Wpis z mikrobloga

Analiza ankiety: czyli przy jakiej kwocie męskie ego przechodzi z trybu "partner" w tryb "ofiara systemu" i "brak równouprawnienia"

Wyniki ankiety są piękne. Tak bezczelnie obnażają rzeczywistość. A ta wygląda tak: dla największej grupy respondentów związek zaczyna się chwiać już wtedy, gdy kobieta zarabia od faceta 1–2 tys. zł więcej. Tak odpowiedziało 43,4% głosujących.

Mężczyzna taki silny i odpowiedzialny, ale jak wjeżdża skromne półtora tysiąca przewagi w wypłacie, to nagle ten fundament męskości okazuje się konstrukcją z mokrego wafla.

Drugie miejsce zajęła odpowiedź powyżej 10 tys. zł (33,6%). Te osoby wierzą, że ich samoocena jest odporna na sukces partnerki. Owszem, do czasu. Bo kiedy różnica robi się naprawdę duża, kończy się romantyczna opowieść o partnerstwie, a zaczyna wewnętrzny dramat pod tytułem: "to kto tu właściwie miał utrzymywać rodzinę?"

Ta ankieta nie jest z resztą o pieniądzach. Pieniądze są tu tylko brudnym odbiciem rzeczywistości. Problemem nie jest to, że kobieta zarabia więcej. Problemem jest to, że dla wielu osób mężczyzna bez finansowej przewagi przestaje być ważną personą. Nagle nie wystarcza, że jest dobrym partnerem, wspierającym człowiekiem, sensownym facetem. Nie. Jeszcze musi wygrać w banku ze swoją partnerką, miłością swojego życia.

W całej tej dyskusji najbardziej rozczulające jest to, jak często nadal myli się partnerstwo z hierarchią. Jakby związek miał być relacją dwojga ludzi, ale b--ń Boże nie aż tak równą, żeby kobieta przypadkiem nie zaczęła lepiej zarabiać. Bo wtedy nagle okazuje się, że część męskiej tożsamości była zbudowana nie na charakterze, wartościach i dojrzałości, tylko na założeniu, że przynajmniej przelew musi się zgadzać.

Wniosek?
Niektórych nie przeraża silna, mądra i zaradna kobieta. Przeraża ich dopiero moment, w którym przestaje być od nich ekonomicznie uzależniona.
Jestem w szoku, że aż tyle osób uważa, że związek działa tylko wtedy, kiedy kobieta zarabia mniej niż mężczyzna.

#zwiazki #finanse #rozowepaski #niebieskiepaski #ankieta #damazkurczakiem
D.....m - Analiza ankiety: czyli przy jakiej kwocie męskie ego przechodzi z trybu "pa...

źródło: mężczyźni mają kruche ego

Pobierz
  • 97
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 6
@Dama_z_Kurczakiem:

Trochę (całkiem) przekręciłaś.
To nie kruche ego tylko świadomość otoczenia. W 99% przypadków gdy kobieta przeskakuje zawodowo/finansowo partnera, przestaje go traktować jak... mężczyznę.
I to nie moje wymysły, czy incelskie p---------e tylko wyniki obserwacji np. Lew-Starowicza.
Czyli chłop ma wdrukowane, że jak mu się powinie noga to będzie miał 2 problemy - z powiniętą nogą i z babą, która zaczęła traktować go
  • Odpowiedz
@Dama_z_Kurczakiem: źle interpretujesz. Większość z nas zakłada, że to laska ucieknie przy takiej różnicy. Tu nie chodzi o hierarchię a o to jak was widzimy. A widzimy was jako te, które wiecznie nie są zadowolone, które wiecznie chcą więcej, które wiecznie się porównują do koleżanek. A ty wyskakujesz z jakimiś feministycznymi frazesami o hierarchiach. Widać że chłopa nie masz, każesz męskim umysłom wypełniać ankietę a interpretujesz to przez pryzmat damskiego
  • Odpowiedz
@Dama_z_Kurczakiem: nie bo nie, ankieta powinna być obiektywna i dawać pełne spektrum możliwości, zabrakło kluczowej odpowiedzi tylko po to by powstał ten wysryw. Proszę o nową ankietę i wtedy analizę.
  • Odpowiedz
często nadal myli się partnerstwo z hierarchią. Jakby związek miał być relacją dwojga ludzi, ale b--ń Boże nie aż tak równą


@Dama_z_Kurczakiem: Dokładnie. Kobieta natychmiast porzuci takiego mniej zarabiającego faceta, bo chodziło wam tylko o pieniądze. Nie liczy się nic więcej.
  • Odpowiedz
Daj jeszcze raz ankietę z możliwością "nie wpływa", bo bez tego nie ma jak wysnuć wiarygodne wnioski. A wnioski powyżej trochę nacechowane frustracja się wydają.
  • Odpowiedz