest taka, że to mężczyźni startują do kobiet a one ich odrzucają lub nie. To, że
@Zopyross: Trochę tak. Te znaki były wcześniej. Może nie aż tak spektakularne i dramatyczne. Ale tego typu zachowania były wcześniej - uszczypliwości, brak szacunku. Może delikatna fizyczna agresja. Potrącenie, kuksaniec, kopniak w kostkę. Nie boli, przecież jesteś mężczyzną. Do tego szereg innych czerwonych flag: każdy były partner był narcyzem. Każdy mężczyzna to c--j. A jej ojciec najbardziej. Cały świat jest odpowiedzialny za jej nieszczęście tylko nie ona. Przytarła felgę na
@mirko_anonim: Może. To bardziej jedna z potencjalnych przyczyn niż złota zasada. Może Cie np. ciągnąć do niedostępnych kobiet bo w dzieciństwie byłeś nauczony bycia bardzo konkurencyjnym. Jak nie było wyzwania to nie mogłeś usiedzieć. I tym samym budowałeś swoje prywatne poczucie wartości.
Albo miałeś nieobecnego surowego ojca, który przez cały czas był z Ciebie niezadowolony, przez co relacja z "niedostępną" osoba przypomina Ci o domu.
✨️ Czy rozwód to jedyne rozwiązanie po 10 latach małżeństwa?Ⓘ Po 10 latach małżeństwa z żoną (a 16 związku ogółem) chodzi mi po głowie rozwód. Nie myślałem, że kiedyś do tego dojdzie bo myślałem że dożyjemy razem starości ale coś we mnie pękło.
Nie moge przy niej normalnie funkcjonować, irytuje mnie, jej podejście do życia się zmieniło, skupia się tylko na ogarnianiu dzieci (choć oczywiście i jest to mój obowiązek) a na
Przede wszystkim sam przed sobą powiedz, że wypstrykałeś wszystkie opcje. Spróbuj terapii dla par (w tym też indywidualnej). I daj im szanse (po kilku spotkaniach nic się nie zmieni)
Nie znamy perspektywy żony, moze ona też ma zastrzeżenia? Może sama jest przytłoczona "tym
✨️ Strach przed samotnością w wieku 25 latⒾ Mam 25 lat i zaczynam się bać samotności. Obserwuje znajomych i boję się tego, że przegapiłem kilka okazji na stały związek i nie spotkam ich więcej. Wśród rówieśników coraz więcej zaręczonych i dzieci.
@mirko_anonim: Wiele okazji Cię minęło, ale jeśli będziesz patrzeć wstecz to ominie Cię jeszcze więcej.
Do tego też wchodzisz w ten złoty moment kiedy zaczynasz mieć trochę więcej kasy niż z kieszonkowego czy pierwszej g---o-pracy. A kasa daje Ci możliwości. Możesz gdzieś pojechać, zobaczyć rzeczy. Kupić auto, zabrać dziewczynę za miasto. Do tego z każdym dniem jesteś coraz bardziej mądry i doświadczony. Ta licealna miłość jakkolwiek piękna w naszych wyobrażeniach...
✨️ Problemy z samooceną wśród przegrywówⒾ Dlaczego #przegryw ma taki problem z samooceną, jednocześnie hejtując #terapia? Sporo też niepotrzebnie uzależnia swoją samoocene od tak prymitywnych rzeczy jak ile kobiet mieli albo czy ruchali co jest bez sensu. Przecież samoocena nie powinna brać się z zewnątrz a tymbardziej z subiektywnych ocen. Swoją wartość można budować na wiele sposobów. Dla kogoś startującego od zera i robi #wychodzimyzprzegrywu
@mirko_anonim: Ale w sumie jaki problem rozwiązujemy? Bo z jednej strony tytuł jest o tym jak nawiązywać znajomości. A potem wyjaśniasz jak nawiązujesz znajomości a potem je ucinasz.
Wydaje mi się, że w tym poście sam sobie odpowiedziałeś na pytanie ;)
@mirko_anonim: Dziewczyna ma ostatni dzwonek aby znaleźć partnera. Niezależnie od tego co mówią wyzwolone kobiety na Instagramie - po 30+ kobiety mają zdecydowanie trudniej w znalezieniu partnera. Postawiła na Ciebie i chce mieć jakąś dozę pewności czy nie obudzi się w wieku 37 lat z niczym.
Realnie ma ze dwa-trzy lata na zrobienie sobie dziecka. Jeśli nie z Tobą (bo masz fochy), to musi pronto kopnąć Cię w dupę, bo
Temat rzeka... Jak podchodzicie do tematu płacenia na pierwszej randce/spotkaniu? Rzuciła mi się wypowiedź, że najlepiej jeśli na pierwszej randce każdy płaci za siebie, bo wtedy jest takie samo inwestowanie w relacje. I ogólnie w internecie częściej spotykam się z twierdzeniem, że niech każdy płaci za siebie. Dla mnie to jak najbardziej ok. Zawsze też proponuje, że to ja mogę zapłacić za obie strony, zero problemu. Ale w rzeczywistości ZAWSZE jest tak,
@alim03: Wszystko kwestia sytemu wartości wedle jakiego się postępuje.
Bo RACJONALNYM jest płacić tylko za siebie. Ba, RACJONALNYM jest spacer, rozmowa f2f, ustalenie zasad, priorytetów życiowych itp. Ale niestety, nie jestesmy racjonalnymi istotami, szczególnie w tematach związkowych i
✨️ Jak poradzić sobie z różnicami światopoglądowymi w związku?Ⓘ Witajcie Mirki i Mirabelki, potrzebuję zarówno wróżenia z fusów i przewidywania przyszłości ze szklanej kuli, jak i chłodnej oceny kogoś z zewnątrz, nie chciałabym wciągać w to najbliższych osób i prosić o złote rady. Od dłuższego czasu spotykam się z kimś, kogo można by uznać za prawdziwy ideał. Oboje 30+, te same plany na przyszłość - małżeństwo, posiadanie dzieci. Każde z nas pracuje, posiada
(tj. już byłem przed, ale to niezwiązane z Tinderem).
Bardziej przedmówcy fajnie zauważyli, że świat się po prostu zmienił.
Już wchodzenie w długie związki nie jest najbardziej pożądaną i racjonalną strategią.