Wpis z mikrobloga

Z moich obserwacji wynika, ze jakies 71,37% osob zaczyna robote w biurze o 9:00. Przeciez to jest najgorsza godzina rozpoczecia pracy na swiecie
  • 49
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Famine: potwierdzam, ja zaczynam od 7, rano se jade 0 korkow, malo ludzi w pociagu, o 15 se koncze jak krul, znowu malo ludzi w transporcie podpublicznym, 15:10 juz jestem na siłce, tez malo ludzi, maszyny wolne, gitarka ugułem całe te
  • Odpowiedz
  • 0
@PodniebnyMurzyn

@Famine: potwierdzam, ja zaczynam od 7, rano se jade 0 korkow, malo ludzi w pociagu, o 15 se koncze jak krul, znowu malo ludzi w transporcie podpublicznym, 15:10 juz jestem na siłce, tez malo ludzi, maszyny wolne, gitarka ugułem całe te


Ja właśnie też jak pracowałem stacjonarnie to tak do pracy jeździłem tylko że na na siłkę od 6 chodziłem.
  • Odpowiedz
@PodniebnyMurzyn: na 7:30 jadę i korki są znikome. O 15:30 się zaczynają, ale jak wyjdę odpowiednio szybko, to jadę tylko kilka minut dłużej. 7 jest najkorzystniejsza właśnie dlatego, że niemal nikt nie lubi rano wstawać.
  • Odpowiedz
W dużym mieście, gdzie dojazd do pracy potrafi trwać godzinę


@troglodyta_erudyta: To jest największy paradoks. Wyjechałem na wieś 20km od miasta i ludzie się pytają jak sobie radze z dojazdami do pracy. Mówię normalnie, 20-25 minut w maksie. A oni pracują w centrum miasta i jadą tam godzinę xd
  • Odpowiedz
@BornToDie69: to ja farciarz, mam spoko dojazd bo tez mam do roboty w centrum jakies 10 km, ale se wychodze 6:25 i 6:59 juz sadzam swoją grubą dupę na krześle przed kompiuterem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Z tym, że między tą 6:30 a 8:30 dojazd byłby pewnie taki sam, ale komfort podróży już nieporównywalnie większy o tej szóstej rano (w przypadku gdy wybieram pociąg).
  • Odpowiedz